Jump to content
Dogomania

Tolutkowa

Members
  • Posts

    273
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tolutkowa

  1. [quote name='Berek']Yorki nie lubią: - Ciągnięcia - Łapania znienacka na ręce - Krępowania im ruchów, także przez (przepraszam za wyrażenie) kretyńską odzież z falbankami + czapeczki itd - Stawiania w trudnych sytuacjach i następnie nie wspierania ich - musza przez stresową sytuację przechodzić same [/quote] Tego to i ja bym nie zniosła :cool3: . Niestety na projekt ubranek nie mam wpłwu :shake: , do mnie nalezy napisanie scenariusza pokazu, czyli aranżacja scenek z psami. Samo wyść, przejść i ktoś mnie łapie na ręce, a z reguły to olbrzymia istota :evil_lol: , to takie mało ciekawe, chciłabym aby ludzie zobaczyli w yorkach nie tylko ozdobę modnisi, ale żywe, inteligentne stworzenie z silną osobowością ...
  2. [B]KATOWICE 2007[/B] - to kto sie zgłosił? I powiedzcie jak tam jest, nie byliśmy jeszcze w na wystawie w Katowicach więc wszelkie opinie mile widziane ;) .
  3. Witam wszystkich :lol: Pilnie potrzebuję [B]POMOCY[/B]. Muszę przygotować [B]pomysły na[/B] [B]pokaz mody[/B] [B]ludzkiej i yorkowej[/B] . Czasu mam baaardzo mało, a znajomość specyfiki yorków - rzadna. Nie znam się na potrzebach takich małych piesów! POMÓŻCIE! Pls! Wszytkie pomysły mile widziane - sposób prezentacji yorka, akcesoria, karmy, sporty, możliwości. Wszystko! Będą tam też imprezy towarzyszące więc piszcie co Wam wpadnie do głowy. Można dawać na pw. Z góry dziękuję :lol:
  4. [quote name='Gazuś']Służbistka nie :lol: Zach ma dużo na głowie i jak wpadnie na wystawowo i zobaczy taki off to zawału dostanie :lol: [/quote] A jakby co to ...mam zaprzyjaźniony oddział kardiologii :evil_lol: ! Prywatny zresztą ;) .
  5. [quote name='BabyCakes'] A propos chusteczek - moj poprzedni pies (zupelne przeciwienstwo Trunia pod kazdym wzgledem) uwielbial pozerac zuzyte chusteczki. Zuzyte = zasmarkane (fuujjjjj).[/quote] Tolek je tylko "rozmienia na drobne"
  6. [quote name='Gazuś']Tia... Jak mój Doc widzi, że będziemy jechać GDZIEKOLWIEK byle samochodem to na klatce mam wycie ze szczęścia, jakby mu sie conajmniej dzieci rodziły :lol: A jak już wydostaniemy sie z klatki to po parkingu ja wręcz LECE ci,ągnięta przez tego upiora w stronę auta. Nałogowiec :lol: [/quote] Zupełnie Tolutek! A Doc wskakuje obcym ludziom do samochodu? Czekam kiedy ktoś mnie oskarży o wyrafiną próbę kradzieży pojazdu jeżdżącego :evil_lol:
  7. [quote name='BabyCakes']On chyba nie zajarzyl, ze mozna sie tak fajnie zabawiac z pluszakami :evil_lol: Lubi targac gazety, kartony (ale tylko takie, ktore dostanie osobiscie do ryja, gazet lezacych na podlodze nie tknie - nikt nigdy nie zabranial mu brania tych gazet, po prostu nie bierze). To w ogole jest "dziwny" pies: zostawiony sam na sam w domu z siatka pelna miesa na podlodze nawet go nie tknie, zarcia zostawionego na stoliku kawowym (siegajacym mu do szyi) tez nie ruszy =quote] To mają wiele wspólnego :lol: ! Tolek nigdy nie ruszył rzeczy, które leżą luzem, jednie chusteczki higieniczne wzbudzają większe emocje :razz: . Mój syn notorycznie zostawia na podłodze książki, opakowania z płatkami, talerz z kanapkami lub innym żarciem (dywan jest ulubioną przestrzenią życiową mojego potomka :evil_lol: ) i nic! Mój pies jest o tyle nietypowy, że wstaje kiedy ja jestem już po kawie, prysznicu i w opakowaniu, drzemiąc obserwuje przygotowania, ale kiedy już jestem gotowa .... NO! To się zaczyna! Krążenie z butem w pysku jakby chciał powiedzieć : Tu jestem! Widzisz mnie?! Tylko o mnie nie zapomnij! A już całkowite szaleństwo go ogarnia kiedy widzi przygotowania do wyjazdu na weekend. Czasami mam ochotę zamknąć go w pokoju abym mogła spokojnie wynieść torby do samochodu! Ale jak popatrzę na ten słodki pysiol :loveu: to .... same wiecie
  8. [quote name='holly g.']Dzień Dobry, Witam w imieniu naszego nowego członka rodziny;) Leona. [/quote] Witamy :multi: ! Gratulujemy i życzymy tyle radości i szczęścia ile do naszego domu wniósł Tolek.
  9. [quote name='Gazuś']Raczej naszczęście. Mój Doc uparcie wypruwa wszytskie zabawki jakie wygrywamy dzieki kapselkom coca-coli :) Ja mu misiów nie kupuje - za dużo by było latającej waty po domu, kongo to coś, co sie oprze Doca zębiskom :) [/quote] Pierwszym i ukochanym "dzieckiem" Tolka jest maskotka- psiak z Velevetu (dali przy jakiejś promocji), śpi z nią, usiłuje zabierać na spacery, a ostanio ... rozbiera ! Znaczy się zdejmuje mu kubraczek. Zboczuch jeden :evil_lol:! Potem pojawiło sie mnóstwo innych, ale to dziecko Tolek kocha najbardziej. Podziwiam Trunia, bo Tolek podobnie jak Doc, lubi swoje maskotki odchudzać, wyciagając im ze środka co nieco :evil_lol: . Najfajniej było kiedy moja mama adoptowała śmietnikowego kociaka, Tolek uznał, że to nowa zabawka i darł paszczę aby dać jemu to nowe dziecko już! On sobie je troszkę ponosi :cool3: . NA szczęście Ziutek pokochał Tolka miłością wielką i ... z wzajemnością. Kiedy jedziemy do mamy to chłopaki razem śpią, myją się wzajemnie (trzeba widzieć Ziutka jak Tolek go machnie ozorem :diabloti: ). Największe zainteresowanie Ziutka budzą Tolkowe łapy po spacerze, koniecznie usiłuje mu je umyć, tylko, że łaskotki przeszkadzają :evil_lol: . Jak widzę, puchy na karmę u wszystkich spełniają wielorakie funkcje :razz:
  10. [quote name='Gazuś']Nie powiedziałabym :lol: Heh, tym bardziej, że na ostatnich jest jak ROZPOZNAĆ a nie jak oceniamy ta ;-) Za to jak ktoś przeczyta caly wątek to może sie co nieco do wiedzieć o hodowlach jakie były tu omawiane.[/quote] :klacz: za wiarę w naród i jego zdolność czytania ze zrozumieniem :evil_lol:
  11. [quote name='puli']Ja nie goldeniara,ale tez wtrące swoje trzy grosze. Gdybym miała wybierac hodowlę,to poprosiłabym w niej o kontakt do nabywców poprzednich miotów. Można wtedy zobaczyć co wyrosło z psiaków,jaką maja psychikę,dowiedziec sie czy nowi własciciele mogli liczyc na pomoc ze strony hodowli. Np w kwestii zywienia,wystaw,ewentualnych kłopotów wychowawczych itp. Nie kupiłabym szczeniaka od hodowców,którzy tylko myśla zeby wziąść kase i zapomnieć o miocie. Sporo tez o hodowcach mówia wystawy.I nie myśle tu o sukcesach psów,tylko o zachowaniu własciciela.Jak dobrze poobserwować,to da sie zauważyć miłość do psów i pasję jak równiez chciwośc i przerost ambicji.Widziałam raz gdy własciciel znanej i renomowanej hodowli wyszarpał z wściekłościa goldena po zejściu z ringu,bo ten zajął drugą lokatę (!!) a pan chciał CACIBa....[/quote] [B]Złote słowa![/B] Brawo Puli! Miałam już sie nie wypowiadać, ale .... Proponuję zakończyć rozważania w tym wątku bo nie wiem czy zdajecie sobie sprawę jak bardzo jest to w tej chwili wypromowana hodowla :evil_lol: ! Jak ktoś przeczyta pierwszą i ostatnią stronę to ... dojdzie do wniosku, że to najlepsza, najbardziej znana i uznana :diabloti: hodowla w tym kraju. A chyba nie o to chodziło ....
  12. [quote name='teqquila']my tez jestesmy bardzo chetni na spacerek :P Aska no trudno sie mowi ale jak by co to my chetni na zdrowie jak bys kciala tylko bysmy musialy tel sie zmowic ja mam nowy jak by co to na ten numer pisz 788-535-441[/quote] NA Zdrowiu grasujemy my :evil_lol: ! Co prawda ostatnio rzadko bo rano mało czasu, a po pracy to juz ciemność, widzę ciemność :evil_lol: ! Tolek co porawda jasny gdzieś bym go wypatrzyła, ale obawiam się o te gryzące ciemnowłose, które mogą wyskoczyć z krzaczorów. A Tequila to chłopczyk czy dziewczynka? Przepraszam, ale najczęściej siędze w grupie VIII i .... nie doczytałam ;)
  13. [quote name='BabyCakes']Stravinsky Oligarchia :p[/quote] Ładny psiór! Niestety :cool3:. Ale jak w użytkach to mogę mu kibicować!
  14. [quote name='Gazuś']Nie :lol: Magda Biszowa chyba będzie z "Naszych"[/quote] Kto to Bisz? Tak katalogowo :evil_lol:
  15. [quote name='Gazuś']Dla mnie naganne jets i łamanie regulaminu hodowli - sprzedawanie szczeniąt bez metryk I przeszkadzanie innym wystawcą - rzucanie im jedzenia pod nogi, dotykanie ich psów, rzucanie petard (:lol: ) itp. Jednak naprowadzenie smaczkiem czy zawbawką swojego i tylko swojego psa nie jest wg mnie łamaniem tego punktu regulaminu.[/quote] No to wreszcie się zgadzamy :multi: !
  16. [quote name='Gazuś']Dla mnie się to nijak ma do nieregulaminowej hodowli. Choć moż ejakas głupia jestem :lol:[/quote] Nie jesteś :lol: ! Ja myślałam, że chodzi o respektowanie regulaminu jako całości, a nie tylko wybranych fragmentów :evil_lol: !
  17. [quote name='Gazuś'] Wiola - będziemy razem w klasie, co nie? ;) [/quote] Bez względu na miasto my w otwartej więc pewnie razem :lol: ! Będziecie w Głogowie?
  18. [quote name='BabyCakes']No coz, kwestia interpretacji. Moze zamiast psioczenia na innych wystawcow nalezy poszukac problemu w swoich relacjach z psem? Ja tak bym wlasnie zrobila, gdyby moj pies interesowal sie na ringu cudzym patykiem, zarciem czy zabawka (jeszcze mi sie to nie zdarzylo, co nie oznacza, ze sie nie zdarzy), a nie mna i tym, co mam w rece/kieszeni/gdziekolwiek indziej. Btw, w Poznaniu kupilam piszczace ustrojstwo - przeznaczone na wystawy. I uwaga: zamierzam uzywac :diabloti:[/quote] To nie psioczenie na wystawców, ale ciąg dlaszy dyskusji o przepisach i ich respektowaniu. Złośliwa jestem z natury i uwielbiam prowokować adwersarzy :evil_lol: . To kiedy zaczynasz z tą zpiszczałką? Trzeba się zabezpieczyć w nauszniki :diabloti: !
  19. [quote name='Gazuś']Źle zrozumiałas mój post. Chodizło mi o to, że dopuszczalne jest wystawianie sposobami, zeby MÓJ PIES wystawił sie lepiej, a niedopuszczalne zeby specjalnie psuć wystawianie innych psow. Juz poprawiłam, bo można było to źle zinterpretować.[/quote] Spoko :lol: ! Wzięłam poprawkę na literówkę i właściwy sens zrozumiałam, co wynika z mojej odpowiedzi.
  20. [quote name='Gazuś']A jak jakiś pies boji się meżczyzn to co - cała reszta na ringu musi być wystawiana przez kobiety? :roll: Rozgranicz prosze trochę wystawianie tak, żeby MÓJ pies się lepiej wystawił, a tak żeby kogoś się wystawił gorzej. Jeśli bym np. karmiła Twojego psa, machała mu zabawką przed nosem - sytuacja jest inna, ale to, że na wystawie używam smaczków przed nosem Doca nie wpływa (a przynajmniej nie powinno) na zachowanie psów, które nos mają dobre 2 metry od Docowego.[/quote] Słusznie prawisz Waszmościanka :multi: ! "[B]żeby MÓJ pies się lepiej wystawił, a tak żeby kogoś się wystawił gorzej".[/B] Wszelkie subtelne działania, nie wpływające na innych są ok. Gorzej jeśli ktoś uważa, że wolno mu wszystko bez konieczności liczenia się z innymi. To kwestia kultury i wrażliwości. JA mam problem z głowy. Tolek już dojrzał i jest to siła spokoju, a żarłoczny nigdy nie był :evil_lol: . Skoro jednak dyskusja o przepisach, ich respektowaniu, zaszła aż tutaj to ... Jeśli respektujemy je to chyba wszystkie :razz: ? A strachliwy pies? No cóż ... wogóle nie powinien pojawić się na ringu.
  21. [quote name='Dorota_Fiszer']Jesli Twoj pies reaguje na cudze smakolyki i Ci to przeszkadza to go tego oducz,nie widze problemu.Ja mam zawsze pelna torebke smakolykow,czesto surowego miesa i nie bede sie martwic,ze przez to jakis pies sie gorzej wystawia - moje nie zagladaja do cudzych kieszeni czy torebek.Tak samo nie widze problemu z pileczka czy inna zabawka,wystarczy nauczyc swojego psa,ze na ringu pewnych rzeczy nie wolno albo miec swoja zabawke.[/quote] No cóż .... Tak wygląda przestrzeganie regulaminu przez jego najzagorzalszych obrońców .... Chyba nie muszę cytować odpowiednich przepisów? Znasz je pewnie lepiej niż ja ... może jednak: obowiązkiem wystawcy jest [B]"prowadzenia psa w sposób nie[/B] [B]przeszkadzający innym wystawcom"[/B]
  22. [quote name='BabyCakes'] W czym przeszkadza Ci to, ze ktos wystawia psa na smakolyki czy zabawke?[/quote] Mnie osobiście nie, ale mojemu psu czasami :razz: . Zwłaszcza kiedy miła Pani stojąca obok mnie na ringu rzuca hasłem: "Proszę zabrać psa (niby dokąd?!) bo mój jak je to jest agresywny". Przeszkadza mi kiedy ktoś biegnący przede mną, rzuca w biegu na ziemię smakołyki i mój pies usiłuje się po nie schlyać, co wybija go z rytmu, przeszkadza mi kiedy pani z pieskiem biega po ringu, a wokól niego sadzi susy tłuściutki małżonek z piszczącą piłeczką aby zachęcić pupila do biegu, przeszkadza mi kiedy wygrywający rasę samiec wyrywa pióra z ogona swojego rywala, przeszkadza mi kiedy muszę leczyć nadgarstek pogryziony na ringu przez psa sąsiada, bo przez przypadek trafił na moją rękę, a nie na kark Tolka, przeszkadza mi kiedy pani macha patyczkiem, a mój pies zrywa się do aportu ..... Dalej wyliczać? Nigdy nie wystawiałam Tolka na jakiekolwiek pobudzacze, nagrodę dostaje po zejściu z ringu. To mądry chłopczyk i rozumie, że trzeba zapracować aby dostać :razz: .
  23. Może jeszcze jaśniej wytłumaczę o co mi chodziło. [LIST=1] [*]Obydwie strony przyznały, że hodowca nie odmówił wydania metryki [*]termin wydania ustalono zgodnie na określony termin[/LIST]W takiej sytuacji trudno mi zrozumieć rzucanie gromów na hodowcę i pretensji nabywcy. Zresztą mam wrażenie, że to nie właścicielka Bazyla ma prtensje tylko jej koleżanka :shake: . Nie było nas przy tym, różnie mogło być. Może strony ustaliły, że jeśli Bazyl dorówna reszcie miotu, pani dopłaci do pełnej stawki, a hodowca wyda metrykę bez wpisów dyskwalifikujących go jako potencjalnego reproduktora? To tylko spekulacje, ale mogło i tak być .... Nie jestem wszechwiedząca i staram się zachować umiar i rozsądek w ferowaniu wyroków. Stąd moje stanowisko. Mam nadzieję, że to zamknie temat ;) ?
  24. [quote name='Gazuś']W takim razie uważasz, że 'fe, po co ten regulamin!' - i niech każda hodowla sprzedaje sobie psy bez metryk? :roll: Wiolu, nie ywpaczam sensu Twoich wypowiedzi, a napewno nie specjalnie, ale nie rozumiem dlaczego stoisz za łamaniem regulaminu i bronisz kogoś kto sprzedaje szczenięta bez metryk?[/quote] NIKOGO NIE BRONIĘ! NIE JESTEM ZA ŁAMANIEM REGULAMINU! NIE JESTEM ZA SPRZEDAWANIEM SZCZENIĄT BEZ METRYK! Jestm za konsekwencją w postępowaniu i dotrzymywaniem słowa! W każdej sferze życia! Matko jedyna! Może teraz to będzie jasne ;) ! Moim marzeniem jest uczciwa konkurencja. Chciałabym wejść na ring bez obawy, że pies obok nie napadnie na Tolutka (a już dwukrotnie miało to miejsce), aby wystawcy nie wnosili na ring worów mięcha, piszczących piłeczek, patyczków, aby osoby towarzyszące nie darły się zza ringu. Aby wszystkie suki i psy spełniały wymogi hodowlane, aby wystawcy byli sobie życzliwi ..... :roll: i aby strona www łódzkiego oddziału była aktualizowana częściej niż raz na kilka lat :razz: . Duża ze mnie dziewczynak i wiem, że aż tyle wymagać nie należy ;) tylko robić swoje, czyli cieszyć się swoim psem, nie wytykając potknięć reszcie świata.
  25. [quote name='amokk']Ja mam w planach : Opole, moze Krakow, Gdynia, Sopot, pewnie Przechlewko... i zobaczymy co w trakcie nam wpadnie do glowy :)[/quote] No Olu! Może wreszcie w Opolu się spotkamy :multi: ! My tak kolejno: Głogów Katowice Częstochowa Opole ..... a potem się zobaczy W wielu wypadlkach nie ma jeszcze osady sędziowskiej i trudno decydować. Wiem z pewnością, że do Nowego Targu w tym roku nie pojedziemy (a tak tam ślicznie!), będzie sędzia, który ocenił mojego Tolka w młodzieży jako sukę (mam to w opisie!) i .... wolę drugi raz nie ryzykować bo teraz jest jeszcze większy :evil_lol: . Z kim się spotkamy w Głogowie?
×
×
  • Create New...