-
Posts
3015 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Franca81
-
[quote name='zaginiona sara']Ale zwykłego człowieka jakby napisał, że musi oddać to byłoby pouczanie jak to niech popracuje, zaprosi behawiorystę, to nie przewidział, że tak może być itd. A tu jest po prostu produkcja i tyle. Moja jedna suka też jest wykastrowana i nie wyobrażam sobie oddania którejkolwiek, od tego jestem żeby psy się dogadywały. Ja myślę, że nie ma nagle plagi gnębienia zwierzęcia poprodukcyjnego tylko w większości po prostu trzeba zrobić miejsce na produkcyjne zwierzęta. Rzadko raczej nagle aż tak się pogarsza. Czasem otwarcie piszą zmiany planu hodowlanego, zwierzę jak przedmiot jest traktowane, tak sobie sprzedajemy bo nam się odwidziało. Po prostu hodowle nie wszystkie są takie super jakie chciałyby być i jak się lukrują, a na dogo jest tendencja tłumaczenia hodowców z rodowodami co by nie zrobili.[/QUOTE] Całkowicie się zgadzam że nie w każdej hodowli jest lukrowo. Niestety... Nie popieram oczywiście oddawania zwierzęcia "po hodowlanego". Ale akceptuję jeżeli to jest faktycznie najlepsze wyjście dla zwierzęcia. Co do pogorszenia statusu w stadzie to znam taki przypadek w hodowli kotów. Kilkuletni reproduktor został wykastrowany i zaczął być workiem treningowym dla reszty stada. Hodowca starał się separować kota ale wynik był taki, że kot praktycznie całymi dniami siedział sam, miauczał, nie potrafił się odnaleźć w stadzie, stał się apatyczny. Nie było wyjścia. Znalazł dom i znów był żywym kotem. Ale to była jak dobrze pamiętam jedyna taka sytuacja kiedy ten hodowca szukał domu dla starszego kota kastrata. Ale zaginiona saro jest jedna różnica pomiędzy zwykłym człowiekiem a hodowcą. Zwykły człowiek zwykle ma 1-2 psy. Hodowca ma kilka (kilkanaście licząc młode). Więc trudniej jest utrzymać stado w ryzach nie ingerując w ich stosunki, jeździć na wystawy, odchowywać mioty, załatwiać papiery, itd... Łatwiej zapanować nad dwoma psami niż nad stadkiem kilku kotów czy psów. Tym bardziej, że kota nie da się tak ułożyć jak psa.
-
[quote name='Lotty']Związek Kynologiczny dał hodowcom wybór: mogą tatuować, albo chipować szczenięta. Jedyny warunek jest taki, że cały miot musi być albo zachipowany, albo zatatuowany. Jak jest w innych organizacjach, nie wiem.[/QUOTE] Dzięki wielkie za wyczerpującą odpowiedź. ;) AgnieszkaK większość zgłoszonych ogłoszeń usunięto.
-
[quote name='panbazyl']właśnie - ostatnio sie nad tym zastanawiałam, bo dośc dużo wiedzalam styron adopcyjnych - i mnie zaczyna zastanawiac mocno taki proceder - zwierzaki (psy czy koty) rodowodowe sa oddawane za free - z hodowli oczywiście. czyżby były juz "poprodukcyjne"? Przyznam się, ze nie dzwoniłam sie dowiedzieć dlaczego chcą oddać takie zwierze, ale sporo takich ogłoszeń (zwłaszcza na stronach hodowli)[/QUOTE] Hodowle mające jakiś cel w hodowli i czasem tak robią, ze szukają nowego domu. Tzn dążą do jakiegoś ideału danej rasy, angażują się w rozwój rasy. Nie jestem za tym by oddawali psy, które już się z jakiś powodów nie nadają do dalszej hodowli. Bo dla mnie kot czy pies to domownik (tylko traktowany jako pies czy kot a nie jak człowiek) ;) Ale zdarza się iż po kastracji (sterylizacji) zwierzę nie potrafi się odnaleźć w stadzie. U kotów tak bywa, że kastrat nagle zaczyna być nękany przez inne "jajeczne". Więc czasem najlepszym wyjściem jest znalezienie nowego i spokojnego domu.
-
Wilczur Borys PROSI O WSZELKĄ POMOC W SZUKANIU DOMU
Franca81 replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
[quote name='wanda szostek']On jest po prostu nie zrównoważony i agresywny[/QUOTE] Myślę, że najlepiej to po prostu nie odbierać od niego telefonu. Czyli widać co facet sobą reprezentuje. Całe szczęście, że Borys tam nie pojechał.... -
Zgadzam się z Tobą. Ale wkurza mnie jak czytam w ogłoszeniu że sprzedawca nalezy do stowarzyszenia i podaja jakiś skrót którego wygooglać się nie da. Albo podają nazwę hodowli i wujek google też nic nie znajduje. Nic. Wiem, że moga być jeszcze hodowle co się stron internetowych nie dorobiły. Ale jak ktoś zdaje recenzje z wystaw to często pisze z jakiej hodowli pies. Czy jak zdjecia z wystaw wrzuca w sieć. Ehh niby coś ruszyło z tą ustawa ale z czasem widać jak pseudo starannie ją obchodzą. Sprzedają szczeniaka za 300 zł, zaznaczają że ma rodowód ale w opisie nic nie piszą poza "sprzedam pieski rasy ..... Więcej informacji pod telefonem .... A jak to jest z tatuażem? Bo coraz więcej sprzedających podaje, iż szczeniak ma tatuaż. Czy nadal tatuuje się psy?
-
Nie smutaj się. Bierz pod uwagę że jak dostają teraz zmasowany atak zgłoszeń to się zapewne nie wyrabiają. ;) Ja zgłaszałam i widzę że część usunięto od wczoraj (głównie tablica.pl). Powoli biore pod uwagę kupić pre paida i dzwonić do tych pseuduchów i pytać jaki mają te psy rodowód. Muszę jeszcze ogarnąć temat nagrywania rozmów (od strony prawnej). A do tablicy w każdym zgłoszeniu piszę by żądali dokumentu pochodzenia szczeniaka uznawanego przez ZK a nie przez stowarzyszenia. Bo stowarzyszenie to i ja moge sobie powołać i drukować "rodofody"
-
Wilczur Borys PROSI O WSZELKĄ POMOC W SZUKANIU DOMU
Franca81 replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
[quote name='wanda szostek'] 7. Obecnie Pan mi grozi sprawą cywilną za zerwanie umowy [/QUOTE] No co za facet... Przecież żadna umowa nie została ustanowiona... -
Trzymajcie mnie bo padnę.... Zobaczcie jakie ma powyciągane cycki na własnie kryta suka... [URL]http://img685.imageshack.us/img685/8084/pseudos.jpg[/URL]
-
No właśnie tak mi się wydawało, że zimą zamykają wcześniej. ;) Szkoda że mnie wywiało tak daleko od Opola... znów mogłabym powyprowadzać psiaki na spacery.
-
Dobrze, że mała będzie mieć DS. Ale te robale to mnie zszokowały... Ci ludzie powinni odpowiedzieć za doprowadzenie psa do takiego stanu. Przecież to jak znęcanie się. Nie zapewnili opieki weterynaryjnej (a to już chyba łamanie prawa?). O mały włos swoim zaniedbaniem doprowadziliby do śmierci tej kruszynki...
-
Ależ ja nie rozumiem co się czepiacie wizyt PA. ;) Byłam na takich nie raz. Nigdy nie patrzyłam na to jak mają ludzie urządzone, jakie meble czy wyposażenie. Psu obojętne czy są to meble a'la "wczesny Gierek" czy najnowsze dębowe. Psu obojętne czy dywan ma wszystkie frędzle. Patrzyłam na mieszkanie pod innym względem. Np balkon (przy adopcji psa małego" - powiedziałam że należy zabezpieczyć jeżeli chcą psa wypuszczać na niego). Idąc na wizytę widzę gdzie ludzie mieszkają i nie chodzi mi o to czy są dookoła wille a bardziej pod względem spacerów przyszłego właściciela z psem. Bo chyba każdy w adopcjach wie że psa na początku należy przyzwyczaić. Jak dom to zwracam uwagę na ogrodzenie. Nie patrzę na to co ludzie mają w domu - staram się patrzeć jakie "niebezpieczeństwa" należy zminimalizować. Tak by domek miał łatwiej i wiedział jak działać w pierwszych miesiącach po adopcji. Zawsze na koniec wizyty mówię, że jak będą mieć jakiekolwiek problemy z psem (nawet te najmniejsze) to mogą do mnie dzwonić o każdej porze dnia i nocy. Podobnie jak wystąpią problemy z psem (pod względem agresji, niszczenia, itd). Nigdy nie wymagałam raportowania. Po prostu mówiłam, że będę wdzięczna za informację jak się sprawa rozwinęła po adopcji. A jeżeli się nie odezwą to raz na jakiś czas pozwolę sobie zadzwonić. Jakoś nikt nigdy nie miał z tym problemów. Sami pisali i wysyłali fotki. Jak były problemy to i dzwonili. Byłam nawet zaproszona przez adoptujących na zrobienie u nich wizyty po adopcyjnej. Popiliśmy kawkę, pośmialiśmy się. Wystarczyło że zobaczyłam jak pies zachowuje się przy właścicielach, że złapali więź, pies nie jest zestresowany a dom nie jest nowością (czyli nie mieszka na dworze- bo to był bokser). Ciekawe dlaczego niektórzy tak bardzo nie chcą do domu wpuścić na PA? No sorki ale Józka z gazowni to wpuszczają, jak przyjdzie ktoś z telewizji z ofertą to wpuszczą, księdza po kolędzie też (Ci co są wierzący oczywiście). To dlaczego osoby z wizyty PA nie chcą? Przecież nikt nie poprosi ich o oprowadzanie po domu. Poza tym w jaki inny sposób sprawdzić czy inni domownicy też się zgadzają na adopcję? A miałam taką sytuację, gdzie jeden z domowników nie chciał. A co jak ktoś chce adoptować dużego psa do domu a ten dom to dwa malutkie pokoiki, w których mieszka dwoje dorosłych, dwójka małych dzieci i jakieś zwierzaczki (chomiki czy świnki morskie)? (dodam że psa nie ma jak sprawdzić w stosunku do dzieci czy chomików). Dobra kwestii wpuszczania do domu to się nie będę czepiać bo ja sama zbytnio bym nie chciała (nie lubię obcych u siebie w domu). Ale starając się o adopcję psiaka brałabym to jako "mus". Tak samo jak robotnicy co przychodzą np kuchnię montować. I tyle. Na pewno nie zrezygnowałabym z zaadoptowania psa tylko dlatego że nie chcę by ktoś przyszedł na PA. Ale zgodzę się z wami, że niektórzy mają zbyt wygórowane podejście do wizyt PA. Ja chodzę by uprzedzić o problemach jakie mogą wyniknąć, pogadać i zobaczyć jakie ludzie mają nastawienie do zwierząt i adopcji. Nigdy nie czuję się "powyżej" adoptujących (bo to do mnie decyzja należy czy polecić dom czy nie). Nie znam nikogo, kto by żądał raportów co dwa tygodnie przez rok. Tak, odmówiłam facetowi psa do budy... Ale chciał astka... Najlepiej "nieokaleczonego" (oj naciskał na te jajca jak nie wiem). Tak, odmówiłam ludziom psa a mieli super wielki wypasiony dom z wypasionym podwórkiem. Ale powodem były kłamstwa odnośnie "zaginięcia" wcześniej adoptowanego schorowanego psa... Jak i stan ogólny psa którego mieli w domu. Tak, poleciłam domek gdzie pieniężnie się nie przelewało. Ale ludzie mieli serce do zwierząt. I byli gotowi stawić czoła ewentualnym problemom. Więcej już nie będę wymieniać bo już i tak się rozpisałam. Dlatego będę bronić wizyt PA - bo podchodzę do nich racjonalnie. I nie znam osób, które by "przeginały" z raportowaniem, oczekiwaniami, itd.
-
Chyba tak. Ale w sobotę jak się nie mylę to chyba wcześniej zamykają. Hmm a w "zimę" nie jest przypadkiem do 16? Jak masz jakieś stare koce czy coś w tym stylu to też się przyda. ;)
-
Taa jasne. Oddawajmy psy byle komu... A co tam, że pies będzie jadł resztki, nie będą o niego dbać albo i będą się znęcać czy też wywalą bo im się jednak nie spodobał. Po to są te procedury by dom się poważnie zastanowił czy chce psa. Po to są procedury by można było stwierdzić czy pies i dom "pasują do siebie (po to są ankiety przed adopcyjne). Bez tego to ludzie by sobie adoptowali psy w typie bo taniej niż u pseudohodowców!!! I w jaki sposób można by wtedy stwierdzić, że pies nie jest bity, maltretowany, głodzony, itd? W jaki sposób wtedy sprawdzić czy dany dom jest przygotowany i świadomy problemów jakie mogą wyniknąć??? Kiwiadams zastanów się nad tym co mówisz. Nie po to wyrywa się psy z rąk degeneratów i innych sadystów by bez jakiejkolwiek wiedzy o danym "domu" oddawać psa byle komu... Tak wg Ciebie powinna wyglądać adopcja? To właśnie wtedy ci najgorsi będą adoptować (bo za darmo) psy w typie bo mają takie widzi mi się... A tacy ludzie to właśnie najczęściej "szara strefa" psiarzy... W schroniskach też powinny być takie umowy... Już była sytuacja jak parka przyszła do schroniska ze swoją suczką i chciała by schroniskowy bezdomny pies ją pokrył bo ładny jest to by śliczne szczeniaczki były... Tacy bezczelni i debilni ludzie potrafią być...
-
Wchodzisz na wiadukt (lewa strona idąc w kierunku ul. Struga). Trochę dalej niż w połowie wiaduktu będą schodki w dół. Schodzisz i idziesz na wprost. Później musisz przejść przez tory po prawej stronie (będzie widać już wejście do schroniska). Szczekanie psów cię poprowadzi. ;) Nie jest tak daleko.
-
[quote name='kasiek12']Ustawa ustawą, a życie i tak swoje. My tu sobie w czynie społecznym klikamy, a kto tak naprawdę powinien sprawować pieczę nad realizacją zapisów ustawy? Posłowie szczęśliwi bo wypuścili kolejny bubel prawny i mogą spać spokojnie. Przecież znowelizowali ustawę, więc niech ci fanatyczni obrońcy praw zwierząt się w końcu odczepią. Pytam o to dlatego, że w dyskusji na Allegro jest taki wpis, że "Aucje będą usuwane tylko w przypadku wiarygodnego zgłoszenia od uprawnionego podmiotu (np. policji). W tego typu przypadkach musi istnieć jednoznaczne stwierdzenie naruszenia praw." Czyli Allegro samo wsadza oręż w łapę nieuczciwym "handlowcom". Część akcji owszem jest usuwana, ale sami widzicie, że na ich miejsce pojawiają się nowe z coraz to wymyślniejszymi opisami i do niektórych faktycznie trudno się doczepić. Dopiero jak się zadzwoni to gość mówi, że pies bez papierów za 400zł (ja to piszę w zgłoszeniach, że sprzedający jest nieuczciwy i żąda pieniędzy). Macie przykład: http://tablica.pl/oferta/sprzedam-szczeniaki-syberian-husky-IDCINb.html Treść ogłoszenia bez komentarza, a o tym wiaderku pomyj na zdjęciu nie wspomnę :shake: Zgłosić faceta by wypadało. Bo ten łańcuch wygląda na dość krótki. Na drugiej aukcji z kolei ON też w nie najlepszych warunkach....
-
[quote name='N_i_e_do_W_I_A_R_Y']OSZALAMIAJACE jest to,ze niektorzy naprawde nie zdaja sie widziec SKALI PROBLEMU.Moze i duzo bylo tych psiskow biednych po przeroznych niezwiazkowych i zwiazkowych pseudohodowlach,ale NA NICH juz wyrok zapadl,zostaja wywozone,zabijane itp wraz z nadejsciem chwalebnego roku 2012! Czy myslisz,ze taki PSEUDUCH zostawi sobie na kolanka?!!?!!!! wczesniej trzeba bylo im zabierac,by bronic zycie tych istot a nie maszerowac w zgodzie i pogodzie po piekna ustawe,ktora okazuje sie monopolistycznym zlepkiem i trumna dla zwierzat w kazdym niemal punkcie a w reszcie punktow nie pomaga nic,tylko szkodzi zwierzetom! A Ty dzisiaj potrafisz mi mowic,ze co by ciedni zrobili jakby mieli dwanascie? ODPOWIEM-wykastrowali te starsze,zostawili je u siebie,lub oddali-w koncu ponoc te rasowe sa rozchwytywane i schronisk nie zasilaja!!!!Wiec o co problem? Gorzej z tymi bidami co dzis w nocy leza po rowach pewnie porzucone,lub dobijane!!!! CZY TEGO DO CHOLERY NIKT NIE WIDZI!!!!!! CZY NIE WIDZICIE????????????!!!!!!!!! ale wtedy wszyscy powiedza-w slusznej sprawie musza byc ofiary... PRZYKRO MI. ZA TE WYRZUCANE BEZBRONNE WSZYSTKIE BIDY BEZ DACHU NAD GLOWA I JEDZENIA! Ale jesli pojdzie o ograniczenie hodowli do dziesieciu to juz zal dupe sciska. BEDZIE TO JESZCZE W TYM ROKU! byc musi,inaczej ogarnac sie choloty nie da. Szkoda mi,ze tu jestem.Ale stad tu jestem,ze sama mam swoje psy. A JA NIE MIALAM NAWET TAK DOBRZE W CALYM DZIECINSTWIE PEWNIE JAK ONE MAJA U MNIE.I nie zalezy mi na tym,by miec ich wiecej.Bo mam ich pare a nie setke! TYLKO NA TYM MI ZALEZY,BY ZAPEWNIC IM GODNE WARUNKI,MILOSC,SPOKOJ,SPACERY,PELNA MICHE I OPIEKE MOJA JAK TEZ I WETERYNARYJNA.I ZEBY BYLY KOLO MNIE A JA KOLO NICH.BO TO MOI PRZYJACIELE,BO TO JEST WLASNIE MOJA RODZINA. Zegnam Was.Spokojnej nocy. Poproszę o dowód ileż to szczeniaczków zostało zabitych przez pseudohodowle. Skoro tak wiesz co się dzieje w pseudohodowlach to poproszę o adresy tych które tak niby masowo wywożą i zabijają szczenięta. Poproszę o wskazanie miejsc gdzie te psy są zabijane. Bo skoro tak piszesz to powinnaś nie mijać się z prawdą i wiedzieć. Skoro jesteś tego tak pewna to dlaczego nie zawiadomisz policji? Bo jak na razie to pseuduchy swoich pieniędzy nie "zniszczą" a postarają się sprzedać w inny sposób. Dla pseuduchów pies się nie liczy. Liczy się kasa... Wielokrotnie można się o tym przekonać, niestety. Na żadne psy wyrok nie zapadł! Ogarnij się. O czym Ty gadasz? Jeżeli ktoś jest bestialski to jest w stanie zabić zwierzę bez względu na to jaka jest ustawa. Ale to nie nasza wina, że taki ktoś tak bardzo przedmiotowo traktuje zwierzęta. Bo wątpię by taka ustawa nagle w człowieku obudziła mordercę. Ustawa charakteru człowieka nie zmienia. A czy myślisz że jak w pseudo suka jest już wyeksploatowana albo zmienia się "moda" na rasy to pseuduch zostawia tą biedną suczynkę u siebie na "kolanka"? Pozbywa się jej. Szkoda, że tym się nie przejmujesz. To nie ustawa sprawiła, że ludzie są okrutni dla zwierząt. Bo byli tacy jeszcze przed wejściem tej ustawy w życie. Więc nie zwalaj wszystkiego na ustawę...
-
Ustawa na co poniektórych działa. :evil_lol: Mam zapisanych kilku użytkowników na all co są typowymi pseudo (kilka ras na raz sprzedają). Obecnie żaden z nich nie ma ani jednej aukcji. :diabloti:
-
[quote name='Victoria']Czyli, że jakbym chciała kupić rottweilera to muszę mieć zgodę prezydenta..? ciekawe wg jakich kryteriów jest podejmowana decyzja o pozwoleniu. I czy zalicza się do tego "rasowy bez rodowodu" Oj obawiam się, że "rasowy" nie znaczy rodowodowy.. coś mi się o uszy obiło.[/QUOTE] Bo rasowy nie musi być rodowodowy. Tzn nie musi posiadać wyrobionego rodowodu. Ale ma metryczkę na której podstawie wyrabia się rodowód. Może o to chodziło.
-
Wilczur Borys PROSI O WSZELKĄ POMOC W SZUKANIU DOMU
Franca81 replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
Wandziu no i nie pogadałyśmy. Jutro bedziesz mieć czas? Daj mi znać na gg. ;) -
[quote name='N_i_e_do_W_I_A_R_Y'] Tak? no to masz tu jedna organizacje,jedna z najprawdziwszych ponoc i jej "CZLONKA" hmmm,prosze podaje link do hodowli z ZKWP,zarejestrowanej,znanej i lubianej,w wydawnictwie PIES udzielajacej sie NAWET: [SIZE="4"]http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomos....html?skad=rss Coi teraz na to Gero? nadal to samo? przemysl to i przespij.Dobraj nocy bez koszmarow zycze! Popraw link ;)
-
[quote name='bachar']http://zhpr.pl/hodowle.html Hodowla "Kochające Serduszka" To oni mają i goldeny i Shih tzu? ----------------- Ahh już widzę. aktualnie to jeszcze yorki, maltańczyki a na stronie jesxzcze piszą, że mają teriery i briardy....
-
[quote name='ageralion']Walczyc mozna, bo mamy juz ku temu narzedzia, a rejestracja hodowli gwarantowala by nam spis miejsc gdzie zwierzeta sa hodowane. Mozna by trzymac reke na pulsie, a jesli wyjda zaniedbania itd odebrac prawa hodowli lub cos w tym stylu Tak, to nasze podstawowe zadanie jako milosnikow zwirzat siedzacych gleboko w temacie. Kto tego nie widzial, nie zrozumie jak podly moze byc czlowiek... Co do bokserow w typie, mixow w potrzebie, zgadzam sie w 100% ale znow wchodzimy w temat psow w typie, a ja wciaz mysle o zwylkych burkach, kundelkach no name, kudlaczy podobnych do niczego. Boje sie, ze furtka dla czlowieka o dobrych zamiarach, moze byc takze furtka dla pseudo... wiec moze jednak nakaz rejestracji wszystkich miotow do sprzedazy jako hodowli (w postaci firmy czy jakiejkolwiek) byloby dobrym sposobem na kontrole rozmnazania wszystkich zwierzat, nie tylko rasowych...[/QUOTE] Tylko pytanie. Po co je chcą rozmnażać. Tylko dlatego że mają dobre warunki? Bo chcą mieć szczeniaczki w domu? Niech bedą domem tymczasowym dla szczeniąt ze schronisk. Muszą koniecznie rozmnażać dla własnej "zachcianki". Ja po prostu nie widzę sensu rozmnażania "burków". Bo i tak nie pozbędziemy się bezdomnych, które się mnożą i niestety zapełniają schroniska. Więc po co świadomie powoływać kolejne takie burki? Poza tym ile domów znajdzie się dla takich kolejnych burków? A jak nie będą mieli popytu na szczeniaki to co z nimi zrobią? Zadaj to pytanie tym ludziom. Powiedz, że wcale nie jest łatwo znaleźć dobry dom. A skoro to w sumie "dobrzy" ludzie to chyba powinni brać takie problemy pod uwagę. Tylko jak się odbierze takim ludziom prawa to co dalej? Myślisz, że powstrzymają się od rozmnażania i cichaczem sprzedawania szczeniąt? Obawiam się, że to ich nie powstrzyma. Kolejnym problemem to kto by to sprawdzał? W tej chwili z wejściem w życie nowej ustawy walczą nie tylko instytucje, zrzeszenia ale i osoby prywatne. A do sprawdzania zarejestrowanych powinni być wyznaczeni pracownicy. My "prywatni" możemy tylko zgłaszać że gdzieś ktoś nie postępuje wg prawa. ale kto będzie się zajmował sprawdzaniem tego i egzekwowaniem. Rozumiem o co Tobie chodzi. Bo jest to i jakieś wyjście tylko czy aby na pewno dobre i miałoby szansę zostać zrealizowane. [quote name='Anashar']Ja myślę, że tu bardziej sprawdził by się nakaz nie rejestrowania hodowli tylko każdego miotu i czipowania każdego szczeniaka. I przede wszystkim obowiązkowa rejestracja każdego psa, żeby później nie było niedomówień jak się jakieś znajdą w rowie przy ulicy, czy zaginą w czasoprzestrzeni. Jakby każdy pies musiał być rejestrowany, może ludzie by się bali pochopnie postępować.[/QUOTE] Czipowanie zwierząt (psy, koty) powinno być podstawą i obowiązkiem. Tylko problem jest nadal (chyba?) z jedną ogólnopolską bazą. Z tego co pamiętam w schroniskach były osobne bazy. A weci mieli inne. Nie wiem jak jest teraz ale chyba dążono by ujednolicić. Tu bym poprosiła kogoś kto aktualnie siedzi w tym temacie o wypowiedź. Wtedy już łatwiej znaleźć właściciela i nałożyć na niego kary w przypadku porzucenia, itd... Kolejną rzeczą (ale to science fiction) to to by straż miejska miała czytniki i sprawdzała napotkane psy na spacerach czy posiadają chip. Jak nie to mandat. I tak za każdym razem aż właściciel psa zaczipuje. ;)
-
[quote name='bachar']Znana pseudo, wystawiająca swego czasu własne tzw. hodowlane rodowody. Wyrzucona z ZKwP, później PKPR a teraz podobno jest w ZHPR[/QUOTE] Znalezione w ogłoszeniu: Hodowla wpisana jest do Krajowego Rejestru Urzędowego Podmiotów Gospodarki Narodowej. - jest to po prostu REGON. Więc mogą mieć działalność gospodarczą nie związaną z psami ale sobie to wklepują by poważniej wyglądało.
-
[quote name='ageralion']No widzisz, ale do mnie sie zglaszaj wlasnie zwykli Kowalscy, ktorzy wpadli w panike, bo sapia im nad karkiem urzednicy z US w parze z policja... takim to wiem jak pomoc, ale jak ktos pyta czy dalej moze rozmnazac psy, a np zobacze ze warunki hodowli sa naprawde dobre, suczka nie jest maszynka do kasy, to nie wiem co mam powiedziec. Czy bedzie konkretne rozwiazanie dla nich? Czy ogloszenie wklejone powyzej takim wlasnie jest? Zarejestrowanie firmy? Dostalam konkretne pytanie i nie mam pojecia co odpowiedziec. Czy majac psy bez rodowodu, mozna zarejestrowac hodowle? Dla mnie wciaz niejasne jest w ustawie okreslenie "rasowy", bo kto okreslil i gdzie co jest rasowe, a co nie? To ogloszenie mnie lekko zaskoczylo, niepowiem...[/QUOTE] Nie rozmnażać dalej. Może to dobry dom dla suki ale czy jest pewność, że ten dom znajdzie dobre domy dla szczeniąt? Wystarczy odesłać na strony chociażby fundacji bokserowych i pokazać ile jest porzuconych, zaniedbanych psów w typie rasy. Po co kolejne powoływać na świat? A poza tym w tej chwili to może być dobry dom ale jak zobaczy ile można zarobić to może się sytuacja zmienić... Różnie w życiu bywa (co widać czasem niestety i po hodowlach zarejestrowanych w ZK czy w innych). Bo jak byłoby przychylne patrzenie na takie sytuacje (możliwość rejestracji takich "hodowli") to typowe pseudo by to wykorzystało i znów byłby problem "jak z nimi walczyć". Nie ma tu niestety złotego środka bo pseudohodowca pseudohodowcy nie równy jak i hodowca - hodowcy... Ludziom należy uświadomić jak w typowych pseudo wygląda rozmnażanie i sprzedaż. Bo to ten człowiek podejmie decyzję o kupnie zwierzęcia. Na co zwracać uwagę przy zakupie psiaka. I dlaczego zakup zwierzęcia powinien być odpowiedzialnością a nie zachcianką.