Witajcie ,
Jestem tutaj nowo zalogowana , jednak podczytuje dogomanie od bardzo długiego czasu . Mam na imię Marta i stukam zza oceanu . Właścicielka psa byłam tylko raz w życiu , mam nadzieje , ze to się niedługo zmieni :)
Mój pierwszy pies był kundelkiem znalezionym na polu , gdy jako dzieciak odwiedzałam babcie na wsi . Rudy przeżył w mojej rodzinie 18 lat , ale na zawsze będzie w naszej pamięci .
Teraz już jestem na swoim i od dawna marze o psie . Nigdy jakoś nie miałam na niego warunków lub byłam zbyt zajęta innymi rzeczami . Okoliczności się zmieniły i wiem , ze mogę zapewnić pieskowi dobra opiekę i warunki .
wybralam rasę pieska , która nie jest w zbyt popularna . Najbliższy hodowca znajduje się Ok 4 godziny jazdy samochodem w jedna stronę .Strona internetowa hodowcy nie jest odnawiana itp gdyby nie kontakt emailowy z hodowca , sadzilabym ,ze Pani już nie zajmuje się rozmnażaniem itp . Jednak to nie strona internetowa jest ważna przecież .
Okazalo się , ze jej suczka właśnie została pokryta a szczeniaki urodzą się w lipcu . Pani robi rezerwacje i bierze depozyt dopiero po narodzinach szczeniaków .
Podczas wymiany listów zaznaczyłam hodowcy , ze jestem zainteresowana samcem , którego nie zamierzam wystawiać i hodować . Powiedzialam również jaki kolor pieska mi się najbardziej podoba ( oczekuje między innymi szczeniaków w tym kolorze ).
Pani powiedziała mi , ze może w ogóle nie będę miała opcji wybrania szczeniaka .
No właśnie , czytam tutejsze forum i raczej nie spotkałam się z tym zwyczajem . Przeszli właściciele maja prawo wyboru swojego pieska . Podobno ktoś inny jeszcze jest zainteresowany samcem , z tym ze ma być on na wystawy . Według hodowcy to oba będzie dobierała szczeniaki do przyszłych właścicieli . Może to nawet trwać do 6 tyg po narodzinach piesków . Czy to według was jest akceptująca postawa hodowcy ? Czy raczej nie jest to spotykane ? Nie wiem co o tym myśleć .
Pani wydaje pieski do domu po ukończeniu 8 tyg . Gdy szczeniaki maja 6 tyg , powinnam przyjechać do hodowcy w celu zapoznaniu i obejrzeniu piesków .
Mój piesek na kolanka byłby z metryka ale również musiałabym go wykastrować . I tak to planowałam . Pies na wystawy byłby droższy bez konieczności kastrowania .
Ktory piesek jest na kolanka a który na wystawy decyduje hodowca , wiec ja może nawet nie miałabym nic do mówienia w kwesti wyboru mojego psa . Zależy od tego ile szczeniaków się urodzi i jakiej płci .
Czy powinnam się martwić czy po prostu jestem w gorącej wodzie kąpana .
To mój pierwszy zakup psa i trochę to przeżywam .
przepraszam za błędy , 16 lat na obczyźnie może robić swoje
Dziekuje , za odpowiedzi