Jump to content
Dogomania

kakadu

Members
  • Posts

    10156
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kakadu

  1. ja też juz zachowuję się czasem jak paranoiczka, ale wiem, że naprawdę wszystko może się zdarzyć i dlatego powinniśmy być czujni, żeby ustrzec nasze psy przed niebezpieczeństwem; piąteczku - często o tobie myślę biedaczku :(
  2. w razie czego podaję tu numer pod jaki można dzwonić w sprawie adopcji: [B][COLOR=green]602-24-64-65[/COLOR][/B]
  3. chłopak został znaleziony przy ulicy granicznej; już dzwonią w jego sprawie zainteresowani, więc może historia skończy sie dobrze :)
  4. widzicie, tyle lat na dogo, a taka noga ze mnie - wstyd; zaraz się skontaktuję z dziewczynami - bardzo wam dziękuję za pomoc; nie wiem, gdzie dokładnie został znaleziony, ale się dowiem i dopiszę;
  5. no właśnie - przecież to nie tajemnica
  6. a jak znaleźć dziewczyny z wołomina? :roll:
  7. dziewczyny, tak na szybko - do kogo sie zgłosić od mastifów? jutro zajrzę i wstawię zdjęcie dziś tylko rzucam hasło o pomoc; pies jest łagodny, ok 3-letni, spokojny, chodzi na smyczy; jednostronny wnętr pies szuka domu, prawdopodobnie ktoś go wyrzucił w okolicach działek [B][COLOR=green]602-24-64-65 - numer pod który można dzwonić w sprawie adopcji;[/COLOR][/B] [IMG]http://i50.tinypic.com/2r78sxl.jpg[/IMG]
  8. o rany, jotesko, jakie wspaniałe wieści :multi::multi::multi: czasem sobie myślę o wtorku, w tym kontekście, że psy się tak bardzo zmieniają jak znajdą dom, czy nawet tylko opiekuna w schronisku; gdybym nie wiedziała, że na pierwszych zdjęciach jeszcze z ronda jest ten sam pies co na ostatnich, czy nawet schroniskowych, to bym nie uwierzyła... bardzo ci dziękuję za te wspaniałe zdjęcia :kiss_2::kiss_2::kiss_2:
  9. dziękuję za zaproszenie na bazarek :) bugi czuję się bardzo dobrze, jest wesoły, bawi się z psami; tak bym chciała, żeby znalazł dobry domek z kochającymi ludźmi... nie wiem czemu taka cisza, ten twój szczeniorek jest naprawdę słodki... niby wakacje się skończyły i ludzie powinni zacząć dzwonić, a nie dzwonią :shake:
  10. nikt nie dzwoni z ogłoszeń, a czas leci....... :(
  11. [quote name='cyga-fryga']fajna parka :)[/QUOTE] czy to komentarz do jakiegoś zdjęcia, którego nie widzę???
  12. nic to - już mi tż obfotografował fanty na bazarek, więc jak mi się w pracy przeluźni, czyli koło końca września, wyskoczę z nowym ;)
  13. ja zawsze jestem na granicy bankructwa ;) zobaczę jak będzie - daj adres na wszelki wypadek na pw;
  14. hmmm, to ja mam dużo glizdownic, może nie są to kłęby, ale zawsze; mam ziemię kwaśną niestety i piaszczystą, ale tam gdzie rosną dalie jest nawieziona inna i dosypałam kompostu i obornika w granulkach; na zimę karpy otrząsam z ziemi tyle, ile da radę, a z resztą wkładam je do piachu; mam bardzo duże te karpy; właściwie miałam, bo je na wiosnę, jak pisałam wcześniej, porozrywałam i teraz są mniejsze... terra, to podsuszę i prześlę w pudełku ekonomiczną paczką - może nie zbankrutuję ;)
  15. dżdżownice to chyba nie podjadają korzeni? wydaje mi się, że są raczej pożyteczne; słuchajcie, będę miała do oddania sporą ilość karp dalii pomponowych; są dość wysokie (około metra), ale mają zbyt małe kwiatki i szkoda mi na nie miejsca w przyszłym roku; kolory mają biało-czerwone; zastanawiałam się nad bazarkiem, ale to by trzeba było albo za dużo zapłacić za przesyłkę ze świeżo wykopaną karpą z ziemią, albo musiałabym je przetrzymac przez zimę, aż obeschną, a nie chce mi się... tak więc została mi enia z odbiorem osobistym, albo ktoś bardzo zdesperowany; chyba, że można opłukać karpy z ziemi - praktykowałyście coś takiego?
  16. a ta pani co płacze, że chce ja z powrotem? gdyby klatkę jej załatwić to może by to było dobre rozwiązanie, zamiast balkonu? będę sie upierała przy tym co napisałam na początku - klatka doraźnie rozwiązałaby problem niszczenia, potem można by te pieniądze co sie uzbierało na hotel, przeznaczyc na dobrego behawiorystę; przeciez to spora suma pieniędzy; na pewno wystarczy;
  17. myślę, że celem zakonnej nie było zaśmiecanie; to raczej normalny sprzeciw wobec pomysłu uśpienia zdrowego psa; jeśli ten schron jest taki straszny, to należałoby uśpić wszystkie psy, które w nim przebywają; ale oczywiście wierzę, że tam jest źle; rozumiem, że suka niszczy jak zostaje sama w domu; czy nie dało się kupić klatki kennelowej i w niej ją zostawiać na czas nieobecności opiekunów w domu?
  18. nic nie będzie z 25. :shake: ojciec nie ma zabiegów w szpitalu przez weekend więc będę go chciała zabrać do siebie, żeby trochę odetchnął świeżym powietrzem...
  19. wstawię dwa filmiki bo na końcu jest kawałek frodzia :) [video]http://tinypic.com/r/2q354ya/6]View My Video[/video] [video]http://tinypic.com/r/20az0hk/6]View My Video[/video]
  20. a tu jeszcze dwa filmiki bugi bawi się z iką, czy może jest przez nią zjadany ;) [video]http://tinypic.com/r/2q354ya/6]View My Video[/video] [video]http://tinypic.com/r/20az0hk/6]View My Video[/video]
  21. [quote name='Awit'] kilka dni temu zaproponowałam że pojedziemy do hoteliku i weźmiemy Szarika do weta, bo trzeba go zaszczepić i przywieziemy z powrotem a on zwyczajnie się zgodził:-) [/QUOTE] :roflt::roflt::roflt: znam! znam! znam to wrażenie! człowiek się szykuje na batalię, proszenie, grożenie, taktyczne fochy, a tu - zero sprzeciwu; stoisz wtedy przez sekundę jak wryta, a potem starając się nie robić wiatru, żeby decyzji nie zmienił, na paluszkach przemieszczasz się z miejsca na miejsce i musisz jeszcze udawać, że nie jesteś zdumiona/zaszokowana :) ależ się obśmiałam; nie wiem, czy to zdrowe tak przed siódmą ;)
  22. [quote name='cisowianka']T No i żeby nie było Tz-etów macie w porzo, że w ogóle pomagają, a że stawiają warunki... chyba to lubią ;) taka namiastka władzy hi hi hi. Bez TZ też lekko nie jest .....[/QUOTE] oni sa potrzebni, bo inaczej skończyłybyśmy z dwudziestoma psami na głowie, których nie mogłybyśmy utrzymać... a mój to się tak uwrażliwił przy mnie ;), że ostatnio po obejrzeniu reportażu o losie źle traktowanych koni, wpłacił na fundację centaurus 50 złotych polskich; i żeby nie bylo - nie był molestowany przeze mnie w tym temacie; decyzję podjął samodzielnie; ja tylko ryczałam jak bóbr przed telewizorem, ale po cichutku, więc może nawet nie zauważył;
  23. ten mój tz taki najgorszy nie jest ;) przyniósł wczoraj bugiego na rękach z wieczornego sikania bo sie chłopak zafiksował na jeżu i za nic nie chcial wrócić do domu; stal na końcu działki (a mamy bardzo długa działkę) i szczekał jak jaki głupi; a ta sunia co sie na nią czaisz za plecami siostry to ta z twojego podpisu? ;)
  24. cieszę się, że w ogóle ktoś tu zagląda, bo w sumie u nas nic się nie dzieje... po prostu czekamy na odzew z ogłoszeń... boje sie co to będzie jak bugi nie znajdzie domku, bo u mnie naprawdę nie może zostać; tz zgodził sie na 3-4 tygodnie, potem do końca sierpnia; i tak byłam w ciężkim szoku, jak powiedział, że możemy go wziąć awaryjnie; nie wiem co będzie bo koniec sierpnia już blisko; dopóki jest w miarę ciepło jest ok, ale jak się zrobią zimne dni, to on sie będzie pchał do budy vegusi, a ona nikogo od siebie nie wygoni i nie będzie miała gdzie mieszkać przez cały dzień jak nas nie ma w domu, więc będzie marzła; a na ganku juz się nie zmieści następna buda; nie mogę pogarszać warunków bytowych rezydentów przez dokwaterowywanie nowych lokatorów; kiedy adoptowałam vegę zobowiązałam się do konkretnych rzeczy i muszę się tego trzymać; inaczej norel przyjedzie z tego lublina i mi głowę urwie...
×
×
  • Create New...