-
Posts
11377 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ulaa
-
[quote name='bea_m']Ciotki gorliwie kropki podrzucają. Dzięki wielkie. :) Na tą chwilę najpilniej szukają domów. - Laster u Buni w Łodzi - książkowy dalmat - Soniek - u Ewy w Libiążu oderwany z łańcucha - Sunia z Katowic o oddana bo nie stać było na psa - Spot i Mińska Mazowieckiego odciety od drzewa[/quote] A Cent zostaje?
-
[quote name='Kam']czy Koszałek ma allegro? jak nie - mogę zrobić, tylko, jeśli to możliwe, przydałyby sie jakieś zbliżenia pysia...jaki on jest duży? wielkości labradora, większy, mniejszy? biedne te stare psy, odrzucone, jak starzy ludzie...[/quote] Wielkości beagle. Nie ma allegro ani żadnych ogłoszeń...
-
To jest osobny wątek dla Koszałka z wątku Człowiek zniknął. Jeszcze 2psy koczują pod ruiną jego domu od wielu miesięcy... - Dogomania Forum założony jako ostatnia szansa na ratunek dla tego kochanego pieska. Idzie zima. Staruniek kochany napewno nie wytrzyma już jesieni... Nie ma żadnego schronienia. Nawet budki. Jest dokarmiany przez okolicznych mieszkańców, a jego towarzystwem są 2 inne koczujące pieski. On jednak kocha ludzi i tak się pcha pod rękę, tak patrzy w oczy tymi swoimi mądrymi ślepkami.... Staruszek, ale w dobrej formie. Zwyczajny kundelek, ale ma w sobie coś takiego.... od razu człowiek się w nim zakochuje :loveu: Ciałko-kluseczka, aż chce się przytulić, te uszka na wpół złamane, uśmiechnięta paszcza dumnie prezentuje niezbyt białe ząbki ;). Do tego te eleganckie skarpeteczki i krawacik. Starszy dobrze wychowany gentleman, z godnością znoszący niedolę.. Mimo swojego nieciekawego położenia, jest pogodny i ufny. Dałby z siebie jeszcze wiele miłości. Widać, że jpan, który zmarł, okazywał mu wiele uczucia, bo piesek bardzo lgnie do ludzi, by choć na chwilę poczuć bliskość... Koszałek po śmierci pana został całkiem sam i znalazł sobie towarzystwo innych samotnych piesków... Bo żaden człowiek nie chciał się nim zaopiekować :-( A on na to zasługuje i bardzo tego pragnie. Poprzez ten wątek pragniemy dać mu ostatnią szansę na pomoc. Innej nie ma... ______________________________ 30.10. Koszałek przebywa w domu tymczasowym. Okazało się, że ma przepuklinę, prostatę i chore nerki. Czeka go operacja, bez niej jesień życia Koszałka obarczona będzie bólem i cierpieniem, na które nie zasługuje ten kochany wdzięczny staruszek. Bardzo prosimy o wsparcie dla niego... Fundacja Pro Animals – Na Pomoc Zwierzętom ul. Żeromskiego 6 32-500 Chrzanów PKO BP Oddz. I w Chrzanowie 24 1020 2384 0000 9502 0095 0717 z dopiskiem "dla Koszałka". ______________________________ 10.11. Operacja udała się. Dziadziuś zdrowieje :) Dziękujemy z całego serca za pomoc temu słodkiemu stworzonku :loveu: Fotki z dnia odbioru ze szpitaliku (spędził tam 3 doby okołooperacyjne): str. 79 i str. 80 Wyniki badań i opis leczenia: str. 80 (na dole) ______________________________ DARCZYŃCY: :Rose: Eva2406 - paczuszka z witaminkami i różnymi skarbami fona - 100 J3nny - 50 Weronika13 - 15 Ika&Sonia - 50 Mikadominika1 - 100 Tomcug - 30 Eva2406 - 50 p. Monika - 500 WYDATKI: :hmmmm: 100 - dowóz do kliniki w Krakowie i spowrotem 637 - operacja + badania + pobyt w szpitaliku + leki _________________ Edit 20.01.09. Przy okazji leczenia anginy, okazało się, że Koszałek ma problemy z sercem: szmery nad zastawką dwudzielną oraz bardzo bolesne i tkliwe nerki... Edit 21.01. Koszałkowi zbiera się płyn w płucach... Dostaje: - Furosemid - Digoxin - Synergal Rokowania są złe...
-
Ada-jeje to Koszałek nie był tego faceta? :crazyeye: Biedactwo, co za tragedia!! Umarł pan, on został sam i znalazł sobie towarzystko innych wyrzutków!! :placz: To dowodzi jak bardzo potrzebuje kogoś...... :placz: Nie włóczył się, lecz poszukał sobie towarzyszy niedoli, żeby tylko nie zostać sam! Napewno był kochany przez pana który umarł i dobrze się nim opiekował, inaczej nie byłby taki słodki i przytulaśny! Talcott jeśli możesz to załóż Koszałeczkowi wątek! To chyba jego jedyna szansa, a on na nią zasługuje... Może akurat się uda...
-
Talcott u nas nie ma takich DT :-( Wszystko, co było możliwe, jest zapchane albo zablokowane psami nieadopcyjnymi. Koszałek i Mufinka nie przeżyją zimy pod gołym niebem, a my nic nie możemy zrobić. Dziękuję, że weszłaś na wątek.... Z zewnątrz nie zainteresował się nim nikt, a my same nie jesteśmy w stanie nic poradzić bez DT :placz:
-
mini i 2 terierowate sunie-2 sunie w domkach, Rudzia wróciła z adopcji :(
Ulaa replied to anouk92's topic in Już w nowym domu
Kilka miesięcy temu miałam na DT sunię mix Jack Russel Terriera. Do tej pory są o nią telefony i dzięki niej domy znalazło kilka innych piesków, niekoniecznie do JRT podobnych ;) Ogłaszając tą pierwszą wpiszcie koniecznie, że to mix Jack Russel Teriera, w sumie jest w typie rasy :cool3: Napewno znajdzie dom! A może i przy niej inne! -
[quote name='Talcott']Jak to nie ma budy?????? Załóż mu pilnie wątek!!!!! Tak nie może być:placz::placz::placz:[/quote] Koszałek ma wątek... [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=114687[/url] niestety nawet na Dogo nie wzbudził zainteresowania, stary zwyczajny kundelek :-( A on się tak tuli :placz: [quote name='Reno2001'] Dobrze, ze choc [B]Matyldzia[/B] z tego zdjęcia z [B]Korą[/B] juz jest we własnym domku.[/quote] Uff całe szczęście, też miałam pytać o tą kruszynkę :multi:
-
Trafiłam tutaj z bannerka u Agusiazet i... :placz: [QUOTE][IMG]http://www.mielec.bezdomne.com/galeria/kora%20q%20%282%29.JPG[/IMG][/QUOTE] ... jak się tłoczą bidulinki, żeby mieć swój kawałeczek kołderki :placz: Dlaczego tak mało osób zwraca uwagę na starsze pieski... U nas też czekają na domek Koszałek (który nie ma nawet budy, od dawna mieszka pod gołym niebem i tam pewnie umrze) i Dziadeczek utrzymywany w hoteliku dzięki Dogomaniakom i Allegro... A starszy piesek jest całkowicie bezproblemowy, wbrew opiniom da się go wychować no i tak bardzo potrzebuje bliskości człowieka... Wszyscy tylko szczeniaczki chcą. Siki w domu, pogryzione rzeczy, długie męczące spacery, niesforność w okresie dojrzewania... Gdzie tu logika? :crazyeye:
-
systemy dla bardziej kumatych :eviltong:
-
ogromne dzięki :modla::modla::modla: jeszcze dzisiaj zrobię mu termin, żeby załapał się w tym tygodniu. konto: [B]Fundacja [B]Pro Animals[/B] – Na Pomoc Zwierzętom[/B] ul. Żeromskiego 6 32-500 Chrzanów PKO BP Oddz. I w Chrzanowie 24 1020 2384 0000 9502 0095 0717 koniecznie z dopiskiem "kastracja BIGLA"
-
Stał się cud! Przejeżdżał tędy pan, który wcześniej miał bigielka na DT i znalazł go! Okazało się, że pojechał sprawdzić, jak aklimatyzuje się w nowym domu (u tamtej baby). Gdy wyszło na jaw, że nie ma tam psiaka i baba nie wie gdzie jest, zwyzywał babsztyla od najgorszych i pojechał szukać malucha. Nie mogliśmy się wcześniej dodzwonić, bo akurat był odłączony telefon (żona pana jest pielęgniarką i była po dyżurze). Niesamowity zbieg wszystkich okoliczności :crazyeye: Bigielek niesamowicie ucieszył się gdy zobaczył pana! Pan zabrał go do domu, ale nie wie, jak rodzina zareaguje. Ważne, że maluchowi nic nie grozi w tej chwili. Jeśli jednak poznał zapach suni z cieczką, to będzie próbował uciekać cały czas (także z nowego domu). BARDZO PILNIE trzeba mu zrobić kastrację! Pan niestety nie jest w stanie dołożyć się :shake: Agusiazet, czy w takim razie Twoja deklaracja na hotelik lub DT mogłaby być przeznaczona na kastrację? Bardzo pilnie potrzebne są także plakaty. Pan pomógłby je wieszać, nawet już dzisiaj. Całe szczęście, że jest bezpieczny. Ufff. Los czuwa nad tym maluszkiem.
-
"bo jest za duży i za stary" (a ma ok 8 m-cy) już pisałam wcześniej co mi powiedziała :angryy:, a facet któremu miała go oddać, prawdopodobnie nie odpowiadał na próby kontaktu, więc wyrzuciła po prostu na ulicę, choć prosiłam ją, by odezwała się do mnie, gdyby były jakieś problemy... choć nie wiem co by to zmieniło, i tak nie ma gdzie go dać... POMOCY bo będzie za późno! Jeśli schron przyjedzie to ja go nie dam rady uratować, a w nocy chodzą tutaj bandy pijanych gnojków, które szukają "rozrywek". A on taki ufny, zaraz dostanie kopa, albo i gorzej!!!
-
5 szczeniątek od wyrzuconej z auta suni. WSZYSTKIE MAJĄ SUPER DOMKI!!
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ruth']A młodzieńcom kastracji to nie? :eviltong:[/quote] Ten 1 piesek trafił do sąsiadów pani opiekującej się rodzinką. Fundacja nie miała z adopcją nic wspólnego. A tak Zuzia jechała do nowego domku :loveu: [IMG]http://img57.imageshack.us/img57/4989/dsc00034ln7.jpg[/IMG] [IMG]http://img291.imageshack.us/img291/4642/dsc00038lu8.jpg[/IMG] W nowym domku najbardziej spodobał się gryzaczkowy bucik :p [IMG]http://img356.imageshack.us/img356/7831/dsc00040to3.jpg[/IMG] -
Korzystając z okazji, że nie było widać w pobliżu żadnego sąsiada, wyniosłam bigielkowi jedzenie i wodę. Był bardzo głodny i spragniony, widać mu już wyraźnie żebra i przewężenie. Jest wycieńczony, leży na ulicy. Zdjęcie robione z okna. Tak śpi :placz: (ta kuleczka na środku uliczki, bliżej ogrodzenia jest jego kolega, który stale go gwałci). [IMG]http://img218.imageshack.us/img218/9780/dsc00059co6.jpg[/IMG] Przeszkadza sąsiadom, lada moment ktoś zadzwoni po schron i obydwa te biedaki marnie skończą (chociaż ten drugi ma dom niedaleko, nikt o niego nie dba, jest bity i stale biega także po ruchliwych ulicach). [IMG]http://img135.imageshack.us/img135/1489/dsc00060qu1.jpg[/IMG] Głodny, spragniony, zmęczony... [IMG]http://img135.imageshack.us/img135/7337/dsc00062id9.jpg[/IMG] (a z tyłu kolejny amant. Ten ma "odpowiedzialnego" właściciela z "wyobraźnią": materiałowy kaganiec tak ściśnięty, że mordki nie może otworzyć i dusi się... poluźniłam mu, tak miłosiernie patrzył...). Jak przyjedzie schron, to zabierze wszystkie.
-
:crazyeye: Dlaczego się nie przyznałaś, że zrobiłaś Dziadziowi bazarki??? Nie każdy patrzy w podpisy :eviltong: Tutaj linki: 1). http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=119173 2). http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=119175 No wiesz ciotka, Ty taka skromna i tajemnicza, a to o Dziadzia chodzi przecież :loveu: