Jump to content
Dogomania

blue.berry

Members
  • Posts

    1370
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by blue.berry

  1. Iza - ja doskonale wiem ile wy macie bokserowych bied pod opieką. Dałam ogłoszenie w Moim Psie - powinno ukazać sie w marcowym numerze. zapłaci za nie osoba która wyciągnęła Cezara z pseudo.
  2. dokładnie to muszę sprawdzić ale ze zdjęciem to jakos pomiędzy 100 a 150 pln.
  3. dałam na ten piątek do drobnych do wyborczej w dziale "pies szuka człowieka". i postaram się teraz dawać co tydzień. zastanawiałam się nad płatnym ogłoszeniem w Pies Przyjaciel i Mój Pies ale one są mocno drogie : (
  4. ano szkoda. szczególnie ze już nie najmłodszy i coraz ciężej będzie mu znosić zmiany w pogodzie czy przebywanie na dworze. nie mam pomysłu co można zrobić jeszcze poza ogłoszeniami w necie, i rozwieszaniem plakatów. no nic... fotki Cezarego z niedzielnego spaceru: [URL=http://img294.imageshack.us/i/cezary26.jpg/][IMG]http://img294.imageshack.us/img294/1386/cezary26.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img535.imageshack.us/i/cezary27.jpg/][IMG]http://img535.imageshack.us/img535/246/cezary27.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img297.imageshack.us/i/cezary28.jpg/][IMG]http://img297.imageshack.us/img297/3651/cezary28.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img24.imageshack.us/i/cezary29.jpg/][IMG]http://img24.imageshack.us/img24/1221/cezary29.jpg[/IMG][/URL]
  5. dziewczyny, wzięłybyście przesunęły Kone do działu adopcji i zmieniły tytuł bo jest mega mylący. do tego te fotki rozkoszne - nic innego tylko faktycznie "już w domu" Kona pięknie rośnie. Będzie z niej cudna sunia.
  6. dzisiaj byłam z wizyta. niestety zmiany frontu i wilgoć dają się mocno Cezarowi we znaki. dzisiaj na spacerze średnio sobie radził. dwa razy się wywócił i głownie chodził tak aby opierac się o człowieka. dlatego spacer był krótszy niż zwykle : ( mimo gorszej dyspozycji i tak bardzo się ucieszył na nasz widok i z wielka chęcią na spacer poszedł. Cezarek jest dość chudy i jakoś w ogóle nie bierze wagi. ze względu na jego problemy z poruszaniem to w sumie dobrze ale trochę mnie to zaczyna martwić. na razie zmieniliśmy karmę na inna. niestety mimo wielu ogłoszeń w necie nikt nie dzwonił i nie pytał o niego : ((
  7. nie przelękliśmy się siarczystych mrozów i wczoraj byliśmy na sporym spacerze. Cezary dostał kubrak oraz masę psich przysmaków. na spacerze chodzi już luzem, nie oddala się za bardzo ale lubi zwiedzać i witać się z ludźmi. wszystkimi : ) maszerował wczoraj dzielnie, nawet przez głęboki śnieg. a oto dowody: [URL=http://img210.imageshack.us/i/cezary20.jpg/][IMG]http://img210.imageshack.us/img210/2661/cezary20.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img109.imageshack.us/i/cezary21.jpg/][IMG]http://img109.imageshack.us/img109/898/cezary21.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img718.imageshack.us/i/cezary22.jpg/][IMG]http://img718.imageshack.us/img718/3769/cezary22.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img402.imageshack.us/i/cezary23.jpg/][IMG]http://img402.imageshack.us/img402/844/cezary23.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img109.imageshack.us/i/cezary24.jpg/][IMG]http://img109.imageshack.us/img109/3150/cezary24.jpg[/IMG][/URL] każda wizyta u Cezarka to jego olbrzymia radość, przytulanie się, żebranie o przysmaki : ) i wielki smutek przy zamykaniu w kennelu. jak ten psiak kocha ludzi. jak się garnie. jak bardzo powinien mieć swojego człowieka.
  8. jak takiej dużej babie może być zimno !ona wygląda teraz jak smok. powinna ziać ogniem a nie siusiac w domu : ) a może jakiś problem z pęcherzem?
  9. i bardzo dobrze. pitbulle są fajniejsze od goldenów :)
  10. Cezarek jest takim Kubusiem Puchatkiem : ) i jest w nim naprawdę wiele uczuć dla ludzi. w weekend będę u niego z wizytą wieć pewnie będą jakieś nowe zdjęcia. pozdrawiam
  11. bardzo bardzo bardzo dziękuję.
  12. bardzo bardzo dziękuję. kontakt w sprawie Cezarego tel: Beata 0609 441 928 mail: [email][email protected][/email]
  13. nie, Cezarek nie ma ani allegro ani alegratki (ma sporo ogloszeń w necie od niedawna ale bez tych dwóch portal). jeśli mogłabym prosić o wystawienie to było by bardzo świetnie : ))) czy korzystałabyś z tego tekstu czy tez wolisz krótszy: Mastif Cezary chciałby poznać smak słowa dom! CEZARY 6,5-letni mastiff angielski (nierodowodowy) Cezary został odebrany z pseudohodowli, w której spędził całe swoje dotychczasowe życie. W małym wybetonowanym kennelu, bez możliwości spacerów, ruchu, zapachu trawy. Do tego prawdopodobnie w młodości przeszedł jakaś poważną chorobę, której skutkiem ubocznym były zmiany neurologiczne – wpłynęły one na sposób poruszania się psa. Cezary chodzi chwiejnie, potyka się i plączą mu się łapy, ale to nie wpływa na jego ruchliwość ani nie jest bolesne. Mimo złego życia, Cezary jest bardzo pogodnym psem. Kocha ludzi całym sercem i uwielbia kontakt z nimi. Do innych psów jest spokojny i zrównoważony. Ładnie chodzi na smyczy podczas spacerów. Nie wiadomo jak z utrzymaniem czystości w domu, bowiem Cezary całe życie mieszkał w kennelu a teraz przebywa w psim hotelu (okolice Warszawy). Cezary boi się burzy i wystrzałów. Szukamy dla niego dobrego domu, z mądrymi ludźmi, dla których dziwny chód Cezar nie będzie żadną przeszkodą. To pies z wielkim sercem, gotowy kochać bezgranicznie. I tacy też powinni być jego nowi właściciele. Najchętniej: dom z ogrodem, bez malutkich dzieci i kotów. W sprawie adopcji Cezarego należy kontaktować się z jego opiekunką Beatą 0609 441 928.
  14. i następna porcja Cezarkowych fotek. Cezary bardzo lubi zimę ale myślę ze chciałby ja jednak spędzać u boku swojego człowieka. [URL=http://img706.imageshack.us/i/cezary16.jpg/][IMG]http://img706.imageshack.us/img706/5382/cezary16.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img137.imageshack.us/i/cezary17.jpg/][IMG]http://img137.imageshack.us/img137/4364/cezary17.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img163.imageshack.us/i/cezary18.jpg/][IMG]http://img163.imageshack.us/img163/3189/cezary18.jpg[/IMG][/URL]
  15. Alter z Rumbą tacy sympatyczni dla nowego kolegi? jak żescie to zrobili?
  16. jaa, ale Fetuch niedobrzuch. no ale w sumie co tu sie dziwić. dostała w prezencie od zycia takich fajnych ludzi a tutaj nagle pojawiła sie konkurencja do głaskania i kochania.
  17. przygotowałam plakat dla Tory. jeśli ktoś może wydrukować i powiesić w okolicy to będziemy zobowiązani. jeśli ktoś miałby możliwość druku w większej ilości to mogę udostępnić plik pdf o lepszej jakości [URL=http://img62.imageshack.us/i/astplakattora.jpg/][IMG]http://img62.imageshack.us/img62/3442/astplakattora.th.jpg[/IMG][/URL]
  18. do tysiąca ogłoszeń niestrudzonej doddy dokładam jeszcze plakat dla Kony :) jeśli ktoś może wydrukować i porozwieszać (gabinety wet, sklepy zoo) to byłoby super. [URL=http://img191.imageshack.us/i/astplakatkona.jpg/][IMG]http://img191.imageshack.us/img191/7933/astplakatkona.th.jpg[/IMG][/URL]
  19. Plakat dla przystojniaka Pudzia : ) [URL=http://img130.imageshack.us/i/astplakatpudzio.jpg/][IMG]http://img130.imageshack.us/img130/2567/astplakatpudzio.th.jpg[/IMG][/URL] jak ktoś może wydrukować i porozwieszać w swojej okolicy to będziemy bardzo zobowiązani : )
  20. [quote name='fonia123']może tak być, zakochana w Maćku nie mniej niż on w niej:loveu: Fetuch tylko ma jakieś ale i za każdym razem jak widzi Malinkę to pragnie ją wyeliminować...[/QUOTE] no ja się w o g ó l e nie dziwię :) a tym czasem plakat dla Maliny - jak ktoś może wydrukować i powiesić w okolicy to będę zobowiązana [URL=http://img191.imageshack.us/i/astplakatmalinka.jpg/][IMG]http://img191.imageshack.us/img191/7355/astplakatmalinka.th.jpg[/IMG][/URL]
  21. Cezary się przypomina z wielką prośbą o dom. a to zdjęcia z zimowego spaceru: [URL=http://img43.imageshack.us/i/cezary13.jpg/][IMG]http://img43.imageshack.us/img43/5065/cezary13.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img43.imageshack.us/i/cezary14.jpg/][IMG]http://img43.imageshack.us/img43/8637/cezary14.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img6.imageshack.us/i/cezary15.jpg/][IMG]http://img6.imageshack.us/img6/3374/cezary15.jpg[/IMG][/URL]
  22. ale mam nadzieję ze oni już nie mają żadnych praw do tego psa. i że były własciciel nie wpadnie na pomysł żeby psa próbować odebrac?
  23. zdjęcia Cezara z okresu jesiennego. mimo błota Cezar kompletnie się nie zniechęcał i radośnie biegał po kałużach, wyglądając czasami jak nieboskie stworzenie : ) [URL=http://img256.imageshack.us/i/cezary1.jpg/][IMG]http://img256.imageshack.us/img256/6382/cezary1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img526.imageshack.us/i/cezary4.jpg/][IMG]http://img526.imageshack.us/img526/5760/cezary4.jpg[/IMG][/URIMG][/URL] [URL=http://img254.imageshack.us/i/cezary7.jpg/][IMG]http://img254.imageshack.us/img254/1742/cezary7.jpg[/IMG] [URL=http://img268.imageshack.us/i/cezary9.jpg/][IMG]http://img268.imageshack.us/img268/9377/cezary9.jpg[/IMG] [URL=http://img264.imageshack.us/i/cezary12.jpg/][IMG]http://img264.imageshack.us/img264/6772/cezary12.jpg[/IMG][/URL]
  24. Któregoś lipcowego dnia, pokrętnymi drogami, dwie kobitki trafiły do pseudohodowli. Tego dnia jedyne, co mogły zrobić to wykupic z niej paromiesięczne szczenię mastiffa angielskiego. Ale obiecały sobie, że wrócą i pomogą wszystkim przebywającym tam psom. I słowa dotrzymały. Oczywiście potrzebny było do tego nakład sił i pracy większej ilości niż dwie osoby, ale małymi krokami udało już się zabrać stamtąd część psów, a te które zostały są pod opieką weterynarza, mają co jeść i szuka się dla nich domów. Jednym z tych psiaków jest Cezary. Cezary to 6-7 letni mastiff angielski. Całe swoje dotychczasowe życie spędził w małym wybetonowanym kojcu, w zamarłej budzie, lub w ciemnej oborze. Nie poznał towarzystwa człowieka, nie doświadczał radości spacerów, zabawy, pieszczoty. Do tego wszystkiego prawdopodobnie w młodości przeszedł jakaś poważną chorobę, której skutkiem ubocznym były zmiany neurologiczne – wpłynęły one na sposób poruszania się psa. Cezary chodzi chwiejnie i plączą mu się łapy. Jeszcze w pseudo, chodzenie sprawiało mu spory kłopot, często się wywracał i potykał. Kiedy się schylał, podwijał przednie łapy jak koń. Czasem nie był w stanie przejść paru metrów lub chodził na ugiętych przednich łapach. Przyznam, że byłyśmy załamane. Cezara udało nam się zabrać na początku września. Trafił do psiego hoteliku podwarszawskiego. No i w pierwszej kolejności został pokazany weterynarzowi ortopedzie, który stwierdził że specyficzny chód Cezara jest następstwem jakichś zmian neurologicznych po przebytej chorobie (tą chorobę potwierdziła jego „właścicielka”). Okazało się ze Cezara łapki nie bolą i ogolnie nie ma w tym żednej bolesności, tylko taki niezborny ruch. Zostały też zrobione badania krwi, moczu i kału – wyszły zadziwiająco dobrze, szczególnie że Cezary był mocno wychudzony i miał widoczne zaniki mięśni. Trochę odetchnęłyśmy. Cezary w nowym miejscu oglądał świat. Na początku był zadziwiony wielkim kennelem w którym mógł biegać sobie tam i powrotem. Co z wielkim upodobaniem czynił. Kiedy trochę oswoił się z sytuacją, zaczął być wypuszczany na ogród. I wtedy okazało się, że Cezary wprost uwielbia bieganie. I w ogóle nie przeszkadza mu to, że się potyka czy wywraca. Minęły 4 miesiące. I dziś Cezary jest innym psem. Nadal chudym, ale już umięśnionym i poruszającym się o wiele sprawniej. Czy to wpływ lekók (Nivalin) czy dobrej karmy czy po prostu regularnego ruchu. Nie wiem. Wiem, że jest o wiele lepiej. I bardzo się cieszę. To co w Cezarym jest najpiękniejsze, to to że on bezgranicznie kocha ludzi. Może się przytulać godzinami. I uwielbia podgryzać, za ucho, po rękach, po szyi. Jest bardzo kontaktowy, choć na swój kubusiowi-puchatkowy sposób. Bo Cezar jest trochę jak Kubuś Puchatek : ) Wielki i poczciwy. Cezar, chyba jako chyba jedyny pies z tego pseudo, nie ma problemu z chodzeniem na smyczy. I bardzo się cieszy z każdego spaceru. I nawet jakoś strasznie nie ciągnie. I grzecznie wraca do hoteliku. I zatańczyłby i zaśpiewał za psi przysmak. Uwielbia jeść. I tylko jednej rzeczy jeszcze nie poznał – co to znaczy mieć własny dom. A dom by się bardzo przydał. Bo Cezar już jest nie najmłodszy, i dość wyniszczony przez życie, co chociażby mocno widać po jego zębiskach. Przydałby się ktoś, kto by o Cezara zadbał, zaopiekował się nim i stworzył mu dobre miejsce na tym świecie, gdzie mógłby on sobie spokojnie żyć. Bo Cezar nie potrzebuje wiele. Jedynie ciepły kąt, pełną miskę i człowieka, którego będzie mógł pokochać. Ale jak na razie takiego człowieka nie ma : ( A szukamy już 4 miesiąc. Dlatego zwracam się do Was z prośba o pomóc w szukaniu domu dla Cezara. Żeby mógł poznać smak słowa DOM. Cezary jest przyjazny i zrównoważony. Wygląda na psa, który w miarę łatwo adoptuje się do nowych warunków. Do innych psów odnosi się spokojnie, akceptuje suki, Nie lubi kotów. Ładnie chodzi na smyczy, ale w ogóle nie zna „miastowego życia”. Nie lubi jeździć samochodem. Boi się burzy. Nie wiadomo jak z utrzymaniem czystości w domu, nie mamy jak tego sprawdzić, (ale jak wychodzi na spacer to na nim załatwia wszystkie swoje potrzeby). Najlepszy byłby dla niego dom z ogrodem i możliwością przebywania również na zewnątrz. Oraz mądrzy ludzie, których nie zniechęci specyficzny chód Cezarka i jego wiek. Ludzie, którzy by chcieli dać dom psiakowi, który w domu nigdy jeszcze nie mieszkał. W sprawie adopcji Cezara proszę o kontak ze mną albo bezpośrednio z jego opiekunką w hotelu Beatą 0 609 441 928. Mile widziana byłaby tez pomóc w ogłaszaniu psiaka : ) W tym samym hotelu przebywają tez dwa inne masie, 4 letnia Tosia i 3 letni Kanclerz. One również czekają na swoje domy. [URL="http://img254.imageshack.us/i/cezary1.jpg/"][IMG]http://img254.imageshack.us/img254/6382/cezary1.jpg[/IMG][/URL]
  25. ciotka doddy zajrzała mu głęboko w oczy :) nie mogę jaki on jest cudny. bardzo mi się podoba.
×
×
  • Create New...