Na to forum trafiłam całkiem przypadkiem właśnie przez wątek Semika. Byłam ciekawa co to kaganiec fizjologiczny i jednym z wyników w google był wątek Semika (dostała go Barsa i była o tym wzmianka na wątku). Początkowo "Semik" odczytałam jako "sernik" i pomyślałam sobie, że ktoś musi bardzo lubić to ciasto, skoro nazwał tak swojego psa (no i to ciasto ma podobny kolor), ale po chwili doszło do mnie, że źle odczytałam nazwę i bardzo mnie to ubawiło. Tak swoją drogą, czy Barsa chodzi w tym kagańcu? Ciekawiło mnie to już wcześniej, ale jakoś nie było okazji, by o to zapytać (na żadnym zdjęciu Barsa go nie miała).
A odnośnie niższej ceny leku, tak to już jest, że jeżeli człowiek sam się nie dopyta o odpowiednik lub import równoległy, to farmaceuta z reguły o tym nie wspomni, bo chce zarobić...