Cześć dziewczyny
Jestem tutaj nowa..przypadkowo trafiłam na to forum... ( Nudzi mi się w pracy ) i tak jak Wy...Mam psa Sznaucera Miniaturkę 1,5 rocznego z młodzieńczą dysplazją nerek, oczywiście diagnoza postawiona przez Panią Dr. Neskę. A zaczęło się u Nas niewinnie... Avi od szczeniaczka miał problem z czystością, jakoś mu opornie szło... czasami w nocy się moczył nieświadomie..minął rok i stwierdziłam, że coś chyba jest nie tak, wet twierdził, że przeziębiony pęcherz...jeden antybiotyk, drugi..a ja nieświadoma..mój pierwszy pies. Aż w końcu postawiłam się i stwierdziłam, że to niemożliwe aby Avi miał ciągle zapalenie pęcherza, dopiero po mojej złości umówiłam się, na badania...usg, krew,mocz... i wyszło.. Nerki w kiepskim stanie, mocznik i kreatynina o zgrozo..A Wet. wyciąga mi książkę i szuka co może być mojemu psu...Pamiętam, że to był piątek, weekend to był jeden wielki dramat w domu ( pomine fakt, że mojemu psu dosłownie nic nie było, miał apetyt, wyglądał ładnie...) nie czekając już na nić, w poniedziałek rano zadzwoniłam do Warszawy a na 15tą już miałam tam być..Więc ruszyłam w długą podróż... 500 km do pokonania, jakoś dojechałam i to była najlepsza decyzja w moim życiu! Mimo, że po weekendzie niewiedzy, strachu..wyglądałam jak przeciągnięta przez magiel. Pani Agnieszka zrobiła USG i stwierdziła, że nerki są dobrej wielkości, ale mają bardzo mało kłębuszków, pęcherz posiada jakieś torbiele ( od ciągłego podziębienia ) No i tak...dostaliśmy leki, lotensin ( podwyższone ciśnienie ) famogast ( osłonowy ) pronefra i sevemet... Kreatynina i mocznik zaczęły spadać , Gdy trafiłam do Warszawy Crea była na poziomie 5,5 a mocznik 400 , ale Aviemu dosłownie nic nie było...DOSŁOWNIE! po 3 msc Crea wynosi 3,2 a mocznik 200. Aczkolwiek skoczył Nam fosfor i tutaj za namową Warszawy wprowadzam Renagel, narazie na jeden miesiąc aby sprawdzić czy będzie poprawa wyników. Oczywiście Karma nerkowa Animonda renal od 3 msc.
Także, witam Was razem z Avim :)