Jump to content
Dogomania

Audreyaudrey

Members
  • Content Count

    8
  • Joined

  • Last visited

  1. Cześć! odswieżam temat: moj czteromiesieczny corgi welsch cardigan leje i robi kupę przynajmniej kilka razy dziennie w mieszkaniu. Nie karcie, pokornie sprzątam, najpierw na sucho, potem woda z octem i soda oczyszczona, na koniec Urine Off. Na maty dla szczeniąt sika zadko, miejsca do sikania randomowe... oprócz jednego: naszego wspólnego legowiska. Ponieważ do sypialni ma zakaz i na kanapę rownież (potencjalne problemy z kręgosłupem) mamy taki psi materacyk xxl i to na nim sie przytulamy albo ucinamy sobie drzemkę. Ale co trzy dni cyklicznie Leszek postanawia płeć materac. Dwa dni prania, suszenia, psikania Urine off itp i znów. trzy tygodnie temu była u nas suka i siadła na tym materacu. Myślałam ze to dlatego ale był prany juz kilka razy, nie tylko pokrowiec ale cały materac. Co robić? dlaczego wodolejstwo pies od dwóch miesięcy nie poczynił żadnych toaletowych postępów? Jak mnie nie ma w domu i w nocy nie robi albo małe siusiu tylko, jak jestem to potrafi bezpośrednio po spacerze walnąc kupę w kuchni Dodam, ze mały chce dominować ale trzymany jest krótko, zabawki interaktywne, ćwiczenia, nauka sztuczek, ciekawe spacery, konsekwencja i egzekwowanie tych samych rzeczy w każdej sytuacji - ale tez razem tropimy, bawimy sie, przytulamy
  2. Jeśli znajduje się tutaj taki wątek i nie odszukałam go, to z góry bardzo przepraszam i proszę mnie pokierować. Mój dwunastotygodniowy szczeniak rasy corgi welsch cardigan na spacerach zajmuje się głównie weszeniem oraz zjadaniem i wyszukiwaniem śmieci oraz gryzieniem trawy ( raczej jej nie połyka.) Zakładam że węszenie jest jak najbardziej normalne i pozwala mu na to, z drugiej strony wiem, że powinna już powoli uczyć chodzić go na smyczy i być konsekwentna. Pytanie: pozwala wchodzić jak chce i gdzie chce i poznawać świat czy egzekwować dyscyplinę i mnie jako przewodnika stada? zakładam również że zjadanie trawy, również jest normalne i raczej nieszkodliwe ale z drugiej strony często nie jestem w stanie zorientować się na czas czy w pysku znajduje się trawa czy już jakiś śmieć. Przez pewien czas nie pozwalałam ubrać do pyska niczego, młody jeszcze mniej chciał mnie słuchać i zniechęcił się do spacerów (niechętnie wychodzi, kiedy widzi smycz i obroże często chowa się do klatki) pytanie drugie: czy Komenda ,, fuj" możesz zostać przez niego w pełni przyswojona, jeśli odnosi się tylko do śmieci, ale już nie do trawy oraz patyku które chętnie gryzie?
  3. Podjęłam decyzje, ze pojadę :) dzieki za liczne odpowiedzi :) wogole świetne forum - skarbnica wiedzy!!
  4. Pojedziemy 4 dni przed szczepieniem, wrócimy 7 dni po nim. Podroz trwa godzine i mały powinien siedzieć w transporterze ale to tylko ,,pro forma", jesli nie bedzie tego robił to trzeba bedzie zapłacic za bilet dla niego. Psy jeżdżą obok swoich właścicieli, widywałam nawet bardzo duze. Bedziemy ćwiczyć z transporterem, ale jesli nie wyćwiczymy na czas to tez nic złego sie nie stanie, najwyżej przespalby sie na podłodze. Bardziej chodzi mi o to, ze uczymy sie teraz zasad panujących w moim mieszkaniu, mamy juz umówione miejsce na toaletę przy krzaku przed domem i coraz lepiej rozumiemy co nam wolno a co nie, przyzwyczailiśmy sie do klatki (choc chlopak zamówił i klatkę, nawet posłanie ma tam identyczne) i troche sie boje, ze nauka bedzie po tygodniu tutaj od nowa tam, a po powrocie znow od zera... Jak to działa? Czy pies przestrzega obowiazujących go zasad takze w nowym miejscu? ;) i czy bedzie pamiętał to czego sie nauczył w starym?
  5. Bardzo dziekuje za odpowiedzi. Otrzymałam informacje, ze szczepi sie przeciwko wściekliźnie w 4 miesiacu. Wszystkie 3 szczepionki przeciwko chorobom zakaźnym malec otrzyma w zalecanych odstępach czasu. Drugie otrzymał 1 wrzesnia, na trzecie został umówiony na 21szego. Mieszkam w miescie wiec oczywiscie mogłabym poczekać ze wścieklizna dluzej jesli to lepsze dla szczeniaka. Nie sadze, zeby miał sie zarazic szczegolnie ze mieszkam w Niemczech gdzie sprzątanie po psach jest standardem i nigdy nie widziałam tu żadnego bezpańskiego. Co do kontaktu z ziemia to oczywiscie spacerujemy i pilnuje, zeby niczego nie zajadał i nie miał kontaktu z odchodami. Tak samo pilnowalabym go u mojego chłopaka. Podroz pociagiem trwa godzine. Czy to znaczy, ze wg Pani mogłabym sie jednak na ten wyjazd zdecydować? Dodam, ze pies dwa dni temu przyjechał do Niemiec, podroz zniósł bardzo dobrze, szybko sie uczy i dobrze sie czuje. Jest dość odważny ale tez bardzo zrównoważony wiec temat stresu byc może Bie dotyczyłby go az tak bardzo, jak sugerowała dzisiaj pani weterynarz.
  6. Cześć! od dwóch dni mam 11 tygodniowego szczeniaka rasy Welsh Corgi Cardigan. Mam obecnie dużo czasu aby sie nim zajmować (potem także, ale teraz jestem ,,cała dla niego" przez cały wrzesień. Moj chłopak mieszka w mieście oddalonym o godzinę od mojego. Kupiliśmy dwa niemal identyczne zestawy wyposażenia dla psa, od dużej klatki kennelowej, po legowiska, miski, zabawki. Odwiedzam mojego chłopaka raz w tygodniu, bywa, ze zostaje na kilka dni. Chciałam skorzystać z urlopu i odczekać dwa tygodnie w domu przyzwyczajając małego do nowego otoczenia, na ostatni tydzień września chciałam go jednak zabrać do mojego chłopaka, który bardzo sie z tego cieszył (nie może przyjechać do mnie na dłużej, bo pracuje, ja mam urlop). bylismy dzisiaj u weterynarza i trzecie szczepienie na choroby zakaźne jest zaplanowane na 21 września, wścieklizna na 24 października. Pani weterynarz powiedziała, ze taki wyjazd będzie dla małego dużym stresem i dopiero po okresie szczepień możemy zacząć podróżować, dodam, ze mały jest bardzo zrównoważony, grzeczny, spokojny, szybko sie uczy. Opak jest bardzo rozczarowany a i ja wyobrażałam sobie, ze spędzimy troche czasu we trójkę... Tylko raz do roku mam możliwość widzenia sie z nim na troche dłużej. Czy pies rzeczywiście bardzo sie zestresuje? Dodam, ze będę z nim cały czas, będzie miał te same rzeczy i ta sama przestrzeń do dyspozycji co u mnie, u chłopaka nie ma innych zwierząt. Co myślicie?
×
×
  • Create New...