-
Posts
714 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by aneczka0106
-
Łódź-spanielkowata sunieczka...MA DOM ;)))))!!!!!!!!!!!!!
aneczka0106 replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Dzień dobry Funiu, może lepszy dzień dziś będzie?! -
Łódź-spanielkowata sunieczka...MA DOM ;)))))!!!!!!!!!!!!!
aneczka0106 replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Funia do góry! -
[B]Tekst na Allegro, czy może być? Coś poprawić? [/B][I]Od trzech tygodni mieszkał na osiedlu. Przybył tam bez obroży, nie jest też zaczipowany. Towarzyszył na spacerach wielu psom, szczęśliwym psiakom, wyprowadzanym przez swoich kochających, dbających właścicieli. On był samotny...ale nadal przyjazny ufający, chcący miłości. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images22.fotosik.pl/80/2f5ef990bb79f793.jpg[/IMG][/URL] Niektórzy ludzie nie byli mu przychylni: przeganiali, krzyczeli, straszyli, próbowali przemocy...on nadal tam był. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images22.fotosik.pl/80/ad9513bbcd2674c1.jpg[/IMG][/URL] Dobrzy ludzie dawali mu jeść, dbali by miał zawsze czystą wodę, dostał nawet swoje posłanko, obróżkę i smycz. Zbliżały się Święta Wielkanocne...pewna kobieta zgodziła się przetrzymać go jakiś czas... Jest przesłodki, bardzo szuka kontaktu z człowiekiem, zupełnie nieagresywny w stosunki do ludzi, jak i psów. Weterynarz określił jego wiek na około rok. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images21.fotosik.pl/151/fd40a599f5a69fa4.jpg[/IMG][/URL] [SIZE=4][COLOR=DarkRed]Oto cały Czaruś- prześliczny łódzki przybłęda. Daj mu dom-odda Ci całe swoje serce... [/COLOR][/SIZE][/I]
-
Już po wizycie u weta-czipa nie ma:-(. Szacowany wiek to ok. roku. Na forum schroniska ma już wątek na psach znalezionych, na forum Fundacji jeszcze nie byłam. Nowe wieście nie są pozytywne: pod nieobecność mamy Czaruś się chyba nudził:roll: pogryzł kołdrę, jakiegoś pluszaka i bardzo nabałaganił. Ona jest nieco podłamana i bardzo prosi o jak najszybsze znalezienie domku stałego. We wtorek nie będzie jej kilka godzin, Czaruś musi zostać sam- oby wszystko było ok. Teraz mam chwilkę, więc wezmę się za ten tekst na Allegro wreszcie. Czaruś, wędruj szybciutko po domek!!!
-
Mały wiercipiętek nie może w domu usiedzieć. Chciałby wciąż na dworze być. Nie tylko ciągnie w kierunku drzwi, ale i o oknach myśli. Mama przeniosła jego posłanko na czas święcenia jajek do pokoju, który jest nie używany i stwierdziła, że tam może robić co chce:razz:. Po wyjściu jakiś czas piszczał, więc miała powody do zmartwień...wielkie zdziwienie ją ogarnęło, gdy zobaczyła po powrocie naszego słodkiego Czarusia śpiącego, zwiniętego w kłębek na posłanku :loveu:
-
Akurat do tej lecznicy moja mama ma rzut kamieniem, ponieważ jest osobą schorowaną nie pojedzie dalej sprawdzać czipa. Żeby nie było żadnych niespodzianek zadzwoniłam upewnić się (ona sama żywi się u mnie większość miesiąca, więc by nie zapłaciła:shake:)a tu takie kwiatki:roll: Poproszę mamę, żeby poszła i załatwiła sprawę w opisany przez Ciebie sposób, bo mi ten czip po głowie chodzi:roll:...koniecznie trzeba to sprawdzić, choć nie spodziewam się żeby miał:shake:
-
Dzięki wielkie:loveu:, jak tylko coś złożę, to wstawiam. Dzwoniłam przed chwilą do mamy- potwierdza się moja wersja o poprzednim "domku", gdzie właściciele prawdopodobnie puszczali psa samego na dwór na większość dnia. Co jakiś czas piszczy, że chce wyjść:roll: Chyba domek z ogródkiem by się przydał:shake: W nocy był spokojny, ale teraz piszczy... wieczorem próbował trochę wyć, ale dał się uspokoić...no cóż, dużo stresu na pewno chłopczyk miał ostatnio: dokarmiany przez 2 różne panie, ze mną i Zulą spacerki z głaskankiem i smaczkami, ostatnie kilka nocy u jednej z pań dokarmiających, a teraz nagle inna okolica, mało zieleni, dużo głośnych samochodów, jeżdżące za oknem tramwaje....to wszystko z pewnością nie jest dla niego obojętne...... i jeszcze sporo suczek ma teraz cieczkę Spał przy łóżku w legowisku, próbował wejść na pościel, ale wysłany do siebie nie narzucał się już więcej. Pobudkę zrobił delikatną w formie obwąchiwania włosów i uszu:lol:....taki z niego słodziak Czy orientujecie się gdzie bezpłatnie mozna sprawdzić tego czipa?
-
Łódź-spanielkowata sunieczka...MA DOM ;)))))!!!!!!!!!!!!!
aneczka0106 replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Funiasta do domciu.... a tak sobie pomyslałam....może ktoś zechciałby słodki komplecik? Funia+ Czaruś z mojego podpisu- śliczna byłaby parka. Prawdaż?!:evil_lol: -
Czaruś był te kilka godzin u pani, która również noclegi mu fundowała pod nieobecność swojej suni (wrogo do niego nastawionej):lol:. W tej chwili grzeje tyłeczek na tymczasie u mojej mamy, a ja zaraz zabieram się za nadrabianie braków w światecznych przygotowaniach:p. Przed chwilą wróciliśmy...w domu nic nie zrobione. Czaruś raczej nie ma choroby lokomocyjnej, z chęcią wsiadł do sprawnego już autka i za chwilę poszedł spać układając mordkę na moich kolanach- śmierdział niemiłosiernie, ale i tak było przyjemnie...zapchlony niestety też jest. Wydaje mi się, że jego stary "dom" wypuszczał Czarusia na samotne spacerki, on czasami cichutko popiskuje, że chce wyjść, podobno w nocy grzecznie śpi, po czym oczekuje pod drzwiami porannego spacerku. Na "dzień dobry" u mnie podniósł łapę i zaznaczył mi ławę:roll:, ale pózniej już tego nie próbował, u mamy przywitał dom już w cywilizowany sposób;) Zaraz zmieniam tytuł, teraz już domek stały potrzebny. Gdyby ktokolwiek dysponował zbędnym preparatem na pchły, bylibyśmy bardzo wdzięczni. Niestety jakimikolwiek ogłoszeniami zajmę się dopiero jutro, może komuś jakiś tekścik wpadnie do głowy?!:oops: Acha, czaruś boi się nie tylko podniesionej gwałtownie ręki, zapiszczał też przy pociągnięciu za obrózkę...nie sadzę, aby ktokolwiek za nim tęsknił:angryy: Więcej wiadomości jutro- Wesołych Świąt cioteczki!!!
-
Dziękuję Mulinko...i Wam kochane Dogomaczki za opiekę nad wątkiem w czasie mojej nieobecności:lol: [B]Na tymczas namówiłam moją mamę[/B], ale Czaruś gdzieś poszedł:shake: Czekamy tak od kilku godzin, wyglądamy, mama zaraz musi wracać do domu...trudno, może pózniej się pojawi. Dam znać, gdyby sytuacja się zmieniła. Moja mama nie może niestety wziąć psa na stałe, ale obiecała przetrzymać go do czasu znalezienia domku. Teraz trzymajcie kciuki, aby Czaruś wrócił pod blok...zawsze wracał...jeszcze przed przyjazdem i zgodą mamy był:roll:
-
Właśnie mam chwilkę przy kompie: Czaruś ma już łańcuszkową obróżkę i smycz:lol: brakuje tylko dachu nad głową:shake:a dziś w nocy przymrozki mają być:-(. Jak znajdę dłuższy moment na ponowną wizytę na Dogo z pewnością poinformuję łódzkie dogomaniaczki. Jeśli ktokolwiek z Was, czytających ten wątek miałby trochę czasu, bardzo proszę o przesłanie choćby linku do tego wątku [B]Morii[/B] lub[B] Mulince. [/B]To niby drobiazg, ale dla mnie ogromna przysługa. Czaruś zapamietał, że na wspólnych spacerkach rozdaję smaczki (Zula musi sobie zapracować, ale jak On prosi, to nie potrafię odmówić....więc się chłopak przyzwyczaił i teraz na Dzień Dobry woła:evil_lol:) Grzecznie pozwolił sobie obróżkę założyć, na smyczce tez kawałek przeszedł bez protestu....jest przesłodziasty. Pani, która go dokarmia zauważyła, że boi się gwałtownego podniesienia ręki....hmm:angryy: Nadal błagam o tymczas dla niego:roll:
-
Czarujący chłopak jeszcze pod blokiem. Dziś musiałam z Zulą odwiedzić zoologiczny...a on z nami...strasznie jest przechodzić z nieznajomym psem przez ulicę bez smyczy....dobrze, że on taki spokojny jest i nie lata jak wariat. Skoro ze mną poszedł, to i odprowadzić chłopaka trzeba było do swojego legowiska między drabinkami....co by się nie przeprowadził w inne rejony. Błagam o tymczas lub jakiegoś wolontariusza z Łodzi. Forum schroniskowe poinformowane...tylko, że ja niewiele więcej mogę zrobić:placz: Przydałoby się z nim podjechać do weta i sprawdzić czy ma czip...dla mnie to wielka wyprawa...na pocztę nie mam kiedy dojść i w kolejce postać:shake: Jakoś przylgnęło mi dla psiaka imię [B]Czaruś- [/B]chociaż bezosobowy nie będzie. Najgorsze, że widzimy się tylko na spacerach, a on strasznie szybko się przywiązuje. Po spacerze również do sklepu musiał mnie odprowadzić. Pomóżcie znależć mu jakąś przystań, wtedy chociaż ogłoszenia można zorganizować.....a tak....dziś jest tu, a jutro może go nie być-tfu, tfu!!! Bardzo proszę również dogomaniaków o odświeżanie wątku w trakcie mojej nieobecności
-
[B]EDIT: Czaruś- "Przecinek" zostaje już na stałe u KamiliS, w dotychczasowym tymczasie...ma tam jak w raju. Po prostu wszystkich w sobie rozkochał...gratuluję i dziękuję KamiliS, jej mamie i kochanym Dogomaniaczkom dzielnie pomagającym w adopcji. Osobne podziękowania kieruję do KarOli i jej męża za przetransportowanie Przecinka do Kamilki:Rose::Rose::Rose: [/B]Pies w wieku ok. roku, średniej wielkości, jasnopodpalany przebywa pod moim blokiem trzeci dzień. Nie mogę go zabrać do siebie i nie znalazłam mu do tej pory tymczasu. Być może się komuś zgubił, ale ciężko będzie szukać właściciela, gdy pies bedzie wędrował po całej dzielnicy:shake: Dziś dowiedziałam się od pani dokarmiającej psa, że pod innym blokiem przebywał wcześniej ok. 2 tygodni, ale ludzie go przegonili. Potrzebuję sporo pomocy w szukaniu jego starego lub nowego właściciela, jestem strasznie zajęta, w pracy mój telefon nie ma zasięgu.....katastrofa. On jest spokojny i uległy, nie da sobie rady w schronie. Podałam informację o psiaku na forum łódzkiego schroniska...oby go ktoś szukał:roll: Pomóżcie, może ktoś mógłby go wziąć na tymczas? Obawiam się, że ktoś w końcu zadzwoni po hycli, a ten psiak trafi do boksu z dorosłymi psami i nie będzie umiał się obronić. On jeszcze zabawę ma w głowie...no...oprócz innych rzeczy-hormony chyba w nim szaleją, bo nawet na moją 5-cio miesięczną sunię wchodzi...jest bardzo upatry. Wklejam fotki, to naprawdę fajny słodziak: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images22.fotosik.pl/80/2f5ef990bb79f793.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images22.fotosik.pl/80/ad9513bbcd2674c1.jpg[/IMG][/URL]