to macie fajnie. Mój naprawdę nie ruszy owoców, warzyw... kiedyś mu do mięsa z kurczaka dodałam ugotowana marchewke (taką z rosołu) i pokroiłam ją...
a on popatrzył na miske i wzrok na mnie jakby mówił
"ej weź zdejmij to coś z mięsa bo chce zjeść..." :roll::evil_lol: