Jump to content
Dogomania

kahoona

Members
  • Posts

    1632
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kahoona

  1. [quote name='Diuna B.']Redaktorką bodaj w Super Expresie jest na dogo - Zofia.Sasza[/QUOTE] już nie jest
  2. Mam nadzieję, że efekt będzie wkrótce, może już we wrześniu ogłoszenie wyroku za Krężel. W tym samym sadzie rejonowym w Grójcu są kolejne dwa akty oskarżenia o znęcanie się, jeden z naszego kolejnego doniesienia o Małe Boże i jeden z doniesienia powiatowego. Krwawa Ewa się nie wywinie - obiecuję. Pomyślcie, jak często się zdarza, by były w tym samym wydziale tego samego sądu trzy akty oskarżenia o to samo przestępstwo przeciw jednej osobie? Raczej to niespotykana sytuacja. Ona oczywiście robi ciągle to samo, hycel G. ma ciągle dobry dochód, a psy trafiają do babsztyla. Kontrole powiatowego mają coraz gorsze wyniki, ona prowadzi mordownię. Psy umierają masowo. Czekamy na decyzję sądu o zakazie zajmowanie się zwierzętami, mam nadzieję, że rozwiążemy problem Ewy B. raz na zawsze. Z sądu nie wyjdzie. No i intensywnie szuka nowego miejsca i czyta dogo. Więc za pośrednictwem dogo informuję - Ewo, nie ma w Polsce takiego lasu i takiej wiochy, żebyś się przed nami ukryła. Zresztą w końcu wymiar sprawiedliwości da Ci radę. Więc może po raz pierwszy w życiu należałoby pomyśleć o uczciwej egzystencji. Podobno nigdy nie jest za późno. Nawet dla recydywistów, a do tego grona mamy nadzieję Cię włączyć.
  3. [SIZE=4]26.08.10 program E. Jaworowicz "Sprawa dla Reportera" poświęcony Laszczynom i "działalności" naszego ulubionego wójta!! Oglądajcie proszę.[/SIZE]
  4. Miarą miłości do nowych ludzi będzie moja wizyta we wrześniu. Pamiętacie dzieci Didi, Rudego i Demi? Odwiedziłam ich w nowym domu (są razem) po 3 miesiącach. NIE POZNAŁY MNIE! I to jest najlepsza wiadomość, bo miłość do nowej rodziny jest najważniejsza. A takie zachowanie oznacza, że mają dobre życie.
  5. A jak z chodzeniem? Czy próbuje stawać na tylne łapy?
  6. Wiadomość z dziś - podeszła i polizała Panią po nodze!
  7. znam ją - ona nie jest przerażona tylko trzyma dystans - musi być już dobrze
  8. [quote name='NowyDomekBlanki']Witamy serdecznie! Przepraszamy, że dopiero teraz ale cały czas nasza uwaga skupia się na Blance:) Dla uspokojenia wszystkich informujemy, że Blanka podchodzi z każdym dniem bliżej. Zagląda już do domu, nie chowa się już w trawie tak jak to było na początku, tylko siedzi sobie pod drzewem i obserwuje. Na widok żony już nie ucieka. Mnie jeszcze się boi, ale to ze względu na to, że ja więcej czasu jestem w pracy niż w domu. Nie ma problemów jeśli chodzi o jedzenie, wie gdzie stoi jej miska i często do niej zagląda. Bawi się również z naszym psem i często podchodzi do samochodu, którym zostałą przywieziona. Mamy nadzieję, że niebawem będzie z nami w domu. Co do naszej determinacji to zapewniamy, że jest ona większa jeszcze niż była na początku. Blanka jest dla nas wyzwaniem, z którym sobie poradzimy, bo bardzo nam zależy, aby w końcu była szczęśliwym psiakiem. Dziękujemy Kasi za obdarzenie nas zaufaniem - obiecujemy, że nie zawiedziemy. Pozdrawiamy Eliza i Grzesiek.[/QUOTE] No to moja rola się skończyła! Super, że jesteście na dogo, dawać tu codziennie nowe wieści i zdjęcia. I proszę przekazać Blance ucałowania ode mnie w czarne pyszczycho.
  9. Jest trochę lepiej, Blanka podchodzi coraz bliżej, nowi Państwo pełni determinacji i nadziei. Blanka wcale nie pokazuje oznak strachu, tylko jest ostrożna, pewnie za kilka dni usłyszymy, że przyszła po głaski.
  10. Niestety, to nie jest az tak szczęśliwe zakończenie. Mamy jednak problem - Blanka całą drogę się integrowała z nowa panią, a w momencie gdy dojechali wyrwała się z obroży i zwiała. Na szczęście to góry, nie ma ruchliwych dróg i gęstej zabudowy. Całą noc próbowali ja przywołać, trochę się bawiła z ich pieskiem, ale na noc zniknęła. Od 5 rano czekałam na jakieś wieści, chciałam wsiadać w samochód i jechać, może na moje wołanie przyszłaby. O 9.00 przyszła pod dom, nowi właściciele są zdeterminowani, żeby ja oswoić, u nas tez reagowała na obcych chowaniem się po krzakach. Tam nie ma ogrodzenia, Blanka miała mieszkać w domu. Teraz przed nimi wielka praca, trzeba ją po prostu oswajać od nowa, tak jak u mnie. Najważniejsze, że trzyma się domu, krąży wokół. Myslę, że to kwestia czasu i się uda. Jeśli będzie źle to tam natychmiast pojadę. Trzymajcie kciuki naprawdę mocno, trafiła na wspaniałych ludzi, ale ta jej wrodzona dzikość powróciła i cała socjalizacja u mnie to było za mało. Będę Was informowac na bieżąco.
  11. Blanka pojechała o 14.00. Ludzie świetni, Blanka nawet nie była specjalnie zestresowana. Czekam na jakies informacje - pewnie jutro będą. Według informacji z podróży, wszystko było ok. Sama jestem niecierpliwa, że hej, ale muszę da im trochę czasu, bo tam gdzie mieszkają prawie nie działają telefony.
  12. Słuchajcie, jaka ja jestem szczęśliwa! Pan już obiecał,że będzie wysyłał zdjęcia, nie przeraża ich trasa ani bojaźliwość Blanki, zapraszają do odwiedzin, a podczas wizyty Marleny, Pani do mnie dzwoniła, żeby odpowiadać na pytania, których nie było w ankiecie. Blanka znalazła dom dzięki Wam, Łowiczanki!
  13. [B][SIZE=3]Wizyta przedadopcyjna wypadła bardzo dobrze - w niedzielę w południe Blanka jedzie do nowego domu w górach - będzie mieszkać z fajną rodziną, psem i trzema kotami. Widać musiała trochę poczekać na swoich wymarzonych ludzi. Strasznie się cieszę.:multi::multi::multi:[/SIZE][/B]
  14. Wizyta przedadopcyjna jutro rano w wykonaniu naszej nieocenionej "powodziowej" Marleny. W niedzielę Blaneczka jedzie do nowego domu, jesli wszystko będzie dobrze.
  15. Pan jest z Dębicy, brzmi bardzo sensownie, ma już przygarniętego kundelka i dwa kociaki. Jutro dzwonie do Pana, żeby się umówić na wizytę przedadopcyjną.
  16. [quote name='Romka']Kahoona,Dianka mama Blanki jest w hoteliku u Sylwiaso.Sylwiaso obiecała zdjęcia na wątku Dianki,podglądaj![/QUOTE] podaj link, poproszę
  17. [quote name='stzw']Ja też, szczególnie brakiem informacji o wczorajszej wizycie z godz. 13.00 Tym bardziej, że BajkaB logowała się wczoraj na dogo.[/QUOTE] fantazji zabrakło, poza tym co jeszcze można wymyślić w kwestii chorób? mielismy robaki w płucach bez pisemnej opinii lekarza i bez leków stawiam, że teraz będzie babeszjoza - taka na czasie choroba...
  18. Odpuśćcie temu biednemu chłopcu. On lubi sprawiać ból, bo jak sam napisał, ważne są efekty szkolenia. To nieodpowiedzialny młody człowiek i niestety obawiam się, że zintensyfikuje swoje "profesjonalne szkolenia" jak go będziecie wkurzać. [B]Będzie więcej kolczatek i pejczy[/B], może znów jakiś pies oknem wyleci. Na jakąś specjalną odpowiedź Edyty nie liczcie, nie zdarzyło jej się nigdy odpowiedzieć na zadane pytanie. Przejrzyjcie wątek - my o rozliczeniach - ona filmik z hasającym Supełkiem. Anetta, podeślij mi te "szkoleniowe" filmiki, poproszę. Pewnie moderator wpadnie za chwilę i cała dyskusja zniknie. Pozostaną infantylne opisiki i mam nadzieję, rozliczenia.
  19. [FONT=Arial][SIZE=2]Do 31.05 żadnych badań Supełkowi nie zrobiono, nie dostawał tez żadnych leków wspomagających, czy witamin - to wynika z przedłożonych w fundacji rachunków; co po 1.06 kiedy Supeł stał się prywatnym psem bajki B - tego oczywiście nie wiemy,ale chcielibyśmy poznać wreszcie diagnozę ( te robaki w płucach i reszta strasznych chorób). Choróbska straszliwe, a doktor badań nie robił? Drogi Tomku, cóż spowodowało taką zażyłość z Bajką? Przeciez to ona opowiadała nam straszne rzeczy o twoich okrutnych metodach szkoleniowych, jestes z nich znany. Czyżby Ci wybaczyła? [/SIZE][/FONT]
  20. [quote name='Volt']Zasadniczo z tego co pamiętam a dosc długi okres przebywałem u p.Edyty nigdy nie zauwazyłem by była jakkolwiek pijana, alkoholu w domu także nie znalazłem, tak wiec moim osobistym zdaniem(do ktorego mam pelne prawo) jest totalnym abstynentem jesli chodzi o alkohol, Kahoona nie wiem czy tam gdzie mieszkasz w sklepach monopolowych sprzedaje sie tylko i wylacznie alkohol, u nas można w takowych zakupic wszystko, od żywnosci, przez karme dla zwierząt, mleko dla szczeniat, po artykuły takie jak miski itp - Niewiem, może zasadniczo u Ciebie sklep monopolowy odwiedza sie tylko w celu zakupu alkoholu, ale u nas jest w nim dostepne wszystko - a wrazenie mam takie że można w takowym sklepie kupowac bez przeszkod inne artykuły niż alkohol - szczegolnie że takie sklepy sa zazwyczaj dłużej otwarte jak i dostepne także w niedziele... Kahoona ja zmieniam temat? Ty wyskoczylas z rozliczeniami, byc moze teraz i sa dostepne, aczkolwiek nie karz mi wywlekac wątkow z zeszłego roku, akcji z Szamanką i innymi moderatorami - ostrzezeniami i banami ktore wtedy lecialy dobrze? Poprostu mnie sie nie chce :-)[/QUOTE] i dalej nie na temat a co z Supełkiem?
  21. [quote name='Volt']I któż to pisze o rozliczeniach?:evil_lol: Kahoona a zapomniałaś już akcje moderator/regulamin - Rozliczenia wątkowe EMIRa? Czy przypomniec? :cool3: "zapomniał wół, kiedy cielęciem był..." kojarzysz te przysłowie?[/QUOTE] rozumiem, że to Twój wkład w dyskusję o wydawaniu zebranych pieniędzy w sklepach monopolowych.... że o Supełku nie wspomnę, który by chyba zaskowyczał z przerażenia jakby się dowiedział jaki jest cenny a rozliczenia Emira są dostępne - wystarczy się wysilić odrobinę... nie zmieniaj tematu - temat jest o Supełku i zebranych na niego pieniądzach - wiesz coś w temacie??
  22. [quote name='dosia.wil']Przepraszam, że się wtrącę, ale może tak Drogie Panie przestałybyście prać prywatne czy emirowe brudy publicznie? Kogo to obchodzi? Myślę, że wszystko co darczyńcy chcieliby wiedzieć, pokazuje porównanie zdjęć Supełka z pierwszych stron i obecnie. To jest najlepszy dowód, że ich dary nie poszły na marne. Data podjęcia przez tymczasową opiekunkę decyzji o pozostawieniu psa u siebie na stałe jest naprawdę z punktu widzenia dobra psa sprawą zupełnie nieistotną. A czyż nie dobro psów jest powodem naszej obecności na dogo - tak na wątku Supełka, jak i na innych? Czasem sobie myślę, że gdyby te psy umiały czytać, to by się pewnie nie mogły nadziwić, jakie niezdrowe emocje w ratujących je ludziach wzbudzają okoliczności ich ratowania ...[/QUOTE] Jeśli już nie możesz się powstrzymać i postanowiłas sie wtrącać, bądź łaskawa zauważyć, że na dogo są pewne zwyczaje. Rozliczenia to sprawa podstawowa. Nie pisz więc bzdur, bo każdy, kto dał choć złotówkę ma prawo wiedzieć na co poszła - wyciągi bankowe nie kłamią - na alkohol też trochę poszło. A cały obraz jest mocno nieciekawy - kasa z dogo płynie, rozliczeń brak, a samo wypięknienie psiaka to g...o nie argument. To jakieś farmazony - za krótko jesteś na dogo i pomimo swojej płodności w pisaniu długo jeszcze chyba nie pojmiesz, o co chodzi. Jest takie słowo UCZCIWOŚĆ. Słyszałaś kiedyś? Lepiej nie wypowiadaj się w imieniu innych - sądzę,. że tym co płacili same słodziutkie zdjęcia i opisiki o pieseczku nie wystarczą. I nie przepraszaj, że się wtrącasz - wystarczy, że się wtrącisz z sensem.
  23. Super! Blanka oczywiscie dalej czeka, ale, nie wiem, czy uwierzycie - NIE BYŁO ANI JEDNEGO TELEFONU! Ona jakas pechowa jest...
×
×
  • Create New...