A oto informacje o malej suni wzietej z Ligoty w niedziele. Ma juz imie (Figa), na ktore oczywiscie nie reaguje, ale na cmokanie i owszem :)
Było podejrzenie, ze jest szczenna i slepa. Okazalo sie, ze:
- ma zaledwie 6 m-cy
- duzy brzuch to robaki i brak miesni z powodu skrajnego wyglodzenia
- bielmo na oczach jest wynikiem zapalenia spojówek, co zapewne wyniklo z przebywania w ciemnym pomieszczeniu
- w niedziele wieczorem miala dosc wysoka goraczke, ale wstrzymalismy sie z podaniem antybiotyku, bo moglo byc to wynikiem duzego stresu.
Poki co jest odrobaczona, odpchlona, dostala krople z antybiotykami do oczu. Jutro idzie na rtg i zobaczymy czy nadal ma goraczke (chociaz watpie, bo nochal ma wilgotny i zimny)
Po 24h wielki brzuchol stal sie malym, ale jeszcze nie idealnym brzuszkiem, bielmo z oczu schodzi, ogon lata naookolo jak nakrecony :)
Mala dostaje jedzenie, w malych ilosciach 5xdziennie. Suchej karmy chwilowo sie wystrzegamy, bo polyka jedzenie w calosci. Naprawde nigdy nie widzialam tak wyglodzonego psiaka.
Jaka jest mala Figa? Skoczna, ciekawska i uwielbia bawic sie z naszymi psiakami. Szkoda tylko, ze nasze rozpieszczone psy, totalnie ja ignoruja i traktuja jak intruza :( Boi sie przestrzeni, wiec wychodzi tylko na ogrodek, bo spacer to jeszcze dla niej zbyt duzy stres. Nerwowo reaguje na kazde szczekniecie gdzies w oddali, a spotkanie z przemilym, ale obcym psiakiem, ktory chcial sie tylko z Figa przywitac, spowodowalo, ze zaczela przerazliwie piszczec i sie wyrywac. O dziwo... na smyczy chodzi idealnie.
A poza tym... straszna przylepa i pieszczoch, tylko ciagle ma smutne oczka :(
Nadal musze podtrzymac, ze domek jest tymczasowy. Powoli zaczynamy szukac domu stalego, ale pewnego. Jednak dopoki jej nie wylecze i nie odkarmie, mala zdecydowanie zostaje u nas. Jak mi sie uda, to wrzuce zdjecia robione w niedziele.
Ok, juz wiem, ze nie wstawie zdjec. Po prostu sierota -nie potrafie, nie wiem jak, nie wiem gdzie :(