Jump to content
Dogomania

sajnow

Members
  • Posts

    19
  • Joined

  • Last visited

sajnow's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

2

Reputation

  1. CUDOWNIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! CIESZĘ SIĘ TAK BARDZO ;-) PANI MONIKO - WIELKIE DZIĘKI - JEST PANI THE BEST !!! A jakim sposobem dał się złapać? Jestem ciekawa...??? I czy to Pani go adoptowała Pani Moniko?
  2. To dobrze, że Henio cały i zdrowy... Przetrwał trudny czas. Miałam jednak nadzieję, że udało się go złapać ;-( Merda ogonem na Panią a obroży sobie nie da założyć? Uparciuch jeden. Dzielny i wytrwały. Pani Moniko - trzymam kciuki nadal w takim razie. Ciągle wierzę, ze będzie miał DOM.
  3. Jeśli Henio cieszy się na Pani widok to bardzo dobry znak. Może po prostu brakuje jeszcze tylko jakiegoś dodatkowego bodźca. Może jeszcze czymś dodatkowo go zachęcić. I jakąś obroże łaatwo zakładaną mieć żeby ukradkiem założyć... Nie chcę się wymądrzeać absolutnie. Gdybym tylko mogła jakoś pomóc... Żal mi też Pani bardzo. Domyślam się jak źle musi się Pani czuć. Mi też serce się ściska na samą myśl o tym bezdomniaku. Mam szczerą nadzieję, że w najbliższym czasie coś "drgnie". Proszę dawać znać Pani Moniko...
  4. Właśnie dlatego też uważam, że bezpieczniej dla niego byłoby gdyby odpowiedzialnej osobie, udało się go złapać. Ludzie robią mu krzywdę podrzucając np.tabletki uspokajające. To cud, że jeszcze nic mu się nie stało. Trzymam kciuki i mam głęboką nadzieję, że Pani osiągnie swoje zamierzenie i złapie Henia. A czy on jakoś na Panią teraz reaguje?
  5. Pani Moniko, przepraszam, jeśli Panią uraziłam. Wiem, że to Pani najbardziej pomaga Heniowi. Napisałam post w dobrej wierze...
  6. Czy są jakieś nowe wiadomości o Heniu? Nie widziałam go już od jakiegoś czasu. Zbliża się kolejna zima. Czy naprawdę jest sens skazywać go na następne miesiące w deszczu, śniegu i mrozie? Pani Moniko, jeśli Pani starania (które szczerze doceniam) nie przynoszą skutku to może jednak poprosić o pomoc i innym sposobem postarać się złapać Henia. Siłą czy podstępem, jakikolwiek sposób będzie lepszy niż kolejne miesiące na mrozie... To już przecież 2 lata ;-(
  7. Też myślę, że to już zbyt długo trwa. Popieram zdanie bou. Rozumiem, że zdobywanie zaufania to czasochłonna praca ale w przypadku Henia to trwa już grubo ponad rok. Mam wrażenie, że po takim czasie raczej perspektywa złapania psa "po dobroci" raczej się oddala niż przybliża. Może jednak mimo wcześniejszych negacji innych spodobów - spróbować... Wcześnij kilka osób proponowało różne sposoby, szkoda żeby pies następną zimę na mrozie spędził... A tak z innej strony - czy z Heniem wszystko w porządku???
  8. Zgadzam się z zachary ale nie zaszkodzi próbować czegoś nowego jeśli tyle miesięcy nie ma efektu i Henio dalej jest w niebezpieczeństwie na tej ruchliwej trasie. Bou pisze, że można zapytać weta, ja też wiem, ze są środki, które można mu podać np. w jedzeniu, nie zaszkodzą jego zdrowiu a piesek będzie bezpieczny. Może spróbować??? Bardzo byłoby źle gdyby następną zimę Henio spędził pod mostem ;-(
  9. Dziś jechałam pod wiaduktem, Henio leżał zwinięty w kuleczkę na betonie... Aż mi serce zciska ;-( Aż trudno uwierzyć, że to już tak długo trwa, że nie ma jak go złapać. Pani Monioko, mam namiar na dwóch Panów z Dąbrowy Gór., którzy zajmują się odławianiem piesków - może oni mogliby Pani pomóc złapać Henia? Mają swoje sposoby. Nie można pozwolić żeby on tam w nieskończoność był ;-(
  10. Nie mieści mi się w głowie, że naprawdę nie można go złapać??? Przecież to już trwa tak długo. Domyślam się, że pewnie trzeba by więcej czasu poświęcić na "pracę nad nim"... Może mogłabym jakoś pomóc? - żal mi psiaka strasznie. Pałęta się nie wiadomo gdzie a w czasie burzy można się tylko domślić co przeżywa ;-(
  11. Tak wiem, wiem, przejeżdżam pod wiaduktem czasem i widzę biedaka. Nalewałam mu wody ale nigdy nie podszedł. Zawsze z krzaków się czai biedaczyna. Ale jak do Pani Moniki już podchodzi to dobry znak. Wkrótce da się złapać i będzie mógł mieć dom. Oby jak najszybciej...
  12. Witam. Wczoraj pierwszy raz zajrzałam na ten portal. Jak to cudownie, że są jeszcze dobrzy ludzie z wielkim sercem, bo widząc ile krzywdy dzieje się zwierzakom czasem traci się nadzieję... Trzymam kciuki za Bolka.
×
×
  • Create New...