Jump to content
Dogomania

wisela1

Members
  • Posts

    6246
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by wisela1

  1. Nasza legendarna już ( o JEJ wyczynach to nie tylko my opowiadamy ale i Ci którzy mieli zaszczyt JĄ poznać) Rutka zniknęła, 3 doby mijają , kota nie ma...łażę nocami po osiedlu... NIC. Czwartego dnia czesałam się w łązience.. a trochę to trwało bo włos wtedy miałąm dłuuuugi i gęsty... jakiś dziwny dźwięk z pralki, ale od tyłu gdzieś od silnika... odsuwam - nie ma NIC. Z jakiś czas znowu.... Jak nic jakaś mysz tam siedzi. Odsuwam znowu - NIC ale w tym momencie znowu jakby bliżej... To przwróciąłm pralkę na drzwiczki ... nie widzę tylko słysze... Latarka... a tam pod silnikiem siedzi Rutka. Tak się zakałapućkała że nie mogłą wyjsć... Sporo trwało zanim JĄ wyciągnęliśmy.....
  2. Dyzio dzisiaj zginął.... Drzwi były przez moment otwarte jak Staś wracał do domu.... Zaczęło sie szukanie ... Odwiedziąłm KAŻDY zakamarek w mieszkaniu gdzie mógłby się zmieścić mały kotek...... Dyza niet... Staś buszował po korytarzu, sprawdził każdą wycieraczke na wszystkich 5 piętrach i schody pod strychem.... Ja z aparatem na balkonie obfociłam zoomem okoliczne trawniki i sprawdzałam czy tam nie ma jakiejś burej plamki.... Jak mi się już mokro na czubku nosa zrobiło to chciałam wziąc chusteczkę... Paczuszka spadła. Głęboki skłon i..........Dyzio jest !!!!! Rozpłaszczony na drukarce pod samym blatem biurka....
  3. Wiedźma podrzuciła... [URL=http://img150.imageshack.us/i/dyzio.jpg/][IMG]http://img150.imageshack.us/img150/4169/dyzio.jpg[/IMG][/URL]
  4. Cioci wiseli zwierzęta NIE DENERWUJĄ..... Czasem jak już naprawdę za duzo to odreaguje na TeZiu.... Wytrzymałam 1,5 roku szaleństwa Rutki to i Koksa przetrzymam. Koks przy Rutce to taki tyci, tyci pikuś....
  5. No to wracamy do normy.... Bilans zysków i strat doniczka z bambusem na podłodze kołdra Stasiowa obsikana ziemia z zamioculcaska tak goopio spadała ze wleciała do thermomixa Właściwie to same korzyści bo kotuchy SZCZĘŚLIWE :loveu::loveu: Martwi mnie na chwilę obecną tylko (oby) Febunia.... Boli mnie bardzo bo akurat JEJ to nie mogę wiele pomóc... noszę, przytulam, miziam... Na starość leku nie ma... Koksik czuje słabość Febuni i już mały bandyta to wykorzystuje... A W ŚRODKU JEST RYBKA..tak apetycznie pachnie, muszę pilnować [URL=http://img218.imageshack.us/i/rybka.jpg/][IMG]http://img218.imageshack.us/img218/7636/rybka.jpg[/IMG][/URL] O, JUZ SIĘ SKRADA JAKIŚ SMAKOSZ... [URL=http://img81.imageshack.us/i/rybka1.jpg/][IMG]http://img81.imageshack.us/img81/1329/rybka1.jpg[/IMG][/URL]
  6. Noooooooo już nie ma łysinki na doopce
  7. Dyzio dostał dzisiaj drugi zastrzyk.. Zdecydowanie się chłopaki poprawia... Już chodzi sam do miski z wodą... Apetyt mu dopisuje. Dzisiaj dałam tak na próbę kawalątek surowego mięska z kurczaka.... O S Z A L A Ł !!! Wyszedł do kuchni i zaczął się dosłownie drzeć D A J !!!!! Oczywiście że dostał, i jeszcze parzonej rybki. Na kolację gotuje sie kurczaczek.... Surowy drób dał biedakowi TYLE energii że zaczął urzędować na salonach;) DOOPKA DYZIOWA [URL=http://img145.imageshack.us/i/dyziulecdoopka.jpg/][IMG]http://img145.imageshack.us/img145/4972/dyziulecdoopka.jpg[/IMG][/URL] DYZIULEK POJADA SOBIE [URL=http://img222.imageshack.us/i/dyziulec.jpg/][IMG]http://img222.imageshack.us/img222/7053/dyziulec.jpg[/IMG][/URL] DYŹ NA SALONACH po prawej wykopaliska Koksa w bambusie... [URL=http://img222.imageshack.us/i/dyziulecnasalonach.jpg/][IMG]http://img222.imageshack.us/img222/7926/dyziulecnasalonach.jpg[/IMG][/URL] POD BALKONEM SOBIE SIEDZĘ... [URL=http://img134.imageshack.us/i/dyziulecokno.jpg/][IMG]http://img134.imageshack.us/img134/6575/dyziulecokno.jpg[/IMG][/URL]
  8. Praleczka JEST !!! Już popracowała pół dnia bo się nazbierało, oj nazbierało..... Jeszcze chyba 6 nocek na podłodze i przyjedzie kanapka.... A może i uda sie wcześniej... jak pani mówiła. OBY !!! [quote name='supergoga']Nie, zdecydowanie należy oddac Koksownika do majstra do terminu. Chyba że woli na podwórko wrócić. Paskudny robotnik - w ząbek czesany. bardzo mi przykro. Gdybym przewidziała, że ladacio takie, zostałby tam bity i gryziony przez inne, na pewno miłe i grzeczne kotucie!!!! Zrobił mnie w balona tymi modłami, cwaniak jeden.[/QUOTE] A tam.... Rutka i tak biła go na głowę... Jej przeszło, Koksikowi też przejdzie ;) Te modlitwy to chyba Koksiowe przeprosiny :evil_lol: Jak nabroi to się "modli". Na razie Koksowaty zrządził ustawianie hierarchii. Odpuścił tylko ( jak na razie ) Buni. Wczoraj próbował wygonić Dyzia, ale ja wkroczyłam. Rexika trochę się sam boi. Chyba dlatego ze taki wielki... Ale co tam... CALUTKĄ NOCKĘ PRZESPAŁ !!! Aż się rano bałąm ze może chory .... W nocy burza... dalej pada, kiedy ja skończę to naciąganie kociej siatki na balkoie....
  9. Ależ ten Koksownik jest złośliwy.... Wykopał mi z doniczki palmę i z jej resztkami gonił jak wściekły, ale szczęśliwy... Dopadłam bestię odebrałam resztki palmy i tą zieleniną dostał po doopce.... Za moment usadził mi koopsko na fotelu. Darłam gębę i sprzątałam, a on w tym czasie poszedł do kuwetki zrobił sioo i zaczął obok mnie tańczyć na dwóch... Staś taki w brunecie zakochany że co by nie było broni kotucha jak niepodległości... Jeszcze mnie się dostało ze krzyczałąm na biednego malutkiego koteczka... Febunia smutna.... Rexiulo mimo wilgoci nawet całkiem, całkiem....
  10. [quote name='Isabel']Mój Teoś też lubi nasiusiać do miski Vegi, ale nie pełnej, tylko pustej. Wie, że mu tego nie wolno i ucieka wtedy co sił w nogach. Nasiusiał mi też do plastikowej miski na parapecie okna w kuchni, gdzie były jabłka. Jabłka wyrzuciłam, miskę umyłam, ale już jej tam nie postawiłam, żeby nie kusiła. Zdarza mu się też podsikiwać inne miejsca - drzwi wejściowe, buty, tak jakby znaczył, a przecież był wykastrowany w wieku 6 miesięcy i tego odruchu jeszcze nie miał. Żaden inny mój kot tego nie robi, tylko Teoś.[/QUOTE] Ja miałam taką kotkę...Lała na WSZYSTKO co nie pachniało mną:evil_lol: Staś miał przekichane.... buty, ubrania, nawet dokumenty z pracy...
  11. Dyziulo - następny krok do przodu i oby ku lepszemu;) Kupiła rybkę dla Dyziulka i Koksownika bo Febe nie lubi...Wyjęłam z mikrofali a Dyziulek poczuł zapaszek i..... zaczął wołac rybki:multi: Zjadł PODWÓJNĄ porcję.. Koksownik jest głodny non stop... Sąsiadka sie wzięła i na mnie obraziła... Przylazła i powiedziała że Koksio jest chudy i brzydki...no to potraktowałam jak `każdego kto ośmieli sie opowiedzieć że jakieś zwierzątko jest brzydkie... Stała w przedpokoju, a u mnie tam na każdej ścianie lustro... wzięłąm za ramiona i obróciłam w jego kierunku.. Powiedziałam- niech pani najpierw na siebie popatrzy... Jak nic, mam wroga na piętrze... I ze złości nawet się Dyziem nie pochwaliłam. Jeszcze by czarownica jedna urok jaki rzuciłą na buraska.... A tam, mam ją tam gdzie plecy przestają się ładnie nazywać....
  12. [quote name='Isabel']To proste - wziął śrubokręt i odkręcił ;) Oj, zdolny z niego chłopak, zdolny niebywale :evil_lol: A Dyzio pomalutku do przodu :loveu:[/QUOTE] Nie takie proste Elu...... nakrętka motylkowa.... Idę Twoim tropem i myślę że w robocie były kombinerki.... Dyzio już nawet nie ucieka jak drę kopare na Stasia.....:evil_lol: Właśnie przed chwilą zlikwidowałam Dyziowy erem w łazience. Mają przywieźć pralkę przed 14-tą i nie chcę zeby tam poszedł jak przyjadą bo może się wystraszyć obcych faciów....
  13. Aż się boję za wcześnie chwalić... ale Dyziulo CAŁY wczorajszy dzionek i noc spędził pod biurkiem ( nie za ) na podusi, tam gdzie się "piętrowo" polegiwały Febe i Filunio.... Może się już oswaja z nową przestrzenią:cool1: Pracowity Koksik po nocnej zmianie pozostawił : pootwierane szafki w kuchni... Nie rozumiem dlaczego talerzy nie powyrzucał.... i lampę z biurka na podłodze.. Nie wyjaśnionym pozostaje jak tego dokonał, bo lampa PRZYKRĘCANA...
  14. DOKĄD POSZEDŁ MÓJ AVATAREK ??? A kojarzyła Ci się kiedyś soczysta, pachnąca pomarańcza z głodem i bezdomnością? Pamiętasz zdjęcie psiątka z Krzyczek który leżał na suchym chlebie... Pilnował swojego "dobytku"? Mnie ta fotka prześladuje do dzisiaj.....
  15. Zorka moja też tak robiła.... ale DYZIO TO KOT .... Widziałąś kota co chleb je?????
  16. Zajrzałąm przed chwilą do Dyzia i się poryczałąm.... Porwał z kuchni kromkę suchego chleba i sobie pilnował....:-(
  17. Zdążyłąm udokumentować końcówkę bo uwierzyć raczej trudno.... Rexik sobie lezał... Koks podszedł i w najlepsze zaczął się bawic jego ogonkiem... Rexik nawet się nie podniósł ale porządnie koksa ofuknął.. To ten małoletni bandyta poszedł do jego miski i .........NASIKAŁ do jedzenia.... [URL=http://img530.imageshack.us/i/lejekm.jpg/][IMG]http://img530.imageshack.us/img530/1123/lejekm.jpg[/IMG][/URL]
  18. Dyzio wyraźnie się mnie boi.... W końcu na razie to ja mu TYLKO krzywdę robię.... Za chwilę zastrzyk... Biedak jeszcze nawet nie wie... Przemieszcza się po mieszkaniu z prędkością kosmiczną... ale pomieszkuje w kącikach. Najchętniej ZA biurkiem. Ale dekuje się również na dolnej półce biurka i pod Stasia fotelem... Apetyt ma szalony.... A diabełek wprawdzie doniczki żadnej nie strącił ale 3 odsunął na bok i wyciągnął sie jak długi na szafce w kuchni...
  19. No to ciociostan wraca do normy, chyba Wiedźmy tylko brak.... Bałąm sie napisać TYLKO żeby którejś Ciotki nie dotknąć.... Brunecik to chyba chory....:cool1:..... ŻADNEJ doniczki nie ma po nocy na podłodze... Biurko nie sprzątniete, nasze pantofle od wczoraj w tym samym miejscu..... No nie już mu lepiej, włąśnie wskoczył tam gdzie nie powinien - między kwiaty.. MUUUUUSZĘ dziś posprawdzać czy któryś nie jest dla kotunia trujący... Niby nie jest na razie smakoszem zieleninym i oby to się nie zmieniło ale strzeżonego......
  20. Dyziuniu się mnie boi...:placz: Ale co ja się dziwię... albo targam biedaka do jakiegoś typa co mu igły wbija, jajeczka zabrał i do tego jeszcze ząbki powyrywał.... albo sama z igła do kruszynki startuję..... A TeZio cwańszy niż myślałam....:p Jak naszykuję pełne miseczki kotuchom to momentalnie porywa i bawi się dobrego tatusia,,, no jedz, zobacz jakie pyszne jedzonko przyniosłem... w domyśle ....a matka to jest paskuda...:cool3:
  21. [quote name='Isabel'] A drapak cuuudny! Też bym taki chciała, ale nie mam gdzie go postawić:shake:[/QUOTE] Ela, nie wmówisz mi ze można mieć MNIEJSZY metraż od mojego.... Ale jest fajnie. Do wszystkiego blisko, nawet nie zdążę zapomnieć po co szłam...;)
  22. Ja mam dużo czarnych kotów... Staś zawsze chciał czarnego to powycinałam mu z kartonu i poposadzałam na d szafkami na półkach...
  23. KOKSOWNIK BLIŻEJ NATURY.... [URL=http://img230.imageshack.us/i/kokswkwiatach.jpg/][IMG]http://img230.imageshack.us/img230/1467/kokswkwiatach.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img230.imageshack.us/i/kokswkwiatach1.jpg/][IMG]http://img230.imageshack.us/img230/7808/kokswkwiatach1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img230.imageshack.us/i/kokswkwiatach2.jpg/][IMG]http://img230.imageshack.us/img230/1151/kokswkwiatach2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img74.imageshack.us/i/kokswkwiatach3.jpg/][IMG]http://img74.imageshack.us/img74/2443/kokswkwiatach3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img74.imageshack.us/i/kokswkwiatach4.jpg/][IMG]http://img74.imageshack.us/img74/2559/kokswkwiatach4.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...