ja też mierzę, ważę, patrzę jak rośnie, jak się zmienia, jak dorośleje, cykam mnóstwo zdjęć, tylko że to mój drugi boksio i może spojrzenie moje jest trochę spaczone.Ciągle się boję, że to tak szybko mija---teraz mogłaby powiedzieć jak ksiądz Twardowski: śpieszmy się kochać "nasze zwierzątka" - cytat mój - tak szybko odchodzą, za szybko!
Ale nastrój wprowadzam, przepraszam!!!! tak mi jakoś to wszystko wyszło. Chyba pogoda nie taka :mad: