Jump to content
Dogomania

Rybc!a

Members
  • Posts

    11041
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rybc!a

  1. Ja, Aga i Damian byliśmy dzisiaj w podstawówce, o której pisałam. :) Zabraliśmy ze sobą Bajaderę i szczeniaczka-Maciusia :) Radości była co nie miara, zostałam tam jeszcze po tym, jak psy wróciły do schroniska- dzieciaki do końca opowiadały, jakie były fajne i wciąż pytały, czy kiedyś jeszcze przywiozę im jakiegoś pieska- no i przywiozę, swoją Zuzę, skoro sprawia im to tyle szczęścia. Dziękuję bardzo, Aga, za umożliwienie takiego wyjazdu! :loveu: I Damianowi, za pomoc! Jesteście wielcy i sprawiliście, że każde dziecko miało do końca dnia uśmiechniętą buźkę! Co do schroniska- czy można by obfocić psa z 17, cały czarny, niewielki, delikatnie podgryzający paluszki i napisać mi coś o nim? Chętnie go ogłoszę, jakoś w szczególności dziś zapadł mi w serduszko. No i w 8 jest pies z pięknymi, jasno brązowymi oczami-czarno biały. O nim też poproszę, w miarę możliwości :)
  2. Bardzo, bardzo cieszę się z Rity! :loveu: Mam nadzieję, że trafiła na równie cudowny dom, na jaki zasługuje- bo jest wspaniałą sunią!
  3. Z tego co pamiętam, Ela i Era są w porządku, o ile mnie pamięć nie myli, Ela była chętniejsza na pieszczoty, a Era trzymała się trochę z boku. Dawno nie były na spacerze. Bardzo dawno. Trzeba byłoby je wziąć, by cokolwiek powiedzieć. Chociaż na wątku są jakieś informacje, można z nich chyba skorzystać. Wydaje mi się, że Era, ta czarna, z masywniejszą kufą, jest dość stróżująca, o ile można to tak nazwać- chodzi mi mianowicie o to, że szczeka na ludzi, których nie zna i niekoniecznie wygląda to miło, choć nic złego nikomu nie zrobiła. Co do szkoły- myślę, że się uda- w poniedziałek zabieramy psy i jedziemy do dzieciaków :) Jak myślicie, prócz Bajadery, kogo można wziąć? Stwierdziłam też, że jeśli im się spodoba, to będę do nich czasami zabierać moją Zuzkę, bo to prawdziwy anioł i nasz Maciuś, który skończył rok i 2 miesiące, może z nią robić totalnie wszystko, na co ma ochotę :) Więc nie ma absolutnie żadnego ryzyka :)
  4. Jak już mówiłam Agnieszce, mam pewien pomysł i ogromną chęć zrealizowania go. Od niedługiego czasu jestem wolontariuszką w szkole podstawowej, w której na popołudniowej świetlicy pomagam dzieciom, często z rodzin patologicznych, w odrabianiu lekcji, bawię się z nimi, czy spędzam czas, w jakiś inny, miły dla nich sposób. Te dzieciaki są cudowne, pełne miłości i spragnione jakiegokolwiek kontaktu z ludźmi, szukające atrakcji. Jako, że w tej szkole panuje do bodajże 28 października zbiórka żywności i artykułów dla naszych podopiecznych, pomyślałam, że fajnie byłoby zabrać kilka naszych piesków, doprowadzić je do porządnego stanu i pokazać, umożliwić im zobaczenie ich, pogłaskanie, czy przytulenie. Sądzę, że to dla nich BARDZO dużo. Byłam tam dopiero kilka razy, a te dzieciaki nie schodzą mi z kolan, wieszają się, robią totalnie wszystko, by być najbliżej mnie. Moglibyśmy zabrać 2-3 psy, trochę opowiedzieć o schronisku, zwierzętach. Pani ze świetlicy mówiła dziś, że najlepiej byłoby zrobić to wszystko pomiędzy świetlicą dzienną, a popołudniową, aby dwie grupy dzieci mogły w tym uczestniczyć :) Jak wam się podoba?
  5. Strasznie się cieszę, że adopcje jakoś idą! :) Gdy znajdę więcej niż dziś czasu, gdy trochę wyluzują w szkole- ponownie wezmę się za jakieś ogłoszenia. Jak na razie mam urwanie głowy. W weekend wezmę ze sobą kogoś do schroniska, wezmę swój dobry aparat i spróbuję coś obfocić, może mi się uda :D
  6. ŁAAAAAAAAAAAAAAA! :loveu: Zakochałam się w Michalince! Dajcie ją na portel, zaraz znajdzie się dziesięciu chętnych :)
  7. Z tego, co mi udało się zauważyć, to te prącie rzeczywiście zazwyczaj jest na wierzchu.
  8. [quote name='Patyś_']Gosiu teksty super! Szczególnie podoba mi się ten o Bohunie :) Widziałam nowości z wczoraj - same piękności! A dziś co doszło... Cudeńko. Ale... Kurde do końca nie wiem jak to powiedzieć łagodnie, więc powiem w prost. Karim został dziś zagryziony. Przez Zefira, albo Miśka. Chłopcy rano wyciągali go z Boksu. Nie wiemy, czy ktoś go do tego boksu wsadził... Powstało podejrzenie, że wbiegł za Szczotą... Prawdy się pewnie nigdy nie dowiemy. Karim biega teraz za TM, gdzie nie boi się już niczego [*]. Dziś wszystko trochę na wariata, tu karty, tu ewidencja, tu coś tu coś, Rupak czekam na fotki! :* Będą kotki sporo kotków - kotki pójda na stronę. I pieskie fotki też będą. (:[/QUOTE] Patyś, błagam Cię, kto wsadziłby psa do boksu, skazując go na śmierć? Rozumiem, że różne rzeczy się zdarzają, że w tej sytuacji możemy rzucać tylko teoriami wyssanymi z palca, bo nie znamy niczego, nie wiemy jak było, ale takie osądzanie kogokolwiek jest nie w porządku, tak sądzę.. Nie ma żadnego TM, nigdzie nie biega szczęśliwy, ani odważny. Nie ma go już w ogóle. I pozostawmy na boku wszystkie niesprawiedliwe osądy, czy przypuszczenia, bo to i tak nic nam nie da.. Nie wróci nam życia, ani nam czasu, by tego uniknąć.. Ja też nie mogę się z tym pogodzić. Schronisko dało mu nową szansę. Szansę na dom, na szczęście, na opiekę i.. bezpieczeństwo u boku swojego człowieka. Wszystko jest bardzo niesprawiedliwe, nie myślę dziś o niczym innym, jak o Karimie. Gdy tylko się dowiedziałam, mój humor uległ zmianie, diametralnej. I właściwie, zagryzienia w schroniskach, to rzecz, tak naprawdę, normalna, ale.. to tak boli, prawda? Ta świadomość, że nic nie da się już zrobić. Że za późno na jakąkolwiek pomoc. Wciąż mam przed sobą ufne oczy Karima. Jego niewinny, merdający ogonek i pełnia szczęścia, gdy otworzyłam mu drzwi do biura, przed którymi spał.. To było wczoraj. Wczoraj był u mnie na kolanach i wczoraj rozdawał słodkie całusy. Czuję się, jakbym straciła swojego psa. I tak jest za każdym razem, gdy dochodzi do mnie taka wiadomość. I mimo, że obcuję w schronisku już przeszło 4 lata, to chyba nadal do tego nie przywykłam. Nie nauczyłam się nie przywiązywać i to w tej chwili jedno z moich największych przekleństw. Ryczę jak debilka, sama siebie napędzam, a wiem, że to i tak nic nie da. Prawdopodobnie miałabym dla niego dom. Chciałam ogłaszać, gdyby nie wyszło. Prosiłam o zdjęcia. Nie mam już słów. Dobranoc. KARIM [*]
  9. Według mnie są dobre, w szczególności ten dla Niko :) Byłam dzisiaj w schronisku, do około 15 przyjęliśmy 3 psy.. W tym jedną sunię, przepiękną wilczycę, siedzi w czwórce, dałam jej materac, bo nie wiedziała, gdzie się podziać. Cudna, młodziutka, niestety bez czipa. Dwa kolejne były z interwencji na ulicy Lotniczej, biegały jakiś czas przy wyższej szkole, dziś postanowiły chyba iść na wykłady i weszły do budynku, po czym zostały złapane- sunia i pies. Suczka wygląda jak młodsza, wyższa i dużo smuklejsza wersja Bajaderki i jest przeurocza, a pies jest lekko nieufny, choć przy odrobinie czasu, "będą z niego ludzie". Zostałam też zaatakowana nagłym atakiem uczuć od Pantery :D Tak mnie drapnęła z radochy, że mam na szyi wielką, czerwoną krechę, dzięki Bogu, że to nie na twarzy.. i się gówniara dzisiaj posikała ze szczęścia :D Przy okazji- Karim jest cudny i myślę, że nadaje się już do adopcji? Jeśli tak-czy można byłoby prosić o taki ładny tekst, Gosiu i o zdjęcia, Patyś? :loveu: Zajmę się nim :)
  10. [B]Działka to bardzo uczuciowy pies, spacery i kontakt z wolontariuszami sprawiają jej ogromną radość. Suka jest głucha. Mimo to radzi sobie dobrze. Jest zaszczepiona, wysterylizowana zaczipowana i ma książeczkę zdrowia. Ma około 3 lat, wymaga domu bez innych zwierząt, gdyż jej stosunek do nich jest bardzo zmienny, być może przez jej upośledzenie. Kocha ludzi, na widok dzieci cieszy się z daleka, jednak MIMO całej miłości do nich, NIE nadaje się do domu z małymi dziećmi, gdyż nie jest DELIKATNA podczas zabawy. Szuka domu już bardzo długo, wcześniej koczowała na działkach ogródkowych.[/B] [COLOR=purple][B]Szukamy dla Działki osoby zrównoważonej, konsekwentnej, odpowiedzialnej i cierpliwej. Szukamy miłośnika rasy, najlepiej osoby z doświadczeniem, kogoś, kto miał już do czynienia z tego typu psiakami. Szukamy kogoś, kto poradzi sobie z tym pewnym siebie i swojej siły psem, kogoś, kto będzie wiedział, jak z takim psem postępować. Szukamy domu bez innych zwierząt. Szukamy osoby, która ofiaruje suni dom, miłość i ciepły kąt, na przyszłe lata jej życia. Mamy ogromną nadzieję, że KTOŚ taki znajdzie się i pokaże Działce, czym jest prawdziwe, szczęśliwe życie, u boku swojego człowieka. mój numer : 509 705 880 [/B][/COLOR]
  11. I ostatnie: [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/7182/dsc01758640x480.jpg[/IMG] [IMG]http://img215.imageshack.us/img215/9158/dsc01759640x480.jpg[/IMG] [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/4935/dsc01768640x480.jpg[/IMG] [IMG]http://img830.imageshack.us/img830/7000/dsc01788640x480.jpg[/IMG]
  12. No, a teraz pomęczę Was Działką. Czy byłaby możliwość zamieszczenia ogłoszenia o niej na portelu? Jeśli tak, mogłabym napisać tekst. Ona ma w sobie tyle energii, że naprawdę trudno było zrobić jej ładne zdjęcie. Ciągle pchała ten swój wielki, kochany pysk prosto w kadr. :D [IMG]http://img97.imageshack.us/img97/1772/dsc01727640x480.jpg[/IMG] [IMG]http://img443.imageshack.us/img443/7808/dsc01772640x480.jpg[/IMG] [IMG]http://img801.imageshack.us/img801/6732/dsc01730640x480.jpg[/IMG] Taka radość była! :loveu: [IMG]http://img440.imageshack.us/img440/5598/dsc01729640x480.jpg[/IMG]
  13. Paja [IMG]http://img266.imageshack.us/img266/1138/dsc01699640x480.jpg[/IMG] [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/8527/dsc01700640x480.jpg[/IMG] Jakaś sunieczka z izolatki A [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/3493/dsc01719640x480.jpg[/IMG]
  14. Zdjęcia, które miałam dodać już jakiś czas temu. Z niedzieli. Kociuchy: [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/3349/dsc01702640x480.jpg[/IMG] [IMG]http://img837.imageshack.us/img837/8837/dsc01703640x480.jpg[/IMG] [IMG]http://img535.imageshack.us/img535/351/dsc01708640x480.jpg[/IMG] [IMG]http://img715.imageshack.us/img715/4104/dsc01705640x480.jpg[/IMG] [IMG]http://img829.imageshack.us/img829/8774/dsc01715640x480.jpg[/IMG]
  15. Kurczę, pełno pamiętam takich sytuacji. Przypomniała mi się np. sznaucerka Bonita, która miała już zaklepany dom i gdy po nią przyjechałam, nagle zniknęła. Zresztą, nie tylko ona, nie mogłam pisać na Dogomanii, że jadę po jakiegoś psa, bo NIGDY go nie było i jedynie siebie mogę za to winić. Pamiętam, że jak zbliżałam się do schroniska, to serce biło mi jak szalone, bo ja.. naprawdę byłam tą kobietą przerażona. Albo właśnie Filet, o Panie, to było za dużo na moją głowę, jakoś strasznie mi na nim zależało, a ona go uśpiła, bo miał grzybicę. Kiedyś oglądałam stare książki, naprawdę, z ręką na sercu, co 3-4 pies był usypiany.. I co się dziwić, że psów było tak mało? Nie zapomnę też, jak nie chciała mi wydać Husi, bo.. UWAGA.. mam za mały samochód :D Tak czy siak dostałam ją i jej 3 szczenięta, bo chyba nie zdążyła ich uśpić, albo nawet nie zauważyła. Nienawidziła mnie. Trudno. Z wzajemnością. Dzięki Bogu jest jak jest. I naprawdę cieszę się, że adopcje nam tak idą. Rupak, weź zakochaj się jeszcze w Działce, bo mnie serce już boli, jak o niej myślę, dobra? :loveu: Kilka ogłoszeń dla Zygiego: kupiepsa.pl, kupsprzedaj.pl, przygarnijzwierzaka.pl, petworld.pl, adopcjapsa.pl.
  16. Ogłosiłam "Krzywołapka-Tofika" z takim tekstem: [QUOTE]Tofik to młody, niewielki pies zamieszkujący od kilku miesięcy Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Elblągu. Dobrze dogaduje się z kolegami z boksu, uwielbia pieszczoty i kontakt z człowiekiem. Posiada książeczkę zdrowia i bieżące szczepienia, jest również zaczipowany. Mimo wyglądu i przyciągającego, mądrego spojrzenia, niestety nikt nie zwraca na niego uwagi, choć stara się jak może, by przykuc na sobie uwagę. Tofik jest niezmiernie sympatyczny, rozdaje buziaki na prawo i na lewo i widać, jak bardzo tęskni za "swoim" człowiekiem.. Tofik nie potrzebuje wiele. Wystarczy mu miska, ciepłe miejsce w Twoim domu i odrobina miłości, którą odda Ci w nadmiarze.. Podaruj dom Tofikowi. Podaruj mu spokojną zimę i resztę przyszłości. On czeka właśnie na Ciebie![/QUOTE] na następujących stronach: pogrubione na allegro.pl, alegratka.pl, kupsprzedaj.pl, kupiepsa.pl, przygarnijzwierzaka.pl, animalia.pl, petworld.pl, adopcjapsa.pl, olx.pl, petsy.pl, e-zwierzak.pl, neeon.pl. To na tyle, dobranoc :*
  17. I jeszcze dwie sprawy. Vitko, czy mogłabyś się zalogować na moje konto i zaktualizować tą pierwszą stronę? Szlag mnie trafia za każdym razem jak chcę coś z tym zrobić, zacina się i koniec, muszę resetować. Nie wiem, czy to coś u mnie, czy to Dogomania, w każdym razie nie mogę tego zrobić, bynajmniej na swoim kompie. I jeszcze.. jak Krzywołapek ma na imię? :D Chyba, że pod takim pseudonimem mam go ogłaszać? :D
  18. [quote name='Patyś_']Krzywołapek, wariat, młody psiak, ale niestety jak kopia jedyne co robi przy człowieku to podgryzanie. nie wiedomo jak na smyczy, z psami mieszka i jakoś sie dogadują. Bez kastracji. Bono - agresywny ostatnio coraz bardziej w stosunku do innych psów, do suk raczej obojętny. Silny cholernik jak ja nie mogę, gosia spuszczała go ze smyczy i sie słuchał. Wykastrowany. Dośc młody, trafił dso nas pieknie odzywiony, u nas stres schroniskowy i pies wygląda jak cien, jest stradznie chudy, mimo dodatkowych misek jedzenia.[/QUOTE] [quote name='Vitka']A możesz być w sobotę o 9 w schronisku? Ja się boję Panterki, bo ona zawsze dziwnie na mnie patrzy... W ogóle to głupie... ale od kiedy ugryzł mnie pies, gdy roznosiłam ulotki zaczęłam się ich bać! Nigdy się nie bałam, wchodziłam do wszytskich boksów, nawet kiedyś z dobermanem i rottkiem wychodziłam na spacery, a teraz boję się spojrzenia Panterki... :([/QUOTE] Niestety nie, o 10 w sobotę mam zebranie z Centrum Wolontariatu, będzie to trwało jakieś dwie godziny, będę w schronisku w niedzielę, na pewno :) [quote name='Aga3006']Tutaj się nie zgodzę. Wchodziłam już do tego ,,boksu'' parę razy i nie podgryzał w przeciwieństwie do reszty tych wariatów. Gdy robiłam zdjęcia to dawał się kulturalnie pogłaskać. Razem z nim jest taki drugi czarny z przedłożonym włosem to on jest taki sam jak Kopia a nawet gorszy ale krzywołapek jest całkiem w porządku. Przynajmniej z moich doświadczeń. [SIZE=1]Ale ja się nie znam więc mnie nie słuchajcie[/SIZE][/QUOTE] Hm, z tego, co mi udało się zaobserwować, to zgodzę się z Agą. Pati, sprawdzałaś to może jeszcze raz? Mnie bynajmniej nie podgryzał, tylko cieszył się strasznie :) Dziękuję za informacje, dziewczyny! [quote name='Patyś_']Vitka, wiele osób mieniło do Panterki podjescie, po tym jak zagryzła Setę. Mnie Jacek bardzo powoli znów do niej przekonuje, bo po tym też się jej bałam. Pantera tez święta nie jest. Bo raz sie cieszy a raz warczy... Charly Vitka dostała wytyczne i wskazówki i wszystko wie ^^ Jeszcze na pewno bede z nia o tym gadałą :) Z reszta pewnie same zrobicie dodatkowo zdjecia ktore tez mi sie przydadza a teraz o nich nie pomysle. Myślę, że Allegro dla Warsa - Wyżła, wyróżnione by się przydało... Może prędzej go ktoś wypatrzy :) Każda pomoc w ogłoszeniach go jest ważna, jak z resztą każdego innego psa.[/QUOTE] Ja nie zmieniłam i nie zamierzam go zmienić, Panti jest moją ulubienicą zaraz po Działce, ale ja w ogóle zakochuję się chyba w "dziwnych" psach :D Nigdy nie zdarzyło się, by na mnie nawarczała, a wychodzę z nią zawsze, gdy jestem w schronisku. Jest co prawda bardzo silna i może niekoniecznie miła dla psów tej samej, co ona, płci, ale dla ludzi? Cudna! Bawi się, aportuje, nurkuje, uwielbia wodę, może się miziać godzinami! [quote name='Charly']ja też się boję. bo mi ktoś powiedział, ze ona jest dziwna., bo coś tam i bo faktycznie dziwnie się patrzy....:oops:[/QUOTE] Fakt, wzrok ma "inny", ale nie uważam, by trzeba było się jej bać. Zdaję sobie sprawę z tego, że na każdym psie można się "przejechać", bo jakby nie patrzeć to są zwierzęta i nie zawsze są przewidywalne, ale z moich obserwacji nie zauważyłam totalnie niczego, co wzbudziłoby we mnie strach lub cokolwiek w ten deseń. [quote name='malkawil']Rybciu, jakbyś dokładnie czytała co piszemy to byś wiedziała! Bono początkowo był wspaniały. Mieszkał z psami/samcami w boksie i nie było z nim żadnych problemów. Zabrałam go stamtąd do budy, bo myślałam, że go koledzy do jedzenia nie dopuszczają. Pomyliłam się, bo przy budzie jeszcze schudł zamiast przytyć :( Parę raz bywał z sukami i psami na bawialni i wszystko było w porządku. Do dnia kiedy rzucił się na Zygiego... A zaraz po tym jak udało się ich rozdzielić i odeszłam z nim ochłonąć wyrwał mi się i rzucił do budy do Atosa. Od tego czasu ja już nie ryzykowałam jego kontaktów z innymi psami. Raz jeszcze zdarzyło mi się brać go z budy do ambulatorium na badanie krwi (wyniki w normie) i nie byłam w stanie sama odprowadzić go do budy, tak rwał się, by gryźć Hakiego :( W schronisku strasznie ciągnie na smyczy, na spacerze puściłam go luzem i pilnował się mnie. Ma jakieś 2 lata jeśli dobrze pamiętam. Ogłaszała go już Hop i były w jego sprawie tylko dwa telefony... :( Ja chyba już nigdy o nim nie zapomnę, bo na dłoni pozostawił mi bliznę chyba do końca życia. Któregoś dnia częstowałam nasze psiaki kiełbasą i Bono jako jedyny nie zauważył, gdzie kończy się kiełbasa a zaczyna moja ręka... Tak więc nie nadaje się raczej do domu z małymi dziećmi. Jak już pisałam ja i Patyś jest już po kastarcji.[/QUOTE] Dziękuję :*
  19. [quote name='Rybc!a'] Dziękuję bardzo za zdjęcia :loveu:. Byłoby super, gdyby ktoś jeszcze napisał mi cokolwiek o tym krzywołapku i Bono, a wtedy porządnie ich ogłoszę. [/QUOTE] Czy nikt zupełnie nic nie wie o tych psach? Widzę, że wymieniacie się informacjami na temat innych psów, a moje pytanie, prośba, została zignorowana. Rozumiem, że jest wiele psów, czekających na ogłoszenia, a ja, niestety, mam coraz mniej wolnego czasu, więc bardzo mi zależy, żeby małymi kroczkami psy ogłaszać. Vitka, jak dasz radę, możesz mi jeszcze obfocić Panterę i Barta, bo tego przygłupa też trzeba by ogłosić :D
  20. [quote name='basia0607']Rybciu, możesz wziąśc 6 psa !!!! Ja będe w schronisku przed godz, 11, przyjadę z Anią z adopcyjnego , więc możesz się coś o wybranym psie od niej dowiedzieć .[/QUOTE] W takim razie jadę do schroniska :) Do zobaczenia.
  21. Skoro Damian idzie na Dzień Psa, to żadnego wolnego nie ma, tak? Ja dopiero teraz wróciłam do domu, dlatego z nikim się nie skontaktowałam. Jeśli jest możliwość zabrania 6 psa, to proszę, by ktoś z samego rana do mnie jutro zadzwonił i mnie poinformował, przyjadę jak najwcześniej do schroniska i "ogarnę" swojego podopiecznego, a potem pojadę do Światowidu. Jeśli nie, to w porządku, przyjdę do schroniska tak, czy siak, tyle, że później, bo powinnam trochę odespać. Dziękuję bardzo za zdjęcia :loveu:. Byłoby super, gdyby ktoś jeszcze napisał mi cokolwiek o tym krzywołapku i Bono, a wtedy porządnie ich ogłoszę. Ten czarny jest słodki! :loveu: Gdyby co, mój numer : 509 705 880
  22. Czyli, rozumiem, wszystkie psy są zaklepana i moja pomoc nie jest potrzebna w niedzielę? W sobotę jestem niestety nieosiągalna. W takim razie, jeśli nie przydam się na Dniu Psa, pojadę do schroniska ot tak, na spacery, z tymi psami, które zostaną w schronisku. Trzymam kciuki za psy, w szczególności za naszą rezydentkę Bajaderę! :loveu: No i wezmę aparat, to może sama zrobię jakieś zdjęcia :)
  23. Które psy idą na Dzień Psa w niedzielę i czy każdy z nich ma już swojego opiekuna, tzn. wolontariusza? Od której do której będą tam psy ze schroniska? Ja mogę się którymś zająć. :) W prawdzie jestem chora, ale myślę, że do niedzieli mi przejdzie. I mam jeszcze prośbę, mianowicie- bardzo interesuje mnie BONO, czy mogłabym prosić o jego ładne zdjęcia? I z tyłu kociarni, przy szczeniętach, w boksie z desek, jest, albo był? Taki mały krzywołapek, czarny, lśniąca,krótka sierść-samiec, niski, ale z dużą kufą, on też bardzo mi się podoba i gdyby było to możliwe- prosiłabym o zdjęcia, a zajęłabym się ich ogłoszeniem. Byłam ostatnio w schronisku i jak na złość, po kilku fotkach, baterie padły.
  24. Ringo nadal szuka domu!
  25. A ja korzystając dziś z ładnej pogody wybrałam się do schroniska :) Na długi spacer wyprowadziłam Panterę, Apollo i Działkę, która, ku mojemu zdziwieniu, po wejściu na teren schroniska nie zareagowała agresywnie na żadnego z naszych biurowców, które szczekały na nią, skakały i nie były zbyt sympatyczne, szczególnie Biała. Byłam w szoku, działka stanęła jak wryta i machała niewinnie ogonkiem. Oczywiście nie byłam na to przygotowana, więc na terenie schroniska Działka miała na sobie kaganiec. Mam prośbę- czy ktoś mógłby zrobić zdjęcia jednemu psiakowi? Ja niestety nie wzięłam dziś aparatu, a chętnie bym go ogłosiła. Mianowicie chodzi mi o psa w drewnianym boksie za kociarnią, przy małych szczeniakach. Jest ich tam kilka, a mnie chodzi o czarnego samca, niskopodłogowego, ze słodko krzywymi łapeczkami, taki gładki, krótkowłosy, z dość dużą mordeczką. Strasznie mi się spodobał :)
×
×
  • Create New...