Nie, bylam u tamtych. Przyjechałam dziś, bo od wczoraj po południu pies był ospały. A wieczorem popatzryłam do srodka paszczy i zauważylam krew z dziąsła. Rano pojechalam do tego innego weta...Zbadał temperaturę,pobrał krew i dał 2 zastrzyki. i powiedziałam o tej krwi i że zeby wyrywane a on ,że tak być może. Potem otworzył i zobaczył , że w dziąśle jest korzen z odłamkiem... i nacisnal i była krew...i mówi, że trzeba to usuwać.Nie powiem wpadłam w lekki szok bo pies miał w czwartek zabieg.i mówie, a on, że przeciez pies nie bedzie se z tm meczył. i ustaliło się , że jutro. Polecił płukać ziołowa pukanka czy przmyc jestem tak oszlomiona, ze nie pamietam...Piesek rano zjadł, ale nie pił wody.
Wiadomo, że bakteria i moga zarazac , i nie ma co czekac.tylko boję się ogromnie tej narkozy.