Witam wszystkich,
nareszcie dotarłem na forum, pozdrawiam wszystkich, którym nie był obojętny los WIERKI, jestem jej nowym współtowarzyszem (nie Panem), wraz z moją rodzinką mamy zamiar stworzyć Wierce prawdziwy dom; czytałem wpisy dotyczące Wierki i zdawałem sobie sprawy, że taki dziwny, zwykły piesek wywołał "pospolite ruszenie", teraz, mogąc ją gościć pod moim dachem, wiem o co chodzi.
Wieruchna jest niesamowita, spokój, po stokroć spokój, adaptacja przebiegła super pomyślnie - w sumie to weszła do domu, pokazałem jej legowisko i miskę i ... tyle. Żadnych problemów, zero zgrzytów z kotem, no może jeden, ale sobie zasłużył, bo jest wyjątkowo złosliwy, czasem mam problem zlokalizować ją, gdzie śpi, a śpi gdzie chce, Wierka przeszła przez salon piękności i jeszcze czeka na lifting uzębienia, na razie jest mało zdjęc, bo na spacery rzadko zabieram telefon (taka moja zasada przy relaksie w lesie), ale postaram się kiedyś jakieś lepsze zdjęcia zrobić i na forum wystawić, póki co jest suuper, Wierka skutecznie goi rany po stracie poprzedniej suni - również bieduli wyciągniętej z rynsztoka,
dziękuję wszystkim ludziom dobrej woli, którzy przyczynili się do naszego spotkania.
pozdrawiam
Maciek
p.s
zapraszam przy okazji przejazdu przez Tarnowskie Góry do odwiedzin Wierki,
najlepiej wczesniej przedzwonić, bo na forach bywam od wielkiego dzwonu
mój tel 793900212