Jump to content
Dogomania

Madzia_19

Members
  • Posts

    1136
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Madzia_19

  1. [quote name='migotqa']Dwa tygodnie temu adoptowałam rocznego, pięknego młodzieńca - Karo. Jest wspaniały, ale niestety podsikuje wybrane miejsca w domu - głównie framugi drzwi i jeszcze róg kanapy. Dziś rano, nie mając już sił do ciagłego latania ze szmatą, gdy karo zamierzał się podsikać tym razem róg story - a by;ismy tuz po porannym spacerze - nie wytrzamałam i głośno krzyknęłam "Karo, nie wolno!". Pożałowałam, bo Karo jest bardzo wrażliwy na krzyk, odskoczył z lękiem od razu się skulił i odchodząc z pokoju sprawiał wrażenie spodziewającego się lania (czego ode mnie nigdy nie zaznał, ale jak widać upoprzedniego właściciela tak). Tak bardzo się biedak zestresował, tak mi się go żal zrobiło :oops: . Póki co, nic dziś jeszcze nie "zmalował" (dpukać), ale czy taka metoda ma/maiła sens? Czy nie wysrtaszę go i nie zniechęcę do sikania w ogóle? W psich sprawach ciągle niestety jestem zielona - co krok to dokrywam ;) . Ps. Dodatkowe informacje: spacery 3 razydziennie (m.w. co 8 godzin), stałe pory, minimum 15 minut[/quote] Spróbuj popryskać miejsca, w których chcesz, aby się załatwiał specjalnym preparatem [URL="http://animalia.pl/produkt.php?kat=157&id=5050"]http://animalia.pl/produkt.php?kat=157&id=5050[/URL] mozesz wejsc i poczytac o tym preparacie pozdrawiam
  2. [quote name='puli']Zaciskowe z ogranicznikiem są w Czechach.Oni psów nie dławią[/quote] A w Polsce? W sklepach, w których pytałam nawet o tym nie słyszeli...
  3. Obroża martingale lub dławikowa z ograniczonym zaciskiem. No właśnie, nie wiecie może, gdzie można zakupić takie obroże. chodzi o to, aby pies się nie dusił, a jednocześnie nie mógł wydostać się z obroży. Mój pies badzo łatwo potrafi wydostać się nawet z dobrze dopasowanej obroży. Macie może jakieś adresy sklepów, gdzie można kupić takie obroże? Z góry dziękuje :)
  4. [quote name='betty_labrador']mysle ze najlepszym sposobem na nauczenie psa zeby nie uciekal ze zdobycza jest pocwiczenie oddawania przedmiotow na wymiane. Ja na poczatku zrobilam ten blad i ganialam psa wyjmujac z pyska co miala, jednak szybko sie nauczyla, zeby ode mnie uciekac, bo nic na tym nie zyskuje, tyle tylko, ze jak ja dogonie to zabiore i ona straci. Zaczelam wiec na wymiane cwiczyc, za kazdym razem dawalam jej cos dobrego. Teraz spokojnie odda co znajdzie, oprocz gowienka :roll:[/quote] Ojej. na szczescie Lucky niezbyt przepada za goowienkami. Zaczne brac ze soba przysamki na spaery. dzieki :)
  5. Madzia_19

    mlody narwaniec

    [quote name='Gosia_i_Luka']Taaak, jak zwykle wszystkiemu winna "dominacja". :roll: Przede wszystkim ciekawi mnie, jak wygląda życie tego psa na codzień - czy ma zapewniony ruch, czy jest szkolony. Jak był socjalizowany/wychowywany jako szczeniak. W jakiej sytuacji po raz pierwszy rzucił się na psa/człowieka i jaka była reakcja właściciela na to. Nie znając odpowiedzi na te pytania NIE MOŻNA udzielać żadnych rad. A zawsze najlepiej, aby psa zobaczył i ocenił na żywo dobry szkoleniowiec. Madzia - błagam, czy naprawdę sądzisz, że 65kg psa należy "poskramiać" fizycznie?? :-o Znam przypadek, gdy rosły facet z ledwością dawał radę przycisnąć do ziemi 25kg psa. Nie wspominając już o tym, jak niebezpieczne może być takie ciąganie za uszy - wystarczy jedno błyskawiczne "odwinięcie się" psa i mamy nieszczęście. Jeśli właściciel będzie miał farta, pogryziona zostanie ręka. Ale pechowiec może oberwać zębami w twarz. Czy jesteś w stanie ponieść odpowiedzialność, gdy ktoś skorzysta z Twojej rady i będzie miał pecha?? Jeśli nie jesteś pewna skuteczności takiego sposobu, jeśli nie jesteś szkoleniowcem z praktyką i doświadczeniem, jeśli nie jesteś psim behawiorystą - to czemu wypisujesz tak niebezpieczne w skutkach porady na publicznym forum? Zdajesz sobie sprawę z ich możliwych konsekwencji?[/quote] Ojej. nie wiedziałam, że moja rada wzbudzi takie kontrowersje. Mogę tylko powiedzieć tylko, że w Szwecji metody "siłowe" sa powszechnie znane i akceptowane, a jednoczesnie psy nie maja obowiązku nosc kagancow. Pies mojej kolezanki, która mi to poleciła, ukonczyl szkole poluszenstwa w Szwecji i ona bez problemu radzi sbie z jego domincja. Ja z Luck'm zreszta tez, a szczegolnie gdy mial 8-10 miesiecy i chcial pokazac "kto tu rzadzi", wazyl wtedy 35 kg i bez problemu kladlam go na ziemie. Ale powtarzam jeszcze raz. [B]Nigdy nie bilam swojego psa i nigdy nie bede bila.[/B] Kladzenie go na ziemie nie ma nic wspolnego z maltretowaniem psa czy z biciem. Chciałam dodać tylko tyle, że u psów, które znam ta metoda jest naprawde skuteczna. Oczywiscie najleiej udac się do szkoleniowca, który doradzi profesjonalnie. PS. Chciałam również dodać, że wlasnego psa wychowuje bez bicia, a wrecz bezstresowo. Wszystkie osoby, ktory byly z wlasnymi sami na szkoleniach uwazaja, ze Lucky jest wychoyany zbyt lagodnie, a metoda przykladania do ziemi lagodna. W zadnym wypadku ni mialam w zamysle zlych czy tez niebezpiecznych rad. I nigdy ni pisalam o ciagnieciu psa za uszy czy tez "odwijaniu" PS. Jak duzego masz psa?
  6. Madzia_19

    mlody narwaniec

    [quote name='Klaudia:-)']Ja uważam,że metoda siłowa jest ostatecznością i zdecydowanie ją odradzam. Lepiej spróbować pokazać psu o co chodzi w domowej hierarchi metodą opisaną w książkach,które wcześniej podałam. Magda a co będzie jeżeli pies Ci się wyrwie i rzuci na Ciebie?[/quote] Jeśli wie kto dominuje w stadzie to [B]nie ma[/B] teoretycznie[B] prawa[/B] się rzucić. Lucky, gdy miał 8 miesięcy chciał zacząć dominować, pomimo tego, że to golden, czyli bardzo przyjacielska rasa. Wystraczyło kilka razy przewrócić go na ziemię i natychmiast się poddawał. Może opis tego wygląda trochę drastycznie, ale [B]nie robi[/B] się przy tym psy [B]żadnej[/B] krzywdy. Po prostu w psiej psychlogii, gdy pies leży z łapami do góry lub z głową przy ziemi (wszystko zależy od sytuacji oczywiście) dla niego to znak, że nie może dominować. Jeśli pies się rzuca to można też wziąć go za kark i zaprowadzić do drugiego pokoju, ale akurat mój pies to ma taki charakter, że potrafił cofnąć się dwa kroki i rzucić ponownie. gdyby nie metoda z "przysiskaniem do ziemi" nigdy bym sobie nie poradzila z 40 kg psem. Ale jak już zapisałam wszystko zależy od sytuacji i nie można tego generalizować. Chciałabym dodać, że w [B]żadnym[/B] wypadku nie jestem zwolenniczką przemocy u psów, bo własnego psa [B]nie[/B] bije.
  7. Mam nadzieję, że Lucky tez się oduczy. zastosuję sie d Twojej rady. Oby Lucky zrozumiał, że stare wyrzucone kści to nie najlepszy "przysmak"... Dzięki :)
  8. Madzia_19

    mlody narwaniec

    [quote name='Klaudia:-)']Ja bym przeczytała książke "Zapomniany język psów" i "Zapomniany język psów w praktyce". A i jeszcze jedno nigdy bym nie postąpiła tak jak radzi Madzia,bo nie na tym polega wychowywanie psa,żeby siłą pokazać mu kto rządzi,to tak naprawde nic nie da. Poza tym poćwicz z psem posłuszeństwo i zapewnij mu dużo nowych bodźców.[/quote] Powiem Wam szczerze, że gdy sama pierwszy raz o tym usłyszałam to się lekko wystraszyłam. Ale mając 65 kg olbrzyma musisz mu pokazać kto dominuje w tym "stadzie"
  9. [quote name='shedow']Myślę że kaganiec jest wyjściem, ale musisz stosować metodę kar i pochwał. Kiedy bierze coś do pyska wołaj fe i strzel mu smyczą ALE NIE TAK ŻEBY GO BOLAŁO!!!! tYLKO ŻEBY RACZEJ SIE CIUT PRZESTRASZYŁ!!! KIEDY ZAREAGUJE NA feeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee i zostawi zdobycz :) daj mu nagrode ale zanim go nie nauczysz to stosuj kaganiec ... :)[/quote] On niestety nie reaguje na nic, a na słowo "fe" jeszcze bardziej zasiska szczękę i próbuje uciekać. Strasznie trudno mu cokolwiek wyciągnąć z pyska, bo strasznie go zasiska albo natychmiast połyka "zdobycz"...
  10. [quote name='QóBa'][CENTER] [/CENTER] [CENTER]I ostatnie pytanko na deser: 3. CZY PSA CZTEROLETNIEGO DA SIĘ JESZCZE CZEGOKOLWIEK NAUCZYĆ ?:))[/CENTER] [CENTER] [/CENTER] [CENTER]Pozdrawiam.[/CENTER] [/quote] Pewnie, że da się nauczyć. Choć im starszy pies tym trudniej mu wchodza komendy do głowy. Ja niestety mam podobny problem z moim goldkiem, zeżera wszystko co napotka, a nabardziej lubi to co stare i śmierdzące...
  11. Mój 1,5 roczny golden zżera wszystko co mu się podwinie pod pysk. Od suchych liści zacząwszy a na starych kościach skończywszy. Przez to jesteśmy stałymi gośćmi w klinice weterynaryjnej, bo Lucky ma albo zapalenie błony śluzowej żołądka albo zapalenie jelit albo pełno innich choróbstw. Przez jakiś czas zakładałam mu kaganiec, ale teraz kiedy jest wiosna tak mi się jakoś żal zrobiło mojego goldenka i teraz przestałam mu zakładać. Tylko, że problem pozostał. Lucky jest jak odkurzacz, pochłania wszystko co leży na trawniku albo chodniku. Już nie mam na niego siły. Wiem, że to taka rasa, która wszystko zeżera, ale może macie jakieś rady? pozdrawiam
  12. [quote name='Vince'] hmm a dlaczego 2 psy..??[/quote] Nie zapomnij, ze jeden pies Ci nie zastapi armii wojska. Jak chcesz miec w domu obronce to kup sobie karabin a nie psa. Zaden pies nie zasluguje na to, aby byl przywiazywany do lancucha, zamykany w kojcu czy tez pozostawiany samotnie godzinami... Pies ma byc przede wszystkim przyjacielem, ktory daje radosc :)
  13. Madzia_19

    mlody narwaniec

    [quote name='Behemot']Oj, ryzykowne, ryzykowne..... :nono:[/quote] Przy odpowiedniej precyzji nie ma w tym nic ryzykownego. W Szwecji tak sa uczone każde psy. Dodam tylko, że ta znajoma ma 65 kg doga niemieckiego i potrafi go przewrócić jednym ruchem.
  14. Madzia_19

    mlody narwaniec

    [quote name='zenek12'] potrafi w domu ren sie rzucic sie na czlowieka, jesli poczuje ze ten sie boi.co robic- by unikanac kursu?[/quote] Mysle, ze Twoj owczarek zwyczajnie dominuje. Wiem, że to może zabrzmieć drastycznie, ale spróbuj wykręcić jej lekko ucho i przewrócić na ziemię i za nic w świecie nie pozwolić jej wstać, gdy powarkuje lub próbuje się podnieść, możesz się też lekko na niej oprzeć. Uwolnić psa można dopiero, gdy leży w bezruchu i nie próbuje walczyć. Gdyby potem znów chciała się rzucić zrób dokładnie to samo. Ten sposób poleciła mi znajoma ze Szwecji i naprawdę skutkuje. Oczywiście należy pamiętać, aby nie zrobić psu krzywdy, a tylko zmusić go do poddania się.
  15. Może karma mu nie służy. Jak swojemu daje Royal Cannin i jest naprawde swietna. Lucky tyje w oczach. Spróbuj. Karma jest droga, ale warta swojej ceny. Karma ma wszystkie witaminy i skladniki odzywcze. Pies ma po niej cudowna miekką sierć. Pozdrawiam
  16. Mój golden nauczył się tego bardzo szybko, szczególnie, gdy wiedział, że dostanie coś do jedzenia (łakomczuch). Czasami nawet stosuje "głos" bez komendy, aby dostać jdzenie, więc zastanawiam się czy było dobrym posunięciem uczyć go tego Pozdrawiam
  17. Teoretycznie może mieć, ale szczeniaki mogą yjść wredy z wieloma błedami genetycznymi lub urodzić się chore. Zdarzały się też prszyadki psów karłowatych. pOZDRAWIAM
×
×
  • Create New...