Jump to content
Dogomania

lizka

Members
  • Posts

    1245
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lizka

  1. Zgłupiałam - nie mam pojęcia czemu nie widac fotek :shake: (ja je widzę) - fakt, pierwsza jest wklejona z albumu z onetu a reszta z yahoo :placz:
  2. Hmm..ja widze wszystkie (plus okaz na zywo ;) ) nie ma to jak pech :shake: Ide teraz z Boryskem na spacer, jak wroce spróbuje cos pokombinowac, bo chyba wiem w czym rzecz
  3. Oj, biedny ten nasz Ali :placz: ale teraz juz na pewno biega szczęśliwy za TM ze swoimi psimi przyjaciółmi... A u Ciebie co nowgo Baronku? łapsko Borys (padnięty po spacerze)
  4. lizka

    Metamorfozy

    No to ja tez pokaze pare fotek Borysa - nie jest to jakaś ogromna metamorfoza, bo wystarczyło go trochę podtuczyć i wyleczyć grzybiczne sprawy ale i tak podzielę sie z Wami moim ulubieńcem bez ktorego nie potrafie juz sobie wyobrazić życia:multi: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=22934"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=22934[/URL] - tutaj Borys jeszcze za kratami (na 1ej stronie macie 2 fotki) A tu zdjęcia z dzisiejszego spacerku I gdzie ten siwy pyszczek? [IMG]http://f7.yahoofs.com/users/448b1770z9535d91d/bc70re2/__sr_/8f86re2.jpg?phQZyiEBaTsCpQaM[/IMG] Biegną do Pańci :cool3: (troche zamazane bo w ruchu) [IMG]http://foto.onet.pl/upload/25/87/_607397_n.jpg[/IMG]
  5. ostatnie zdjęcie na ktorym nie wyszedłem rozmazany dzisiaj, bo wszedzie mnie było pełno :evil_lol: [img]http://f7.yahoofs.com/users/448b1770z9535d91d/bc70re2/__sr_/5db2re2.jpg?ph4W.iEBHmEZXcTV[/img] Fotki domowe z rodzinką będa lada dzień ;)
  6. Co tam piszczy w trawie? :diabloti: [img]http://f7.yahoofs.com/users/448b1770z9535d91d/bc70re2/__sr_/5408re2.jpg?ph4W.iEBn3B5Gjll[/img]
  7. Ja taaaaki malutki a tereny o biegania taaaaaaaakie wielkie :eviltong: [img]http://f7.yahoofs.com/users/448b1770z9535d91d/bc70re2/__sr_/cb4ere2.jpg?ph4W.iEBqGeKub32[/img]
  8. Popołudniowy spacer po łąkach i po lasku :razz: Patrzcie cioteczki jaki piękny jestem :loveu: [img]http://f7.yahoofs.com/users/448b1770z9535d91d/bc70re2/__sr_/8f86re2.jpg?ph4W.iEBfCcNpQaM[/img]
  9. Biegnę do Pańci :cool3: [img]http://foto.onet.pl/upload/25/87/_607397_n.jpg[/img]
  10. Dobra, zaraz będą nastepne tylko ze na raty je będę wklejała bo mam małe problemy z kompem :roll:
  11. Dobra, wiem ze fota jest kiepska i ciemna strasznie, ale wklejam ją w celach szkoleniowych coby jutro te jasne, piękne i wyrazne (!) poszły bez zarzutu :cool3: Wpierniczam obwarzanka ( godziny temu :razz: ) [IMG]http://foto.onet.pl/upload/4/97/_607067_n.jpg[/IMG] Szkoda tylko, ze jego widac idealnie a ja mam czarną twarz
  12. Hehe, juz mam 3 wieczorne foty na kompie :cool3: Jutro porobie w dzień, zeby przystojniaka było idealnie widać ;) Jak mi sie uda to moze wieczorne jeszcze dzis tu umieszcze
  13. Aha, jakbym miała jakies problemy ze wstawieniem zdjęć to ekhm..pomozecie mam nadzieję :razz: Choróbsko poszło chyba na dobre precz ode mnie i byliśmy rano z Borysowym na 1,5 godzinnym spacerze. Nooo, w końcu wracamy do normalności :multi:
  14. Ale słodziak :loveu: ze tez taką malizne musiało choróbsko dopaść :shake:
  15. Jutro siostra wraca :multi: , jutro konfiskuje aparat, pojutrze zarzucam Was miliardem fotek przystojniaka w kwiecie wieku :cool3: Tylko sucze z dala od komputerów trzymać, coby przypadkiem sie nie pozakochiwały :lol:
  16. I w końcu nadeszła TA chwila - Azulka na wolności! :multi: Mądra sucz, widać ze szybko sie uczy hmm...powiedziałabym ze w tempie błyskawicznym (albo raczej błyskawicy :cool3: ) I tereny do biegania pierwsza klasa :evil_lol: Ja Borysowego tez szkole - widac Żorskie psiaki mają inteligencję we krwi :eviltong:
  17. Hau hau! Tu Borys oczywiście :cool3: Co tam stary u Ciebie? Jak zdrówko? (tak na marginesie to baaardzo sie ciesze ze piguły Ci pomagają)! Pani sie odezwie jak tylko głos odzyska w pełni, bo teraz to ledwo gada przez to choróbsko co to ją tak rozłozyło :shake: Dziś mamy zarządzone porządki w domu i jestem przestawiany z kąta w kąt ale Pani mowi ze dom się zapuścił i trzeba coś z tym zrobić. W ogole jakiś babsztyl z duzym kudłaczem bez smyczy (ale w kagańcu) wyjechała na Pańcie, ze ja bez tego urządzenia łaze a poszło o to, ze obszczekałem sierściucha bo stanął na środku chodnika i przejście zastawił. Taa...smycz, kaganiec i co jeszcze? :angryy: nawet juz se poszczekac nie mozna
  18. Ja to juz sie tych fotek doczekac nie mogę! :cool3:
  19. mch dziekuje za namiary :) Ja dalej zdycham, dzis ze spaceru do domu to Borys mnie ciągnął - myślałam ze padne zwłaszcza ze dalej mam 39 stopni :angryy: Dzieki Bogu za te szczeniaki - podczas tej choroby wszedzie je spotykamy i Borys moze sie przynajmniej wybiegac a ja nie moge tylko siedziec na trawie i obserwowac :evil_lol: bo z chodzeniem u mnie ciezko :roll: Wczoraj wieczorem przeszło 1,5 godziny non stop biegał - chyba biedakowi ruchu brakuje troche ale od dzis jestem na antybiotyku to lada dzień (mam nadzieje) wrocimy do dawnego stylu życia :multi:
  20. Zerknij sobie na ten link ;) [URL="http://www.alteri.pl/Kursy_szkolenia/index.html"]http://www.alteri.pl/Kursy_szkolenia/index.html[/URL]
  21. ooo, no to nawet nie wiedziałam o tych spotkaniach. A ze szczeniakami racja :lol: marmar faktycznie - Borys moze świecić przykładem. Dziś mi sie przysnąło od tej gorączki a jak sie obudziłam - patrzę, w domu cisza a dziecie leży wtulone hmm...w tyłek Borysa na jego legowisku i ogląda ksiązeczkę :razz: myślałam ze padne :lol:
  22. marmar :lol: A z tą szkołą, to chodzi mi głownie o pracę/zachowanie w grupie innych psów. Nie musi ich kochać od razu, ale te agresywne zachowania (w stosunku co do niektorych) wolałabym jednak wyeliminować albo chociaż zminimalizować ;) A i sam Boys rwie się do współpracy, wiec nic mu to na pewno nie zaszkodzi a moze jedynie pomóc :razz: Bo poza tym to wszystko gra i z piesem nie ma ŻADNYCH problemow :loveu:
  23. Tak, tak 5 dni, bo w pt wraca juz siostra i od razu kradne jej aparat także bedzie cała sesja zdjęciowa :cool3: W ogole Borys dzis biedny strasznie bo na spacerach łącznie był niewiele ponad 1,5 godziny (normalnie to conajmniej 3 godz.łazimy a jak jest ładnie to w domu nas prawie nie ma) Ale rano rzecz jasna musiała nas ulewa złapać (znowu :roll: ) i o takie oberwanie chmury ze szok :crazyeye: A po południu jak przestało lać dostałam gorączki przeszło 39 stopni i nie mogłam sie zwlec w wyra - znowu tylko poł godz.spaceru a tak mną telepało ze myslałam ze padne po drodze - teraz znowu leje ale i tak byliśmy no i jeszcze raz pojdziemy. Jak pech to pech. Dobrze ze Borys w miare to zniosł, w ogole ciągle leżał przy moim łozku słodziak ;) Nawet na tych krotkich spacerach był wyrozumiały, nawet nie spojrzał w strone boksia, ktory to tym razem pierwszy pokazał kły :-o na rottka tez uwagi nie zwrocił - cos mi sie zdaje ze bardziej był przejety tym, ze moze wyjsc w koncu :lol: No nic, jutro nadrobimy (oby...)
×
×
  • Create New...