Hmmmmm
Muszę się z Wami podzielić obserwacjami psów:)
To nie Twist dręczył Bolero, tylko na odwrót. Twist siedzi sobie z Rekinem, który jest cięższy od małego o jakieś 30 kilo i dobrze sobie chłopaki żyją.
Natomiast Bolero...To jest ciekawy egzemplarz:)
Dyrektor w każdym calu. Jak siedział sam i nie miał kim rządzić, to próbował miski wychowywać ale były oporne na wszelką wiedzę:)
Wypuszczony na wybieg, wsadza łeb praktycznie do każdego kojca i próbuje zeżreć psy typu amstaff, rotek, kaukaz itp... Co dziwne, jeszcze żaden mu łba nie odgryzł (oby tak pozostało). Śmiejemy się, ze on ma chyba jakąś aurę i natura się pomyliła:) Dusza rottka w ciele kurdupla.
Kolejna nasza teoria jest taka, że on chyba brał udział w walkach psów ale żaden nie dał mu rady i go wywalili;)
Myślałyśmy przez chwilę, żeby połączyć go z Butcherem, bo Butcher jest towarzyski ale szkoda Butchera, bo ta mała wsza by go zeżarła a Butcher ma być teoretycznie psem stróżującym;) i jak potem powiedzieć ludziom, że zagryzło go 6 kilo rottka? :)