No dobrze, dobrze. Rozumiem, że ten stan przejściowy powodujący brak bieżących relacji nie potrwa długo;)
A Zośka nie wraca prędko do domu, bo oglądała prognozę pogody i się cieszy z ostatnich podrygów ciepła
No niestety. Wszędzie cisza....najgorzej, że również na bazarkach a u nas kiepsko się robi z finansami....chyba za bardzo zaszalałyśmy z iloscią psów jak na nasze mozliwości:(