-
Posts
949 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by aśka-od-dagona
-
A mówią, ze ten Śląsk to brzydki i smierdący tylko... a tu proszę- przepieknie!^^
- 78403 replies
-
Bedzie obsuwa bo potrzebuję informacji: -ile ma mniej więcej lat, -jak znalazł się w schronie i ile czasu tam sędził, -stosunek do ludzi, innych psów, kotów- zwierząt w ogólności, -podeście do dzieci, -charakter, -czy jest czegoś nauczony, jak chodzi na smyczy, -stan zdrowia, -szczepienia/odrobaczanie/kastracja, -szczególne warunki adopcji, -wskazanie do jakiego domu powinien trafic, -jak reaguje na zabiegi pielęgnacyjne, I rózne zblizone, to ogloszenie musi byc NAjLEPSZE;] wiem, ze nie jestescie w stanie udzielić mi wszystkich info ale prosze o jak najwięcej. Bardzo ważne sa też info czy moge szukać mu domu w całej PL i czy jeżelei znajdzie sie jakis jest możliwość zapewnienia mu transportu/pokrycia kosztów tam? a i jeszcze jedno- porozsyłacie go znów po swoich galeriach, zapraszajcie znajomych, zalinkujcie w róznych watkach, Waszych sygnaturach. zastanówmy sie czy moze nie przerzucić go z łódzkiego do wątku ogólnego
-
Ja napisałam co wiedzialam na fejsie, mogę przekleic tutaj coby wszyscy zainteresowani mieli ogląd: Hmm, to zawsze jest jakaś szansa dla Rudego, szczególnie, ze nie można zbyt długo obciążać Twojej babci. Wiem, że to praktycznie definitywne rozstanie z nim, ale chyba nie można mu przez egoizm odbierać widoków na nowe życie. Dla mnie jedyną dyskusyjną kwestią jest jak będzie z jego utrzymaniem tam czyli sprawa finansowa, no i jak Wy przezyjecie rozstanie- ale, biorąc pod uwagę, ze i tak szukamy mu domu, takie w końcu by nadeszło. Zawsze można go stamtąd zabrać jakby coś się zmieniło... w każdym razie, z ciężkim sercem(normalnie czuję sie jakby miał wyjechać ode mnie) uważam, ze to dobre rozwiązanie. No, chyba że chcemy jeszcze kombinować? Swoją drogą on tylko śpi u Twojej babci czy cały czas siedzi?
-
Kurczę... a na starej dogo topic łódzkich spacerów byl jednym z najprężniejszych...
-
Marzenie umierającego SMOKA..Smok odszedł za TM.. :(
aśka-od-dagona replied to _Aga_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Z fejsa się o nim dowiedziałam... z fejsa wiem również, ze trafił pod opiekę fundacji przytul Psa. I, Bogu, dzięki. I tak najszczersze 'dziękuję za odzew';* -
Misiaczku przecudowny! Dziś stworzę Ci tekst ogłoszenia i wrzucę tu do weryfikacji! Potem już tylko dobór zdjęć i lecimy na strony z ogloszeniami, musze też o Tobie na dogo i fejsie trochę poopowiadać;]
-
Marzenie umierającego SMOKA..Smok odszedł za TM.. :(
aśka-od-dagona replied to _Aga_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Smoka do góry w końcu deklaracji nam trzeba;] A ja mam pytanie- gdzie umieścić wątek o nim: Marta z mężem wyciągneli go z rowu, najpewniej po wypadku samochodowym. Pies jak widać jest wielki, był połamany, od jakiegoś czasu nie chodzi. Miejscowy wet przepisał tylko 'jakieś tabletki'. Zwierzak nie jest w stanie nawet przenieść się do budy, czy pod zadaszenie- śpi pod drzewem. W tym momencie podstawowym problemem jest TRANSPORT DO DOBREGO WETA i na tym nalezy się skupić, w tym trzeba Marcie pomóc. i to jak najszybciej, bo okaże sie, ze tylko niepotrzebnie przedlużono mu cierpienie... Pies znajduje się w Makowie Mazowieckim. Bardzo proszę o pomoc, ja Zakudłatemu już pomóc nie mogę. 30 października na drodze z Makowa Mazowieckiego do Gąsewa w rowie przy ulicy leżał pies, nie miał siły nawet podnieść głowy. Nie wiem jak długo tam leżał, ale był w strasznym stanie miał liczne złamania i rany,był strasznie wychudzony,nie widziałam tak chudego psa. Miejscowy weterynarze powiedzieli że nic nie może dla niego zrobić, że mogę czekać czy zacznie chodzić, jak nie to za jakiś czas go uśpią. Po dwóch tygodniach psina zaczął "chodzić". Cały ciężar ciała dźwiga na przednich łapach tylne ma wykręcone. Widzę że pies cierpi, jego stan od dłuższego czasu się nie poprawia. Jedyne co mogę robić to go karmić,ale to za mało pies potrzebuje pomocy. Przepraszam za brak konkretów postaram się sprostować. Zakudłatego znaleźliśmy w niedziele żadna pobliska klinika nie była czynna, udało nam się znaleźć jednego lekarza który przyjął nas w domu, powiedział mi tyle co już sama wiedziałam że pies jest niedożywiony, i pewnie połamany bo nie chodzi i tyle, żadnej konkretnej pomocy. W poniedziałek odwiedził nas weterynarz z pobliskiego karniewa to jest najlepsza lecznica jaką znam, też założył ręce bo nie mają sprzętu żeby go zdiagnozować. Dostałam tabletki na stany zapalne i tyle. Powiedzieli że jeżeli to połamana miednica to zrośnie się tylko będzie gorzej chodził, jeżeli nogi to założenie gipsu kosztuje 2000zł,ale oni i tak nie maja pewności co mu jest. Po Dwóch tygodniach wezwałam ponownie lekarza bo nie było poprawy,poprosiłam żeby ocenił jego stan jeżeli pies tylko sie męczy to może było by lepiej go uśpić. Lekarz powiedział dajmy mu szanse na uśpienie będzie czas. I tak mój Zakuddłąty zaczyna się przemieszczać,ale widzę że przychodzi mu to z trudem,a ja nie wiem co dalej, czekać dłużej bezsensu, w Fundacji ''Azyl pod Psim Aniołem'' poradzili mi utworzyć wydarzenie bo sami teraz nie mogą mi pomóc. Finansowo nie jestem w stanie jeździć do dobrej kliniki w Warszawie. Help? Cioteczki dwie prośby- gdzie umieścic mu wątek i o rozsyłanie jak już go stworzę. -
Nieśmiało mówimy 'cześć'... dużo Was się porobiło^^
-
Nieśmiało mówimy 'cześć'... dużo Was się porobiło^^
-
Loluś! Chyba się znalazł ktoś kto Ci zrobi plakacik. oby z 'chyba' było 'na pewno'. Ewentualnie mam jeszcze jedna opcje na oku. Masz, Misiaczku, strasznie podobne oczy o mojego większego potwora...
-
O! super, dzięki za info- będzie mi łatwiej jak juz znajde chwilę. Na razie tylko podbijam...
-
Marzenie umierającego SMOKA..Smok odszedł za TM.. :(
aśka-od-dagona replied to _Aga_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Od razu cieplej na sercu jak się czyta takie wieści. Tak się cieszę, ze to marzenie się spełniło^^ Ale waga przeraża.