Jump to content
Dogomania

Maupa4

Moderators
  • Posts

    33916
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Maupa4

  1. [quote name='malawaszka']ale fajna fioletowa obroża :lol: [/QUOTE] Grubej obroża ? [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2137/9c918b2f9c843a0dmed.jpg[/IMG][/URL] Gruba teraz "robi" za krowe Milki ... :roll: I to w obrozy Rogz'a ... ;) [quote name='malawaszka'] ale poza tym to za sprasowanie Majutki to macie przechlapane u mła! :lol:[/quote] [quote name='ockhama']a Maja to nie jest ani sprasowana ani duszona tylko chroniona ze wszystkich stron i przytulana na maxa :eviltong:[/QUOTE] Sprasowali, ugnietli i zadeptali ... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2137/5ccfc03c796ba697med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2137/2117368a4e800b2dmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2137/7138e4901ffb5d7emed.jpg[/IMG][/URL] ... ma byc lincz ... :mad:
  2. [quote name='deer_1987']Witam sie :P Ja tam nie linczuje :D[/QUOTE] Deer - to jak nie linczujesz to masz ... ręce wolne. :cool3: Jak masz ręce wolne to wklejaj ten ogród botaniczny i Goteborg ... :modla: A to to co to jest ? [URL]https://lh6.googleusercontent.com/-VZepKtwO1tc/TfJscMyPymI/AAAAAAAAC84/S7GhAoa7F30/s640/IMG_1265.jpg[/URL] I witaj :)
  3. [quote name='malawaszka']bożesztymój Majutkę duszą!!!!!!! :-x[/QUOTE] ... [I]Zgnietliśmy Majutę na placek [/I]... :oops: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2137/8acd72cd529c52b1med.jpg[/IMG][/URL] ...[I] Tak ją z Gruba sprasowaliśmy .[/I].. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2137/6fb2b8c5288ee56dmed.jpg[/IMG][/URL] ... [I]i wprasowaliśmy[/I] ... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2137/d8afe22020ae9df5med.jpg[/IMG][/URL] ... [I]że wyszedł nam placek .[/I].. :mdleje: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2137/315709c882f0071amed.jpg[/IMG][/URL]
  4. [quote name='ockhama']wiecie, a ja tak patrzę i patrzę i przyglądam się i jeśli dobrze widzę :razz: to... [B]jeszcze ze dwie bulwy by się upchały[/B] :lol:[/QUOTE] Mieszczą się trzy ... :siara: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2137/e7b9254df0870423med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2137/ad7752be72cea2e6med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2137/8f859c2a1cf09ad9med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2137/4cb93b8477aa7614med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2137/bbbb00ba58b5d92bmed.jpg[/IMG][/URL] Tylko trzy ... :mad:
  5. [quote name='malawaszka']hahahha i teraz się muszą cisnąć, no ale jest NOWE :roflt:[/QUOTE] Cisną się bo jest ... nowe :cool3: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2137/52da045c92e84964med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2137/87f7c59e4e666192med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2137/46141a0883ba8592med.jpg[/IMG][/URL] :roll: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2137/4c56fa3a9b8833b8med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2137/191629ac0a2b62abmed.jpg[/IMG][/URL] A właściwie to nowe było 20 minut. Potem już nie było ... nowe :roll:
  6. [quote name='malawaszka']wow no to... podziwiam i :klacz: i... sama nie wiem co jeszcze :lol: my woreczków nie używamy, używamy kupozbieracza AS :loveu: zaraz po antykomarowym Offie to mój najlepszy psijaciel :D a ten jęzor :mdleje: gigant...[/QUOTE] Nie mamy kupozbieracza ... :placz: Nie mamy warunków na kupozbieracza ... :placz: Nie mamy ... ogrodu :placz: :placz: :placz: Idziemy Malawaszko robic Ci jazdę za ogród i kupozbieracza :mad: I za ... berberysy też ... :mad: :diabloti: I teraz niestety ale idziemy się polansowac z pachnącymi woreczkami ... :loveu: Ale zaraz wrócimy :cool3:
  7. [quote name='deer_1987']A jak tam mozemy liczyc na te kciuki 21/06?[/QUOTE] Deer - pewnie że będziemy trzymac kciuki. To sprawa OCZYWISTA. :) [quote name='deer_1987']Nowe poslanko psy maja?[/QUOTE] Deer - czy Ty chcesz żeby mnie tu razem z Czterołapami ... zlinczowano ?!? :crazyeye: Wtedy nie mieli ... ... teraz już mają ... :diabloti: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2137/d681ba9cdf76931emed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2137/d39d8d370d7fcaa1med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2137/f193db22748af172med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2137/3f68fe97c4bdb236med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2137/0ce74d492d4d5d1fmed.jpg[/IMG][/URL] Tylko jakies malutkie mają ... :hmmmm: LINCZ ! LINCZ !! LINCZ !!! :mad::mad::mad:
  8. [quote name='Bila']Hejka, Maupo:loveu::loveu:. Przyszłam poprzyklaskiwać:diabloti:.[/QUOTE] Hejka Bilunia :loveu: A czemu chcesz przyklaskiwac ? :hmmmm: Pamiętasz ? :cool3: [quote name='Bila']I nie dałaś fot????????????????????????????????????????????????????????[/QUOTE] [quote name='Maupa4']Woreczki mam focic ?!? :crazyeye: :mdleje: ;) Luiza sfociła ... :siara: Te pinkowe ... :cool3:[/QUOTE] [quote name='Bila']No ale Ty masz taki wybór, w paseczki kolorowe:roll:. I nie dać fot??:roll::crazyeye: [/QUOTE] To nawet jak nie pamiętasz to ... masz [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2137/5eb318344184aa9fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2137/d9a9e0d0f32a6a21med.jpg[/IMG][/URL] A trzymamy je tak "schludnie" [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2136/93da767b8a297e05med.jpg[/IMG][/URL] W tym [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2137/b5059870fc4d7bdc.jpg[/IMG][/URL] No teraz to już jazda na całego będzie - bo i rózowe worki i worki w paseczki i poukładane i ... sprzątam po moich psach. Zapewne dla poklasku i podziwu. No sprzątam tylko i wyłącznie dla .. podziwu. Bo różowe worki to jasna sprawa - tylko dla lansu i poklasku. :diabloti: Aha - i chciałam jeszcze dodac - oczywiście tylko dla poklasku i podziwu i żeby kazdy mógł wyciągnąc własne wnioski, że te czarne woreczki pachną ... pachną jak balonowa guma do żucia Donald. :mdleje: No po prostu ... żenada.
  9. [quote name='hop!']Potrafię czytać ze zrozumieniem. ;) Nie będę ustosunkowywać się do tego, co napisałaś. [B]Każdy kto przeczyta moje posty i Twoje odpowiedzi wyciągnie swoje wnioski i oceni intencje. [/B] Życzę powodzenia w życiu realnym i wirtualnym. I życzę wielu podziwiających i przyklaskujących na wątku. ;)[/QUOTE] Myślę że masz rację i wszyscy i wyciągną swoje wnioski i ustosunkują się ... Myślę że niektórzy tez pamiętają ... pamiętają o Twoich systematycznych schizach i odlotach na tym wątku. Co rok to prorok ... :razz: Za życzenia - wszystkie życzenia - nie dziękuję. One tak szczere jak Ty. I kończymy temat - w końcu powinnaś odciąc pępowinę. I niestety ... Wróciliśmy :diabloti: Wróciliśmy po tygodniu pełnym pełnego realnego lansu i związanego z tym ... podziwiania i przyklaskiwania :siara: Jak niektórzy pewnie zauważyli - podczytując cichcem zaprzyjaźniony watek - pozwolilismy sobie na pewne fopaux i ... i nie pytając się nikogo (zwłaszcza Julity) o zgodę, nie zbierając kasy, nie jęcząc, nie kwęcząc: [quote name='Maupa4'][IMG]http://images8.fotosik.pl/2016/a8e5a4fb0046a2e9.jpg[/IMG] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2130/41064b71fdf410b4med.jpg[/IMG][/URL] :eviltong:[/QUOTE] [quote name='ockhama']wow! :crazyeye: ale ozorkowa fota :diabloti: nooo tradycyjnie... Hugo jako big bulwo-facet ma "większe możliwości fizyczne" niż Greta jako malutka bulwo-dziewczynka :eviltong: Hugo oczy po wczorajszym zabiegu wyglądają super :multi:[/QUOTE] [quote name='Maupa4']Jakim ... zabiegu ? :crazyeye: :hmmmm: :diabloti: Prawe ... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2130/87b11543e2a6afa7med.jpg[/IMG][/URL] Lewe ... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2130/5f0f96a165996348med.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] [quote name='Bila']Bez kołnierza i nie grzebie????????????????? U mnie by to nie przeszło:shake::roll: [/QUOTE] [quote name='ockhama'] [IMG]http://images8.fotosik.pl/1963/86faef4183da585dmed.jpg[/IMG] co Ty zrobiłaś z gruczołem trzeciej powieki? :mad: taki był ładny i wielki... :eviltong:[/QUOTE] [quote name='Bila']Sam zniknął:evil_lol:. Pewnie znowu jakiś cud, jak to u Maupy:diabloti:[/QUOTE] [quote name='Maupa4']Eeee ... no ... :hmmmm: W Photoshopie go zrobiłam/przerobiłam/wycięłam :siara: A no bez kołnierza ... :oops: Ale jak chcesz to w Photoshopie dorobię kołnierz :siara:[/QUOTE] [quote name='ockhama']a wiadomo to czy był? może jak widziałam Hugo miesiąc temu - w realu - to miałam zwidy i tylko mi się wydawało że ma "banieczkę" na oku - choć ja nie mam jeszcze kłopotów ze wzrokiem... [/QUOTE] Tak więc - o ile ja umiem czytac ze zrozumieniem - bez podziwiania i przyklaskiwania pozwoliłam sobie we wtorek umówic Osiołka na operację wycięcia przerośniętego gruczołu trzeciej powieki. Umówiłam na środe i w środe bez niczyjej wiedzy i błogosławienstwa stawiliśmy się karnie na zabieg. Doktor K. zoperował Osiołkowi obydwa "oka" - z drugim też zaczęły się niestety problemy. Niby dawało się jeszcze "wpychac" ale w sumie nie było na co i po co czekac. W zasadzie to i z tym gruczołem i to podobno przerośniętym to tak nie wiadomo do końca czy to ściema czy nie ale ... ale ja w każdym bądz razie jestem chwilowo lżejsza o trzy stówy. Co uważam za całkiem przyzwoitą cenę - tym bardziej że ceny "na mieście" są od 400 do 500 zeta za oko. Nie ma to jak byc wirtualnie popularnym - zawsze można się załapac na realną "zniżke" ... :siara: To tak a propos kasy było i tego że podobno mam: [quote name='hop!']komfortową sytuację, że jesteś w stanie w pełni i samodzielnie finansować swoje tymczasy [/quote]
  10. Misia ... http://www.dogomania.pl/threads/209259-%28*%29-Misia-biedna-oneczka-z-lasu-umar%C5%82a Masza ... http://www.dogomania.pl/threads/204907-MASZA-Terier-szkocki-za-TM-%28 Czaruś ... http://www.dogomania.pl/threads/207243-CZARU%C5%9A-ukochany-pies-mojej-babci-%28-skazany-na-schronisko-ZA-TM!!-%28-TAK-MI-PRZYKRO-%28
  11. [COLOR=green][B]Zgodnie z prośbą założycielki wątku wątek zamykam.[/B][/COLOR]
  12. [quote name='BBeta'][B][COLOR=green]Regulamin Forum 5. POSTY a) [U]Zabrania się[/U] pisania postów o treści: (...) - stanowiących reklamę, ofertę matrymonialną, oraz [SIZE=4][U]ofertę kupna–sprzedaży[/U][/SIZE] – nie dotyczy ofert znajdujących się w dziale Bazarek[/COLOR][/B] ________________________ [/QUOTE] [COLOR=green][B]Słuszna uwaga ;) Bo handel tu nam kwitnie na całego. :roll: [/B][/COLOR]
  13. Witaj ajlii Chętnie pomogę bo jednak myslę że jakięś tam doświadczenie mam ;) Sześciomiesięczne doświadczenie w "stosowaniu" łagodnej czyli tabletkowej chemii w której był/jest podawany właśnie endoxan. Czy w czymś innym mogę pomóc ? Nie wiem bo nie wiem jak ma się białaczka Jaśka do chłoniaka limfoblasycznego Perza - niby ten chłoniak to upraszczając terminologię to białaczka ale białaczek pewnie z miliony rodzajów. Wiem jakie "postępowanie" jest przy chłoniakach a więc diety, wspomagacze organizmu, "obsługa" psa. Wiem na co zwracac uwagę żeby nie przeoczyc pojawiających się skutków ubocznych podawania chemii. Wiem na co zwracac uwagę żeby wiedziec że "robi się gorzej". Wiem jakie leki i w jakich "konfiguracjach" należy podawac osłonowo. Takie "rzeczy" wiem z własnego - bo przecież to mój pies ma chłoniaka - doświadczenia. Jestem tak jakby te parę miesięcy wcześniej/bardziej doświadczona ;) Nie chciałam wsadzac kija w morowisko ale ... ale Perz żyje (nadal żyje i żyje i jest dokładnie takim samym psem jak przed chorobą) wbrew diagnozie dr Jagielskiego.
  14. [quote name='ockhama']a wiadomo to czy był? może jak widziałam Hugo miesiąc temu - w realu - to miałam zwidy i tylko mi się wydawało że ma "banieczkę" na oku - [B]choć ja nie mam jeszcze kłopotów ze wzrokiem.[/B].. :lol:[/QUOTE] A kto cię tam wie ? Może widzisz to co chcesz widzec a nie to co widac ? :hmmmm:
  15. [quote name='ockhama'] co Ty zrobiłaś z gruczołem trzeciej powieki? :mad: taki był ładny i wielki... :eviltong:[/QUOTE] Eeee ... no ... :hmmmm: W Photoshopie go zrobiłam/przerobiłam/wycięłam :siara: [quote name='Bila']Bez kołnierza i nie grzebie?????????????????:crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: U mnie by to nie przeszło:shake::roll: [/QUOTE] A no bez kołnierza ... :oops: Ale jak chcesz to w Photoshopie dorobię kołnierz :siara:
  16. [quote name='ockhama'] Hugo oczy po wczorajszym zabiegu wyglądają super :multi:[/QUOTE] Jakim ... zabiegu ? :crazyeye: :hmmmm: :diabloti: Prawe ... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2130/87b11543e2a6afa7med.jpg[/IMG][/URL] Lewe ... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2130/5f0f96a165996348med.jpg[/IMG][/URL]
  17. [IMG]http://images8.fotosik.pl/2016/a8e5a4fb0046a2e9.jpg[/IMG] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2130/41064b71fdf410b4med.jpg[/IMG][/URL] :eviltong:
  18. Nie wiem czy wydrążyłam do końca tę chemię ale przynajmniej starałam się ;) Perz dziękuje - daje radę :) Majga - źle chyba zacytowałam ;) Przy agresywnej chemii każą stosowac te wszystkie "obostrzenia" łącznie z izolacją psa od ludzi i innych psów. Łagodna czyli tabletkowa chemia nie niesie w zasadzie żadnych zakazów i nakazów. Mam dziesięc psów które stale "stykają" się z Perzem i żaden nie świeci. My również ;) Oczywiście że "zwiększona czystośc i sterylnośc" ale to raczej dopiero wtedy jak zaczynają się skutki uboczne podawania chemii - bo oczywiste że jak się zaczną to i sprzatac trzeba od razu. No ale przeciez jak z jakiegoś powodu pies nam za przeproszeniem nabrudzi to przeciez i tak sprzątamy od razu. ;) Wszystkie te "rękawice" i "przez rękawice" to przy wlewach. Oczywiście że albo ... albo ... albo ... czyni różnicę. Tylko trzeba się zastanowic nad wyborem "mniejszego zła" i nad "dobrem psa" - stale czytam o agresywnej chemii podawanej psom i "skutkach" tego podawania i powiem Ci że cieszę się że ja nie zdecydowałam się na ten rodzaj leczenia. Łagodna chemia i Perz nadal cieszy się życiem - cieszy się życiem i w przenośni i rzeczywiście. Natomiast psy którym tuż przed nami zdiagnozowano takiego czy innego "raka" i zastosowano agresywną chemię już niekoniecznie cieszą się tym życiem - nie cieszą się zarówno w rzeczywistości jak i w przenośni. Nam zdiagnozowano chłoniaka limfoblastycznego V stopnia a więc podobno ostatniego stopnia. Bez agresywnej chemii mieliśmy życ ... miesiąc. Żyjemy już siedem miesięcy i jest lepiej. Liczba leukocytów sadła nam z 41,6 tys do 15,6 tys. A Perz nadal "nówka sztuka" .... tylko wyłysienia ma. Jak to przy i po chemii. Ale jak wiemy sposób leczenia zależy tylko i wyłącznie od opiekuna psa.
  19. [quote name='ajlii']Trzeba podjąć decyzję co do leczenia Jasia. Przy obecnej diagnozie, leki które dostaje hamują objawy ale go nie leczą. Dodatkowo mamy problem z suchą, pękającą skórą na głowie oraz niedrożnym kanałem nosowo-łzowym (musimy już wejść z antybiotykiem do oka). Biorąc pod uwagę rozpoznanie białaczki, są dwie możliwości: klasyczna chemia lub endoksan. Na temat chemii nie mam bliższych informacji. Tyle że koszt to ok. 200 zł jedno podanie (kroplówka) + dojazd do lecznicy. Potrzebne są 4 wlewy w miesiącu, leczenie będzie trwało conajmniej miesiąc - ale prawdopodobnie dłużej. Endoksan: http://www.doz.pl/leki/p4505-Endoxan O tym leku zebrałam wywiad u weterynarza który go zaproponował, a także pytałam drugiego lekarza weterynarii - który sam swojego psa leczył endoksanem (3 cykle, pies przeżył kolejne 10 lat). Endoksan jest w tabletkach. Koszt - do 100 zł/opakowanie. Wymaga natomiast specjalnych środków zabezpieczających, m.in. 2-3 par rękawiczek jednorazowych przy podawaniu, sprzątania natychmiast odchodów bez dotykania ich (czyli specjalny chwytak), hermetycznego zamknięcia, a także uniemożliwienia kontaktu Jasia z dziećmi, kobietami w ciąży itp. Lek ten niesie za sobą ryzyko pewnych powikłań, przemijających jednak wraz z zaprzestaniem podawania go. Z poważniejszych: musimy liczyć sie z zapaleniem pęcherza oraz natychmiast obstawić mu wątrobę wspomagaczami. Sierść może wypaść - ale leczoneny endoksanem bull akurat nie stracił ani włoska. [quote name='majqa']Co do chemii... czy to byłaby taka, po której trzeba izolować psa? To się tak ... wtrącę ;) Od sześciu miesięcy mam psa na endoxanie i własciwie to pierwszy raz słyszę o takich "obostrzeniach" przy podawaniu tego cyklostatyku. Te wszystkie "obostrzenia" to są przy agresywnej czyli tej wlewowej chemii. I "agresywna chemia" to nie miesiąc tylko minimum 6 miesięcy ale za to w cyklach ... miesięcznych. Jednak zdecydowanie na korzyśc psa jest "przygotowanie" go do podawania cyklostatyków czyli podawanie mu wszelkich "wspomagaczy" żołądkowo-wątobowych. A także podawanie preparatów podnoszących odpornośc. I "zaczęcie" podawania wcześniej niż zacznie się chemię taką czy inną. No i leczenie endoxanem to nie tylko podawanie endoxanu ale tez i sterydu i antybiotyku.
  20. [quote name='agata-air']Maupo napisałam wszystko co miałam do powiedzenia w tym temacie i czego się dowiedziałam a także jakie będą kolejne kroki ze strony osoby odpowiedzialnej za psy. Zrobiłam to ze zwykłej grzeczności i wiary, że są osoby które martwią się o te suczki (zresztą one do mnie lub do Kamila zadzwoniły żeby się dowiedzieć, pomóc, poinformować). Natomiast nie będę ustalała co i kto Ci powiedział pół roku temu bo zwyczajnie mnie to nie interesuje.[/QUOTE] Agato - to ja bardzo się cieszę że Ty tak sprawnie działasz i że tyle już "ustaliłaś w tym temacie". Cieszę się też że nadal działasz we współpracy z AB. Że AB Cię informuje co się dzieje z Twoimi pieskami ... że Cię informuja że "Twoje" pieski którym znalazłaś domy a to błąkają się po podlubelskich lasach a to mimo podpisanych umów zmieniają samowolnie domki ... albo i nie zmieniają ? Co Ty byś zrobiła bez AB ? AB dla Ciebie takie miłe i takie "pomocne" a Ty dla nich równie "miła" - Ty im pieski "wyhaczasz" ... Zastanawie mnie tylko dlaczego starasz się sprawiac wrażenie że my się nie znamy ? Dlaczego po raz kolejny próbujesz przekonac wszystkich że jakas nieznana Ci baba się Ciebie czepia ? Agato przeciez my się "znamy" - poznałyśmy się w realu w lipcu 2008 roku ... Nie powiem żeby ta "znajomośc" była dla mnie miłym doświadczeniem ale ... ale w sumie czego można się było spodziewac po 18 latce ... wtedy 18 latce. Z wiekiem nabierasz "doświadczenia" ... Cieszę się że z "grzeczności" robisz pewne rzeczy. To pozytywna i rzadko spotykana cecha u współczesnej dwudziestolatki. To jak jesteś taka "miła i grzeczna" to może odpowiesz mi - bo ja (wbrew pozorom) bardzo martwię się - co tam u Wallka słychac ? Jak tam nowatorska a zarazem alternatywna metoda leczenia nużycy stosowana przez Twoją "organizacyjną" koleżanke (a może przyjaciółkę) ? Są efekty z przystawiania pijawek ? No i jak tam ten Zuziny "domek z labkiem" ... ? I co z obiecanymi zdjęciami ? [URL]http://www.dogomania.pl/threads/193495-Dwie-cudowne-buldo%C5%BCki-francuskie-porzucone-w-okolicach-Lublina-ju%C5%BC-w-nowych-domach?p=15727417&viewfull=1#post15727417[/URL] O Ulę to juz nie będę śmiała się Ciebie pytac ... Bo jak obie wiemy: nie ma co liczyc na odpowiedz od Ciebie. Zwłaszcza na jakąkolwiek konstruktywną odpowiedz - za dobrze się znamy ... Potupiesz, pokrzyczysz, podąsasz się, poobrażasz, powywyzszasz, poobrabiasz to czy tamto a potem ... potem głowa w piasek. Aż do następnego razu. Tak jakoś jestem równiez i to na 1000 procent pewna że nie będziesz niczego ustalała. Podobnie jak tego że nic specjalnie Cię oprócz Ciebie samej nie interesuje. Nie interesuje Cię zwłaszcza to co dotyczy psów przez Ciebie wyadoptowanych - i jest dla Ciebie niewygodne. Bo w przypadku innych jesteś bardzo wszystkim zainteresowana i masz bardzo dużo do powiedzenia. Pozdrawiam Magda
  21. [quote name='agata-air'][B]Dopiero dostałam link do wątku od Kamila, nie czytam maupo wszystkich wątków- o istnieniu tego nawet nie wiedziałam. To tak po pierwsze.[/B] [B]Nie akceptowałam lub "akceptowałam" żadnego domu, to nie jest moja adopcja.[/B] Po telefonie od AB przekazałam informację Kamilowi i to on kontaktuję się z właścicielką bo to "jego" psy, [B]to on się nimi zajmował a ja po prostu go znam[/B]. Przed adopcją była wizyta przedadopcyjna, została podpisana umowa, Pani osobiście odebrała psy z Warszawy. Żaden pies nie zaginął, nie został sprzedany. Suczki są wysterylizowane. Zostały wyleczone, jedna miała zoperowane oczy- przez osobę która ją adoptowała. Błędem było wystawienie ogłoszenia, które zresztą Pani chce usunąć gdyż suczka zamieszkała u jej rodziców. Będzie przeprowadzona wizyta poadopcyjna. Pani ma wysłać zdjęcia psów. Takie informacje przekazał mi Kamil i tyle też mam do powiedzenia w tym temacie. ps. dziękuję AB, że do mnie zadzwoniło, wykonało normalny ruch by wyjaśnić sytuację i pomóc zwierzętom.[/QUOTE] Agato :shake: A Kamil w rozmowie telefonicznej ( w grudniu ) powiedział że to nie on decyduje o adopcji tylko Ty ... On jest tylko domem tymczasowym ... Twoim domem tymczasowym. Więc uzgodnijcie jedną "wspólną" wersję ...
  22. [quote name='Nutusia']Powiadomię Kamila - reszty osób, tzn. agaty-air, "domu po Lizie" nie znam. Czy mogę jakoś jeszcze pomóc?[/QUOTE] Nutusiu - czytaj ze zrozumieniem ;) Psy NIE poszły do domu "po Lizie" więc na prawdę NIE MUSISZ przejmowac się tym domem. Za to gdzie poszły to jak najbardziej wie i Kamil i agata-air - chyba ... no chyba wiedzą gdzie wydali psy ? edit Z resztą agata-air już "chyba" wie: Ostatnio aktywny Dzisiaj 12:31
  23. [quote name='Maupa4']Trafiłam tu stąd za Elig ;) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/173454-CO-W-TRAWIE-PISZCZY-i-w-duszy-gra-...?p=15949729&viewfull=1#post15949729[/URL] Mamy jeden bardzo dobry i sprawdzony dom - został nam po mojej tymczsowiczce Lizie. Z kim kontaktowac się na PW ?[/QUOTE] [quote name='Maupa4']Chyba już nie ma potrzeby. DT zaakceptował propozycję "domu po Lizie".[/QUOTE] [quote name='Nutusia'][FONT=Arial][B]W sobotę przyjechali Państwo z Łodzi adoptować Zosię. [/B]Gdy zobaczyli też Kafkę i dowiedzieli się, że dziewczynki przez całe życie były razem, postanowili ich nie rozdzielać i adoptowali obie![B]:multi:[/B] Panienki w nowym domku noszą imiona Luna i Zuma:loveu: [B]Super szybka akcja zakończona mega sukcesem!!!!!:lol: [/B] Suczki - biała [B]Zosia[/B] i pręgowana [B]Kafka[/B] mają 5 latek. Ich pani dostała udaru, trafiła do szpitala i dziewczynki straciły dom. W tej chwili mają zapewniony DT w Warszawie. Są bardzo grzeczne, nauczone czystości, wysterylizowane. Dogadują się z sunią rezydentką (również buldożką) oraz z kotem. Przyjazne dla ludzi, miziaste przytulanki. Zosia ma problem z tylnymi łapkami (do zdiagnozowania). BARDZO PROSIMY O POMOC W ZNALEZIENIU CUDNYCH DOMKÓW DLA OBU PANIENEK! [/FONT][/QUOTE] Tak gwoli formalności - to nie był dom ode mnie ... Bo o ile moja propozycja domu została [B]podobno[/B] [B]zaakceptowana[/B] przez DT czyli pana Kamila to [B]NIE została[/B] [B]zaakceptowana[/B] przez agata-air ... I rzeczywiście była to super hiper szybka adopcja ...
  24. [quote name='hop!']Chyba powinnam czuć się wyróżniona. :lol: ;) [/QUOTE] Czuj się jak chcesz ... Za to jezeli chodzi o mnie to nie lubię zarzucania mi mówienia nieprawdy. No ale jak rozumiem kazdy sądzi po sobie w mysl zasady - ja sciemniem to i inni sciemniają ... [quote name='hop!'] Akurat słuch mam dobry. Wzrok kiepski, ale "wspomagają" mnie soczewki kontaktowe lub okulary. Obejrzałam filmik uważnie i [B]usłyszałam to, co powinnam usłyszeć. [/B];) [/quote] Znając Ciebie to usłyszałas to co chciałas usłyszec a nie to co było słychac ... [quote name='hop!'] Nadal twierdzę, że to niewiarygodne - niesamowite - nadzwyczajne. Takie ogromne postępy u pieska z wadą genetyczną, któremu weterynarze właściwie nie dawali szans, mogą zadziwić.[/quote] Julito - w takim razie u mnie w domu same cuda ... no bo niejedna wada genetyczna. No i jakoś te moje wady genetyczne chyba i nieźle wyglądaja i nieźle się czuja ... Monar nieźle żyje. Migotka raczej nie wyglada na sfrustrowaną. Bracia Be też chyba nie mogą narzekac. Przez mój dom tez przewinęło się parę wad genetycznych ... Tez zapewne dla Ciebie niewiarygodne ale Sofka tez nauczyła się chodzic ... prawda ? Ona tez - z tego co pamiętam - to ogromnie Cię "fascynowała" ... No i jej szans tez nie dawali weci ... Podobnie jak i Monarowi. Julito - jak masz problem z "ogarnięciem cudów ozdrowień" tam gdzie nie ma tych "cudów ozdrowień" bo ich byc nie może ze względu na to że nie ma cudów ozdrowień przy wadach genetycznych i masz a własciwie miałas jakiejolwiek watpliwości czy Hugo ma to czy co innego to trzeba było przyjechac i mnie sprawdzic ... proste ? Dla mnie to zadne "niesamowite, niewiarygodne, nadzwyczjne" ... jak się opiekujesz a nie pitolisz że się opiekujesz to ... efekty są. [quote name='hop!'] Nie sama. [B]Zapomniałaś o swoich córkach[/B]. Szczerze mówiąc, też ich nie uwzględniłam w swojej wcześniejszej wypowiedzi - za co przepraszam. [B]Gratulacje należą się Wam, a nie tylko Tobie[/B]. [/quote] Julito i tu się jednak mylisz ... Ja nie zapominam o moich córkach ... Co nie znaczy że inni nie zapominaja o pomocy "innych" przy "swoich" pieskach. W tym wypadku - a więc w wypadku Osiołka czyli Hugo - gratulacje (no i czy rzeczywiście należą się gratulacje za sumienne opiekowanie się psem ?) należą się TYLKO i WYŁĄCZNIE mnie ... Moje córki jakis czas temu juz przestały się "fascynowac" pomocą wszelkim możliwym obcym pieskom. Dorosły ... maja inne a zapewne tym samym i ciekawsze sposoby na wypełnienie wolnego - swojego wolnego - czasu. No i wspólnie mamy dziewięc naszych psów. Te dziewięc psów zupełnie im wystarcza. Tak więc - muszę Cię zmartwic - Hugo był i jest tylko i wyłącznie pod moją opieką. Nim zajmowałam się tylko ja. One nie. Podobnie jak i Lizą ... No i jest jeszcze ... Uszka. Uszka tez jest tylko i wyłącznie moim psem. Pozostałe dziewiec jest naszymi wspólnymi. Cos jeszcze chciałabys wiedziec o naszym prywatnym zyciu ... ? A zwłaszcza o tym kto i kim się zajmuje ? No i kto czym i ewentualnie z kim wypełnia swój wolny czas ? Ale jak juz "tykamy" swoich rodzin to Ty chyba tez nie jestes sama w tym co robisz i czego nie robisz - jest jeszcze Twoja Mama i Twój syn - prawda ? [quote name='hop!'] Masz komfortową sytuację, że jesteś w stanie w pełni i samodzielnie finansować swoje tymczasy. Nie każdy ma takie możliwości. Najważniejsze jest to, by uczciwie i sumiennie podchodzić do sprawy, naprawdę chcieć pomóc zwierzakowi i kierować się jego dobrem. A to, czy za swoje, czy nie, to drugorzędna sprawa. [/quote] Nie bardzo rozumiem te Twoje wywody i co do tego ma moja kasa ale masz rację w jednym - najważniejsze to "uczciwie i sumiennie podchodzic do sprawy" ... No ale w tej uczciwosci i sumiennosci tez duże znaczenie ma - jak się okazuje - za czyje się pomaga ... bo nie zawsze ta uczciwosc i sumiennosc jest zwłaszcza za cudze ... W tym wypadku to z tego co ostatnio widac to wyjatkowo mało jest uczciwosci i sumiennosci zwłaszcza jak się robi "za cudze" ... [quote name='hop!'] Patrzą i widzą - owszem, ale nie zawsze potrafią docenić. [/quote] Masz siebie na mysli ? [quote name='hop!'] A co docenili ludzie, którzy zaadoptują Osiołka? Wasze zaangażowanie, starania, cierpliwość, poświęcenie? Czy efekty? [B]W tej chwili Osiołek wygląda i zachowuje się jak zdrowy piesek.[/B] Czy gdyby nie było poprawy, to ci ludzie również by docenili? Wada genetyczna nie znika i jeszcze z Osiołkiem może być różnie. Ważne, by ci ludzie mieli tego świadomość i w razie czego walczyli o niego tak, jak Wy.[/quote] Znowu widzisz to co chcesz. Jemu jeszcze dużo brakuje do tego żeby "wygladał i zachowywał się jak zdrowy piesek" ... no i nigdy nawet mimo swojego wyglądu nie będzie "wyglądał i zachowywał się jak zdrowy piesek". A co docenili ludzie którzy chcą Osiołka ? Osiołka. Czy ja muszę Ci cokolwiek tłumaczyc ? Czy ja mam czekac na "akceptację" mojej decyzji przez "dogo-cioteczki" najlepiej realizujace się przez klepanie w klawiatury ? Niby dlaczego ? Czy ja szukałam tu na dogo jakiejkolwiek pomocy dla tego psa ? Julito - zrozum ze ten wirtualny swiat jaki jest tu na dogo - zwłaszcza wsród "cioteczek" mega zaangażowanych w "pomoc" pieskom nijak ma się do realnego świata. Dom i pomoc dla takiego psa jak Osiołek mozna znależc tylko i wyłączne w realnym a nie wyimaginowanym swiecie "dogo-cioteczek" tak lubujacych się w tych wszystkich "japeczkach": :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: i doszukujących się dziur tam gdzie ich nie ma a zapominajacych o tym jakie niewiarygodne historie same wypisuja ... ' A Osiołek ma jak najbardziej realny dom z jak najbardziej realnymi ludzmi i guzik do tych ludzi wszystkim sfrustrowanym dogo-cioteczkom. Ochrona danych osobowych . Nikt nie musi się zwłaszcza "dogo-cioteczkom" tłumaczyc: dlaczego i po co. Julito - zacznij życ w realnym swiecie swoim zyciem a nie życiem innych. I jeszcze jedno - sugerujesz że ludzie "kupuja kota w worku" albo moze że ja "sprzedaję kota w worku" ? Julito - ci ludzie [B]znaja Osiołka od pierwszego dnia kiedy pojawił się u mnie[/B] ... wiedza o nim wszystko. A dlaczego teraz dopiero będzie mieszkał z nimi to jest to wyłącznie nasza sprawa. Julito i jeszcze to: [quote name='hop!'] Wasze zaangażowanie, starania, cierpliwość, poświęcenie? [/quote] Jakie starania ? Jaka cierpliwosc ? Jakie poswięcenie ? O czym Ty piszesz ? Takich górnolotnych słów uzywasz zeby opisac ... spacery ? Nie osłabiaj mnie. Hugo - ale to powinnaś wiedziec jakbys czytała uważnie ale powtórzę to jeszcze raz - nie potrzebował i nie potrzebuje nic - [B]on potrzebował i nadal potrzebuje tylko systematycznego wychodzenia na spacery ...[/B] i to długie czasowo a nie odległosciowo spacery. Dlatego najlepszym dla niego "rozwiązaniem" był i jest ... dom z ogrodem a nie zaiwananie po dwie godziny po chodnikach. [quote name='hop!'] Tak, czy siak cieszę się, że Osiołek "bryka" i [B]będzie miał[/B] swój własny "trawnik".[/quote] Tak czy siak Osiołek [B]ma[/B] swój własny trawnik. Znowu nie czytasz ze zrozumieniem.
  25. Amigo ... http://www.dogomania.pl/threads/209345-Staruszek-Amigo-walczy-o-zycie....PRZEGRALISMY...-%28-%28*%29
×
×
  • Create New...