-
Posts
33916 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Maupa4
-
:cunao: Wiem że nie wypada ... :oops: ... ale ... [quote name='malawaszka'] [B]za wyniki Perza[/B] - jak zawsze :kciuki: i za Majutkowe oczko też!!!!! :kciuki: [/QUOTE] [quote name='lula2010'][B]trzymam kciuki za Perza[/B] i Maje :-)[/QUOTE] :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: Leukocyty ... 13,60 tys :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: Wątroba w porządku, nerki w porządku. Niewielki stan zapalny pęcherza ... :roll: Dobrze trzymałyście kciuki - :Rose: Majutkowe oko - vidisic żeby nawilżac. Więcej nie możemy nic zrobic. Perz - chemia tak jak do tej pory czyli co drugi dzień i jak nic nie wyskoczy to ... to widzimy się za miesiac :lol:
-
Nasze psy i inne zwierzęta, które odeszły w 2012 roku ...
Maupa4 replied to Maupa4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Berek ... http://www.dogomania.pl/threads/57412-Berek-nieporadny-sznaucerowaty-Dziad-Borowy.Trojmiasto. -
[quote name='malawaszka']Super, że dziewczyny już "obrobione" :) [/QUOTE] Też się cieszę :) Bo trzy rekonwalescentki na raz gdzie trzeba wszystko sciśle z grafikiem bo każda w "innym terminie" ... a kazda musi a to przeciwbólowy, a to antybiotyk, a to szwy takie lub inne, a to ucho z tym lub czyms innym, a to sprawdzic, a to dopytac to i jak na mnie trochę dużo ... Rozleniwiłam się tak jakoś ... :roll: [quote name='malawaszka'] nie strasz Maupo mrozem... kto tak mówi, że będzie znów? ja nie chcę... chociaż dziś też jest do bani sypie snieg, ale mokry i robią się kule na łapach sznupich :shock:[/quote] Ja nie straszę - mnie postraszyli. Podobno od niedzieli znowu ma byc tak koło -20 i to w dzień ... :shake: Ja tam wolę się trzymac tej optymistycznej wersji prognozy z grudnia która mówiła że od polowy lutego ... wiosna. Kto straszy mrozem ? Pan listonosz mnie dobił jako ostatni - no kto jak kto ale oni przy takich temperaturach to śledzą skrupulatnie wszelkie możliwe prognozy ... U nas śniegu nie ma - może to i dobrze. Jest piekne słońce, tona soli na chodnikach i ... wiatr. Ten wiatr tak nas wychładza :placz:
-
Byliśmy rano u weta ... :mdleje: [B]Lusia[/B]: szwy z ucha zdjete, ucho ładnie się goi, czyściutkie. Kroplimy do końca kropli i potem "obserwujemy" a "za jakiś czas" robimy posiew z ucha żeby zobaczyc czy coś tam jeszcze i w ogóle siedzi ale jak na teraz to wyglada ze wszystko w najlepszym porządku. Tłuścioszek waży tylko 12.5 kilo - szok bo ona jakas taka wyjątkowo cięzka ... :hmmmm: Ucho z kalafiorem przemywamy manusanem i ... czekamy. Kalafior optycznie ładny czyli czysty nic się tam z nim nie dzieje no ale jest. Uszy wyglądają na to że rzeczywiście są ok bo Luśka w ogóle się nimi nie interesuje czyli nie drapie, nie wyciera i takie tam. Skóra czeka aż porośnie. A jak nie porośnie to pod koniec marca robimy te badania tarczycowe. Wczesniej nie ma co bo mamy dac szanse "porostowi". U weta grzeczniutka, wszystko dała sobie ładnie porobic i powyciągac. Szwy z ucha też a podobno "przyjaskowac" trzeba do zdejmowania a my ... na żywczyka. [B]Dani[/B]: szwy z brzucha zdjete, brzuch ładny. Łyse placki - zalecenia takie jak w przypadku Lusi. Waży 9,2 kg. U weta było ok za to samo wyjście z domu po otwarciu drzwi na świeże i teoretyczne dojście i powrót do ... dramat. Zaniosłyśmy i przyniosłyśmy. Na rękach nawet nie najgorzej. Po schodach góra-dół potrafi chodzic. W gabinecie tak jak pisałam nie najgorzej bo bez żadnej schizy dała się i położyc i powyciągac te szwy. Reasumując - trójpaczek czyli Bunia, Dani i Lusia medycznie zakończone. Jedyne co teraz trzeba to tylko dobrze karmic i kochac bo do weta nie ma po co latac. Oczywiście jak coś nie halo to trzeba leciec ale nie ma już zadnych terminowych wizyt. No i trzeba uczyc dziewczyny żeby jednak swoje potrzeby załatwiały na spacerach a nie że spacer to tylko ... towarzysko :evil_lol: [B]Perz[/B]: krew honorowo oddana i ... czekamy ... Schudł - tradycyjnie znowu schudł. Waży 14,6 kg. Ale żywczyk więc tak jakby wszystko ok. Był razem z Luśką u weta i nie powiem przychodnia - zarówno poczekalnia jak i gabinet - była ich. Polatali, poszaleli, pozwiedzali, wywąchali wszystkie kąty. No i teraz czekamy na te wyniki. [B]Maja[/B]: Tak Maja musi zaliczyc weta bo oko nieładne. Konsultacja niestety fotograficzna bo u nas znowu zimno jak na Syberii a niby tylko -3 ... :crazyeye: Maję skonsultuje jak bede z Perzem na steryd śmigac. "Lotniej" będę pisac jak Dżurga-san zadzwoni i powie czy polegliśmy czy nie. Kuna - aż strach się bac ... Normalnie az mi niedobrze ... ze strachu mi niedobrze. :roll: I Bunia która u weta ... nie była ;) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/748/b30d37d3b57ad2a2med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/749/dddaee8c5d9cd7f6med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/748/e34a3358d0c3779emed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/749/1b65c716cb4e8e5fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/748/47a10f0920f40f5amed.jpg[/IMG][/URL] Zdjęcia oczywiście z niedzielnej sesji. Czy bedzie nowa to się okaze bo znowu straszą mega mrozami. :placz:
-
[quote name='malawaszka']no tak... :splat: pewnie masz rację... nie wiem... widziałam ją tylko na zdjęciach:placz::placz::placz:[/QUOTE] Czekoladowa. Gorzko czekoladowa. Malutka i kompaktowa. 7,5 kilo. Cud, miód i orzeszki :loveu: ;) Własnie śpi z Grubszą i Tłustszą ... co to jedna niby Francuzka a druga niby Angielka.
-
[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/688/6bf43d23251500f7med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/688/18f2b726f5cc9496med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images10.fotosik.pl/688/f0a84d9d3469796amed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/688/de1b0d6a26eeb90bmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/688/84078d119d8f8216med.jpg[/IMG][/URL]
-
Wiewiórek [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/688/ee0dc5f43787a7a3med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/688/e5fb043464265099.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/688/d3344104b7f6509fmed.jpg[/IMG][/URL]
-
Francuzka, Angielka i Amerykanka ;) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/734/796bffe391683423med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/734/f14239a460d8f98bmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/734/319afe2ab21cd125med.jpg[/IMG][/URL] wszystkie ... pseudo :siara:
-
[quote name='lula2010']Beka-to ta [B]bulwa po przejsciach[/B]-na poczatku nie chciala opuscic swojego legowiska,ani zabawek ktore dostala...byla znoszona i wnoszona zeby wyszla "na dworki",minal rowno miesiac jak jest u nas i powoli bawi sie na swoj sposob zabawkami;gdy bylo cieplej-wychodzily z mlodsza bulwa razem,ale teraz przez mrozy wychodze z kazda pojedynczo ,bo maja jakby inne "progi wytrzymalosci"na zimno;Beka powoli sie "otwiera" ,pozwala sie kochac ,ale mysle,ze minie jeszcze duzo czasu zeby choc w polowie byla tak radosna bulwa jak mlodsza ...[/QUOTE] Tak to już jest z tymi naszymi bulwami po przejściach ... To może tak nieśmiało przypomnę ... że u nas to oprócz Killera i Perza to wszyscy są z tych po przejściach ... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/734/3850a6d4dc142382med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/688/867608e38025faca.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/734/a93785e71ac9c78amed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/688/d68a844c8f470440.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/734/6ac6237673f57fdemed.jpg[/IMG][/URL] ... a na dodatek głusi, ślepi i jeszcze na dodatek na wszelkie inne możliwe sposoby przez los zbęckowani ... :roll: I dlatego są najpiękniejsi i najukochańsi ... :loveu:
-
[quote name='Romka']Mnie też zawsze podobała się najbardziej Bunia:lol: a faworyzowałam Luśkę.;)[/QUOTE] Taaak - wszystkim najbardziej podoba sie to co ... najładniejsze ... :mad: Ale cóż - Bunia to klasyka klasyki: malutka, kompaktowa bulweczka - marzenie ... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/749/1adbc577edec888d.jpg[/IMG][/URL] Nie ma - lansujemy hipopotamka ... :siara: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/687/ac06d18f059f0e9emed.jpg[/IMG][/URL] A za jakies dwa tygodnie wszyscy bedziecie się "zabijac" o ... Dani ... zobaczycie ... :diabloti:
-
[quote name='Bila']A Bunią z Luśką już wasze knajpki zwiedziły?? Witanko:loveu: Czy ktoś może mi wytłumaczyć, dlaczego im więcej sprzątam, tym większy mam syf:roll::shake::placz: i lekkutko odmrożone nogi, ale odmrożonych nie trzeba mi tłumaczyć, to wiem, skąd mam:p[/QUOTE] Witanko :) Wszystkie dziewczynki sa już znane w okolicy ... Knajpki zaliczone, gabinety SPA też, Delikatesy równiez ... :roll: Lansujemy się po okolicy ... a może w okolicy :hmmmm: Kolejny grupowy lans połączony z brylowaniem w terenie zaplanowany na sobote :siara: W planach zwiększenie liczby brylujących ... :diabloti: Niech tylko nie będzie za dużo na minusie :modla: Zdjątka, zdjątka będą ... Nowe zdjątka będa ... tradycyjnie pewnie w ilosciach hurtowych ... :diabloti: Co do zależności miedzy sprzątaniem a syfem nie wypowiadam się. Nie sprzątam - mopnę trzy razy dziennie, pozmieniam koce, pouładzam cus tam ale niekoniecznie i ... koniec. Wielcy podobno żyli w brudzie ... :siara: [quote name='Bila']A Słonce Wschodu z Luśką Zachodu to widzę wielkie psiapsióły:lol:[/QUOTE] I przyprawia mnie to o okrutny ból serca - niestety :placz: Tym bardziej że i z Debiśką się psiapsiłkuje. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/734/715c5b3bd8c3fbe4med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/734/d84111d412536a44med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/734/bdb7750fa4affb56med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/734/3d03ab47c74126d0med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/734/913c8420e263df69med.jpg[/IMG][/URL] Z newsów: Bunia i Lusia potrafią chodzic po schodach. W góre to już umiały chwilke temu i wychodziło im to niekiepsko - [I]do domu, do domu, do dooomuuu !!!! gazem !!! [/I]- ale ze schodzeniem był powiedzmy malutki problem. Jeden problem lżejszy drugi zdecydowanie cięższy ale już po problemie. :multi:
-
[quote name='lula2010']Dani -biedniutka;my po bulwe po przejsciach jechalismy z nasza pierwsza bulwa,po powrocie z astka zapoznawaly sie na obcym terenie i jeszcze ok 4 godzin w domu trzeba bylo na astke uwazac;nowa bulwa sie od razu poddala ,pokazala astce brzuch i jest juz spokoj:-) zgrzyty sa czasem przy jedzeniu i nowa bulwa probuje "pogonic" mlodsza bulwe ale za bardzo nie ingerujemy,bo to zabawa a nie mordercze zamiary...sunie juz ustalily swoje miejsca w stadzie,gorzej jak obie bulwy sie "dogaduja"i obrabiaja astke-jedna przod druga tyl,az ta sie wkurza ,warczy i ...zaczyna sie ganianie w 3 po domu....12-o latka wyraznie odmlodniala przy bulwach;-)[/QUOTE] Lula - ja to wszystko wiem ;) Według wszystkich "zasad gry" wprowadzałysmy i Luśkę i Dani do nowego domu. No tylko że Dani miała w nosie wszystkie "zasady gry". To ona zaatakowała a nie ją zaatakowano. Zaatakowała pierwszy raz na neutralnym gruncie a powtórzyla "na obcym terenie" czyli w domu. Lusia i Bunia nie miały żadnych problemów. Stado tez nie miało z nimi żadnych problemów. Powiem więcej "przedstawiciele stada" nie mieli też nic do Dani. U nas najważniejsza jest akceptacja Wielkiej Białej Matki - jak on nie ma nic to reszta nie ma prawa "jęknąc". Nigdy też nie wprowadzamy na zasadzie huzia na Józia i niech niebiosa nas mają w swojej opiece. Poznawanie zaczynamy zawsze od tych którzy są największymi luzakami a więc od Groszka i Grubej. Potem pokazujemy Maję - jej nikt nie ma prawa ruszyc. Potem wielka Biała. I jak to "towarzystwo" poakceptuje się wstępnie i wzajemnie to wtedy juz w miare zapoznani poznają się z głuchymi Bracmi Be a na koniec idzie nawiedzona terrierka. Jak wszyscy zaakceptują to Perz nie ma nic do nowego. Wiewióra chronimy ustawowo ;) Ale będzie dobrze - będziemy "ćwiczyc" na świeżym powietrzu. Tylko niech zrobi się cieplej.
-
[quote name='lula2010']Luska powala na kolana:-)[/QUOTE] Lula - Luśka jest boska. Serio. Ją trzeba zobaczyc i poznac na żywo - zdjęcia tego nie pokażą. Ja pierwszy raz "spotkałam" takiego psa - królestwo za nią to za mało ;) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/687/c7dce98ce5f50028med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/687/cce1386f8b36aaa2med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/687/ca1e2546fe2efeb0med.jpg[/IMG][/URL] A w duecie/pakiecie z Grubą to ... ... to nie ma tylu królestw w całej galaktyce ... :siara: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/688/de91eca7b7a78ebamed.jpg[/IMG][/URL] ...
-
[quote name='malawaszka']psy obce atakuje bez ostrzeżenia - normalnie nie podejdzie, nie powącha, nie warczy, nie szczeka - od razu jest galop i zęby... czy raczej ... dziąsła :errrr: on nie jest w stanie krzywdy zrobić nikomu, ale ten zaatakowany może się wkurzyć jednak :shake: bo atakuje też koty - ale te mają jakieś fory bo je ostrzega - leci z wrzaskiem :shock: aaa i jeszcze obcych i dzieci atakuje bez ostrzeżenia :mdleje: czai się, knuje, wygląda jakby nigdy nic... a nagle skok i dziąsła wpijają się w stopę :evil_lol:[/QUOTE] Ale on kazdego tak ? Kazdego obcego ? :hmmmm: Bo jak on kazdego to on nie molos - molos to muuuusiiii poooomyyyyśleeec czy jemu to w ogóle się kalkuluje ruszyc ... zwłaszcza do ataku ... :grins:
-
[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/687/5851d1e6ceb4cfa2med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/687/8b069dc406ae0651.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/687/a535a3b2cc1d719fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/687/c4fe8e09ed8a9b98.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/687/dbe99342c9307b59med.jpg[/IMG][/URL] Luśka gwiazdorzy na dzielnicy ... :roll: ... a rzesze jej fanów rosną w zastraszającym tempie ... :siara: Jeszcze trochę i bez bodyguardów osłaniających ją własnymi klatami nie będzie się mogła swobodnie poruszac po miescie ... :mdleje:
-
[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/687/34692c38c9b6142emed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/687/075219b88c6320ed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/687/15513096a54f1070med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/687/c23182e3a41d8de5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/687/b180e89c329dce76med.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='malawaszka']nie znam się :shake: [/QUOTE] Jak Ty się nie znasz to kto się zna ? :crazyeye: [quote name='malawaszka'] :PROXY5: Dżordż jest buldogiem!!!! atakuje bez ostrzeżenia :wallbash:[/QUOTE] Jak jest mini gladiatorem to ... dawaj. :loveu: Na buldogach troszku sie znam. Zwłaszcza tych mini ;) A i najwazniejsze pytanie: kogo/co on atakuje bez ostrzeżenia ? :hmmmm: A mini buldogi angielskie dopiero poznaję ... :loveu: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/687/4173f1bf48c81605med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/687/c0ebdaf941055798.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/687/8f5e101f44189c95med.jpg[/IMG][/URL] A wiecie że ona jest zupełnie inna niż francuz ? :cool3: A jak się i innych ślini ... fuuujjjj ... :loveu:
-
[quote name='wilczy zew']Myślałam,że to takie chwilowe nieporozumienie między psami i sytuacja normalna. Biedne psiaki. [/QUOTE] Ja też myślę że to chwilowe i "jednorazowe" nieporozumienie ... ... ale ponieważ nie jestem pewna Dani nie zaryzykuję ewentualnej jatki w domu. Wyobrazasz sobie gryzące sie "stado" ? Wprowadzenie nowego psa wymaga i "trochę" wyobraźni i pracy własnej. Nowy zawsze jest nowy i pozostali musza się do niego "przyzwyczaic" i zaakceptowac go. A ty pilnujesz czy wszystko jest ok i w razie jakiegoś "ale" interweniujesz ... ale przeciez to wiesz ;) Mało ciekawie jest jak nowy atakuje od wejścia rezydentów. I to pokojowo nastawionych rezydentów. I twój wybór czy mówisz "dziekuje ale sami/same widzicie ... :niewiem: ..." czy mówisz "spokojnie - damy radę i oswoimy" ... Ja "oswajam". Taki był mój wybór. I oswajam na swój sprawdzony sposób. Tak jak oswajałam np Lizę, Sofe, Daktyla, Gugona. A które psiaki sa biedne ? [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/688/1e9d9c196f606d15med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/688/31ae4b9da2d573abmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/688/b97725beb3bc4cc9med.jpg[/IMG][/URL] [quote name='wilczy zew'] Słyszałam opinię,że mały pies nic nie zrobi ale dyskutować mi się nie chciało.[/quote] Wilczy - ale komu mały pies nie zrobi krzywdy ? Człowiekowi czy psu ? Człowiekowi na pewno nie zrobi krzywdy. Psu większemu od siebie pewnie też nie ale psu swojego rozmiaru a zwłaszcza mniejszemu od siebie może zrobic krzywdę. Jakby "małe" psy nie krzywdziły to nie byłoby zagryzień małych psów przez małe psy. Nie tylko duży to killer. A stado ma przeciez swoje prawa - zawsze stanie w obronie swojego.
-
Nasze psy i inne zwierzęta, które odeszły w 2012 roku ...
Maupa4 replied to Maupa4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czarls ... http://www.dogomania.pl/threads/56786-Czarls-ma-do%C5%9B%C4%87-Dogomanii.Brzydal-szuka-Brzydala.-Czarls-ju%C5%BC-nie-szuka-....Trojmiasto. ... http://www.dogomania.pl/threads/222516-ZAG%C5%81ODZONA-z-chorob%C4%85-sk%C3%B3ry-sunia-HUSKY!-NIE-ZD%C4%84%C5%BBYLI%C5%9AMY! -
[quote name='malawaszka']noo to ja Ci jeszcze Dżordża podrzucę i przy okazji nauczysz go przyjmowania nowych piesków do stada :grins: [/quote] No tylko ja się nie znam na sznupach ... :roll: Ty się znasz na sznupach :cool3: [quote name='malawaszka'] biedna Dani co ona musiała przejść :( [/quote] Tylko ona wie ... [quote name='malawaszka']i biedna Grubcia że jej się oberwało :shake:[/QUOTE] Problemem Słońca jest to że jest ... głuchą Duszą Towarzystwa. Chociaż Dani zaatakowała i to konkretnie zaatakowała bez ostrzeżenia. Ale z drugiej strony buldogi chyba atakują ... bez ostrzeżenia. Przynajmniej Mona tak robiła. Inni tak jakoś nigdy mi się wzajemnie nie atakowali. Owszem "nawalają się" ale to zabawowo. Z zębami mi nie startują do siebie nawzajem. Poza tym my już wyczuwamy i bez "sygnałów ostrzegawczych" że np atmosfera może się zagęścic i wtedy od razu "pacyfikujemy" i słownie i gestami ... no i staramy się unikac "sytuacji konfliktowych".
-
[quote name='wilczy zew']To jest to :) [URL]http://images10.fotosik.pl/688/480e4e52efb7e631med.jpg[/URL] [B]Dani jest izolowana od reszty?[/B] [/QUOTE] [quote name='Maupa4'] Najwięcej "pracy" z Dani - zaskoczyła mnie. I to już na wejściu - nie spodziewałam się aż takich "problemów" i "niespodzianek" jakie nam wszystkim "zafundowała" ... [B]Dani na wejsciu wykazala mega agresje.[/B] Najpierw chciała zeżrec Groszka a [B]moją Gruba postanowiła wyelimiowac z tego świata.[/B] Z tego co wiem to i Lusce się od Dani oberwało. edit - co do agresji Dani. Po tym co przeszła z nie swojej winy w ciągu ostatnich paru dni zanim do nas przyjechała to ja sie jej nie dziwie bo tak jak napisałam [B]ani my ani nasi weci jeszcze nigdy nie widzieliśmy tak zestresowanego i tak przerazonego psa.[/B][/QUOTE] Wilczy ... ;) A ponieważ ja nie dorabiam uszu różnym częściom ciała ;) więc jak napisałam że "a moja Grubą chciała wyeliminowac z tego świata" to znaczy że ... tak to znaczy że różowo nie było ... nie było rózowo i "sytuacyjnie" i "emocjonalnie" ale jednocześnie albo z drugiej strony nie było tez kolorystycznie ani rózowo ani tez czerwono ;) Buldog to buldog - ktos kiedys "wymyślił" te psy do tego i owego. I to im we krwi a zwłaszcza w genach zostało. Buldog to pies kiedyś "wymyślony" do walk i to walk z bykami. "Psy tego typu są mocnej budowy, z krótką kufą, która pozwala na mocny zacisk szczęk". Molos to z kolei bardzo duży pies bojowy, obronny lub myśliwski. A buldog francuski to ... to nie tylko bull-dog ale i ... mini molos. Mały gladiator ... ;) [quote] [B]Opis rasy Buldog Francuski[/B] [B]Rasa niewielkich psów wywodzących się od bojowych molosów[/B] z Epiru i Cesarstwa Rzymskiego. Przodkiami buldoga francuskiego byli buldog angielski oraz przedstawiciele małych, dogowatych ras z terenu Francji. Rasa powstała w wyniku krzyżówek wielu ras, dokonywanych przez mieszkańców plebejskich dzielnic Paryża w latach 80-tych XIX wieku, szybko jednak – ze względu na swój niepospolity wygląd oraz niezwykle pogodne usposobienie, zdobyła popularność w kręgach arystokracji. Buldog francuski, znany także jako frogdog lub “pies rzeźnika” to pies o bardzo oryginalnym wyglądzie. Osiąga on niewielkie wymiary – około 45 centymetrów wzrostu i maksymalnie 14 kilogramów wagi. Ogromna, w stosunku do reszty ciała głowa pokryta jest symetrycznymi fałdami i zmarszczkami, nos płaski a szczęka cofnięta. Spiczste, szerokie uszy oraz łapy są nieco “kocie”. Grzbiet jest szeroki i muskularny, klatka piersiowa cylindryczna i głęboka, łapy krótkie i mocno umięśnione. Krótki ogon przylega do pośladków. Umaszczenie buldogów francuskich może być białe, białe w czarne łaty, pręgowane, płowe we wszystkich odcieniach oraz czarne z białymi wstawkami. [B]Buldogi francuskie, mimo swojego pierwotnego przeznaczenia do walk, są niezwykle uczuciowymi i towarzyskimi zwierzętami,[/B] które bardzo mocno przywiązują się do właścicieli i jest świetnym kompanem dziecięcych zabaw. Nie tylko wygląd, ale i zachowanie ma nieco kocie – potrzebuje stosunkowo mało ruchu i od długich spacerów często woli spokojne drzemanie na kanapie, jest więc idealnym pieskiem dla osób, które nie są w stanie zapewnić swojemu pupilowi długich spacerów lub maja małe mieszkania. Niezbyt kłopotliwy w pielęgnacji – poza koniecznością częstego szczotkowania w okresie lnienia, buldożek francuski świetnie sprawdza się w roli psa rodzinnego i do towarzystwa. Ponieważ psy te są niezwyke emocjonalne, będą czuły się źle pozostawione w pustym mieszkaniu – decydując się na zakup czworonoga tej rasy należy zatem mieć świadomość, że jego dobre samopoczucie będzie w dużej mierze zależeć od tego, ile czasu jesteśmy mu poświęcić. [B]Mimo towarzyskiej i przyjaznej natury buldoga francuskiego, nie należy zapominać o tym, że jest to pies bojowy i w sytuacji zagrożenia potrafi być bardzo groźny. [/B] Zazwyczaj miewa też problemy z zachowaniem przyjaznych relacji z innymi psami.[/quote]Groszka pogoniła. Grubej już niestety nie darowała. Mimo że ani jedno ani drugie nie miało żadnych złych zamiarów. Co więcej ? Uscisk szczęki ma rzeczywiście niekiepski ;) No ale może rzeczywiście "rozwierac" szczękę należy niekoniecznie własnymi palcami ? :hmmmm: W kazdym bądz razie Gruba nie ucierpiała fizycznie. Nie było ani różowo ani tym bardziej czerwono chociaz wyglądało to mało ciekawie tym bardziej ze rzeczywiście nie mogłyśmy we trzy odczepic Dani od tętnicy szyjnej Grubej ... Ale jak to mówią - tylko spokój może uratowac więc spokojnie "odczepiłyśmy" Dani od tętnicy szyjnej Grubej za pomoca ... własnych palców włożonych w odpowiednim miejscu między szczęki mini molosa wyjątkowo w tamtej chwili bojowego. ;) Co jeszcze ? Strach ma wielkie oczy ... zwłaszcza w sytuacji nawet "wydumanego" zagrożenia. A Dani ? " ... ani my ani nasi weci jeszcze nigdy nie widzieliśmy tak zestresowanego i tak przerazonego psa ... " i " ... Po tym co przeszła z nie swojej winy w ciągu ostatnich paru dni zanim do nas przyjechała to ja sie jej nie dziwie ..." A ze ja jeszcze dodatkowo uważam że mimo wszystko nie ma agresywnych buldogów francuskich to ... to chwilowo Dani jest izolowana od innych naszych psów ale absolutnie nie jest izolowana od nas czyli od nas ludzi. Efekty już widac - wyluzowała. W domu jest już luzak. Jak na razie luzak bez psów. Psy widzi i słyszy. I nie jest już źle. Przenosze ją na rekach między psami i nie jest źle. Powiem więcej jest ... luz. Żeby było cieplej ... pewnie więcej już byśmy "osiągnęły". Czas. Potrzebujemy jeszcze czasu i dodatnich temperatur na świezym. ;) Będzie dobrze - tak myśle ... [quote name='wilczy zew']Nie rozumiem tych sterczących nitek a to mają latać?[/quote] [quote name='Maupa4'] Na razie - zgodnie z zeszłotygodniowymi dyrektywami - absolutnie ma nie wychodzic na spacery. [B]Zero dodatkowych stresów.[/B] Ma luzowac - to jest najważniejsze. [/QUOTE] Powinnam jej te nitki juz wyjąc ale jak zero dodatkowych stresów i jeszcze ma nie wychodzic to nie mam jej jak "rozpruc" ... :oops: I tak juz z nią polazłam na ten "nieszczęsny spacer" który mimo że był porazką to w sumie jednak nie był porazką. [quote name='Maupa4'] Ale chyba nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. [B]Dani chyba tak do końca zrozumiała że tu gdzie jest to jest tak do "końca" i że to dom. I że tu sie wraca. [/B]A nie że jak wyprowadzają to idzie się nie wiadomo gdzie, nie wiadomo po co i nie wiadomo czy się wróci ... Dziś mnie zaskoczyła - jak zwykle "uwaliłyśmy" się na łóżko ... przyszła, przytuliła się a potem głowe schowała pod moją jedną rękę a brzuch "wywalila" do drapania i ... usnęła. [B]A jak usnęła to zaczęła ... chrapac.[/B] Chyba pierwszy raz spała bez kontrolowania i czuwania ... Chociaż cały czas jeszcze "śpimy" i spimy przy zapalonym swietle. [/quote] Wilczy - chrapiący przez sen buldog to ... wyluzowany buldog. Ja zawsze czekam na to chrapanie. Jak "nowi" zaczynają chrapac to znaczy że nie jest źle. Teraz już "tylko" musimy "przekonac" Dani ze inne psy nie są zadnym zagrożeniem. Udało się nam juz pare razy - spróbujemy i teraz. Ale na pewno nie bede próbowała zapoznawac jej z nimi po raz kolejny w domu. Tym bardziej że Groszka pierwszy raz chciała spacyfikowac przed domem a drugi raz w domu.
-
Oj tam - jaki szacun :oops: Teraz przy trójpaczku to luz był. Denerwowałam się na odległośc i przez telefon - dziewczynki "dostałam" ciachnięte. Musiałam tylko przypilnowac - zgodnie ze zleconym grafikiem - opieki pooperacyjnej. I nic nie pokopac, której co i kiedy ;) Bunia już "zrobiona" na tip top. Zostają tylko uszy do czyszczenia i kroplenia. I to już co drugi dzień. W czwartek "ocena" uszu Lusi i ewentualne zdjęcie szwów z ucha. No i ewentualnie dalsze dyrektywy co do dalszego kroplenia i czyszczenia tego zoperowanego ucha. Ucho z kalafiorem czeka. Na pewno nie będzie teraz w najbliższym czasie operowane - za krótka przerwa byłaby miedzy narkozami. Dani zdjęcie szwów. Jak się uda bezstresowo. A jak nie to niestety jeszcze poczeka. Brzuch i tak jej codziennie oglądam i jest ok tylko niestety nitki dalej sterczą. :roll: Przełysienia Dani i Lusi czekają. Lusia tak jakby zaczęła porastac. Dani nie porasta a własciwie to wydaje mi się że jeszcze wyłysiała - tak jakby do końca pogubiła te dziwne nijakie włosy - ale za to jej czerń jest wybitnie głeboką czernią. I świeci się w ciemnościach ... ;) A Perz ? Perz powinien miec badania już w ten piątek w zeszłym tygodniu ale ponieważ mrozy masakryczne były a Perz zachowuje się normalnie czyli jak zdrowy pies to przełożyliśmy ... próbujemy teraz w czwartek bo steryd nas goni ... No bo Perz ma/miał teraz zakaz wychodzenia przy tych temperaturach na świeze - drugi raz nie chcieliśmy ryzykowac zapalenia płuc. I tak jest dośc "roboty" ;) Reszta teoretycznie zdrowa :)
-
[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/748/365cf8a67dc798d2med.jpg[/IMG][/URL] Bunia rozpruta. ;) Szwy posterylkowe zdjęte. Szew ok - ładnie się goi. W uszach troche przerostów ale jest dobrze - czyszczenie uszu teraz co drugi dzień i bedzie git. Ucho klapciate jeszcze lepiej stoi niż stało - tez jest szansa na 100% git. Na czwartek umówiłam sie z Luśką i Dani. A jak będzie w miarę ciepło to i Perz poleci na "zaległe" badania chłoniakowe i steryd.
-
Sznaucerek stary Dżordż, Mrówka ma DS a Dżordż ma Cushinga i DOM
Maupa4 replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
[quote name='malawaszka'] Udało się, jesteśmy w domu[/quote] :) Trzymaliśmy kciuki chociaż się nie ujawnialiśmy ;)