Takie "szaleńswa" są normalne u psów ze schroniska... One boją się zostac same. Też kiedyś miałyśmy psiaka ze schronu, był mały ale szkody WIELKIE.... szkoda gadać! :) Demolka totalna... Nam weterynarz przepisał środki na uspokojenie... Z czasem mu przeszło :) Tylko najgorsze były pierwsze 3 miesiące :)