oczywiście nikt tu nie mówi, że psiak ma łazic brudny, niewyczesany albo z kołtunami zamiast sierści. Jednak wydaje mi się,że te kokardki, spineczki i dziwne fryzurki to widzimisie co niektórych właścicieli, do szczęścia psiakom zupełnie niepotrzebne. Nie raz widziałam Yorki starające się ze wszystkich sił ściągnąć co niektóre ozdoby z własnych ciałek i wcale na szczęśliwe nie wyglądały. Zgadzam się z Doroty, szczęśliwy psiak to taki który się może dowoli wybiegać i wyszaleć, a nie noszony na rękach właścicieli aby broń boże łapy w kałuży nie zanuzył lub futerko mu się nie zakurzyło.