Mam nadzieje,ze nie bedzie tam dlugo. Maz twierdzi,ze jest bardzo ladna i co najwazniejsze do dzieci nastawiona pozytywnie, nie duza ...mysle,ze domek znajdzie szybko!
Szkoda mi dzieciakow, tak strasznie za nia plakaly. I jej przyjaciela...zajmicie sie nim plis.
Dzisiaj podjedzie maz do kliniki ( tak bedzie lepiej), dowie sie jak znosi pobyt i co wetowie powiedza.