dzielne jesteście bardzo, bardzo:loveu:
Simbuniu najlepszy prezent urodzinowy dostanę jeżeli dowiem się, że zdrowiejesz. Masz jeszcze kilka godzin czasu, bo ciotce Tweety nie spieszyło się na świat. Nie dość, że to była niedziela to jeszcze wczesne przedpołudnie. No i gdyby jeszcze nie to, że mój tatuś spieszył sie na sędziowanie meczu i "porzucił" moją mamę w szpitalu, który nie był rejonowy nie zwarzając na gromkie protesty siostry oddziałowej, to jeszcze urodziłabym się w taksówce:evil_lol: