-
Posts
1718 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Czarne Gwiazdy
-
O jaaa, normalnie mnie zatkało :mdleje: :mdleje: Gratulejszyn Wanio i orsini :beerchug:
-
[quote name='malawaszka']no właśnie niby zmieniłam trochę bo ostatnio dostaje więcej gotowanego niż Acany bo zapomniałam zamówić - wcześniej jadła raz gotowane (skrzydełko z ryżem i marchewką + biotyna) i drugi [posiłek to była acana a teraz dwa razy gotowane Justa właśnei chodzi o to, że to nie jest normalnie - za takie uważam to co miała kiedyś - czyli takie malutkie kuleczki śpioszki ;-) - teraz jest nieco więcej :placz:[/QUOTE] Może odstaw biotynę. Ten posiłek jest [b]według mnie[/b] dobrze zbilansowany [1/3 mięsa, 1/3 włoszczyzny 1/3 wypełniacza] więc dodatkowe witaminy, chyba nie są potrzebne, szczególnie, że akurat ta witamina występuje przecież w ryżu i marchwi, które równiez podajesz.
-
Waszka, a może zmieniłąś dietę? :P - Od "za dobrze" zbilansowanego jedzenia też czasem bardziej niż zwykle oczka ropieją :]
-
Widzę, że wszyscy całkiem ładne łupy zebrali. Gratuluję każdemy z osobna sukcesów i jak inni czekam na fotki ;) :loveu:
-
GALERIA SZNAUCERÓW (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Czarne Gwiazdy replied to Marta-m's topic in Galeria
no to mnie rozwaliło :P Genialne, a moze sie przetraszył aparatu :P ...albo stwierdził: a szcze na was, będziecie mi tu kurde zdjęcia pstrykać, a masz - teraz se sprzątaj jak nie masz co robić :lol: -
Nawet dostałem szybką odpowiedź - Zapytałem się na jakiej podstawie twierdzi, że pies jest wzorcowej budowy i idealnej psychice i jaka cena za krycie, oto jaką dostałem siarczysta odpowiedź :D "A co Cię doświadczony chodowco to interesuje? Zajmij się swoim psiakami, pozdrawiam i PA." [b]ch[/b]odowco :lol:
-
A może ktoś chce reporduktora p&s o wzorcowej budowie i idealnej psychice :lol: :evil_lol: [url=http://allegro.pl/item91038911_reproduktor_sznaucer_miniatura_pieprz_i_sol_.html]http://allegro.pl/item91038911_reproduktor_sznaucer_miniatura_pieprz_i_sol_.html[/url] napisałem do wystawcy aukcji, zobaczymy co napisze :D
-
[quote]Tchórzliwość (tak jak agresja) NIE JEST genem (jest cechą charakteru) i nie można stwierdzić że: bo skoro nie jest genem to nie dziedziczy się jej w ten sposób. Oczywiście, jeśli pies jest tchórzliwy lub np. agresywny to może tę cechę charakteru przekazać szczeniętom. Ale nigdy nie wiadomo, ile szczeniąt i czy w ogóle będzie ją miało.[/QUOTE] aha, o to ci chodziło, ale jakiś gen musi odpowiadać przecież za tchórzliwość czy agresję, prawda? Na jakiejś zasadzie jest to przekazywane potomstwu, np w połączeniu dwóch tchórzliwych psów. w tym wypadku tą Cechą charakteru [b]według mnie[/b] można nazwać cechę nabytą [w hodowli, w nowym domu etc]
-
[quote name='Agnieszka K.']Chyba nie, pod warunkiem, że zidentyfikujesz GEN TCHÓRZLIWOŚCI:evil_lol: .[/QUOTE] hodowca, który ma np reproduktora po dwóch trzech miotach może stwierdzić mniej więcej jakie cechy on przekazuje potomstwu, prawda? ofkoz, jeśli widział szczenięta na oczy, bo i tacy się zdarzają
-
[quote name='Natalia_W']To ja się pochwalę;) Wczoraj dostaliśmy CHAMPIONA POLSKI kenzia :) :) :)[/QUOTE] Congratulations ;) - teraz czekamy na intera :D
-
[quote name='marisia']Nie zajmowałabym się dziedziczeniem a raczej eliminacją z hodowli osobników agresywnych, bądź tchórzliwych a ten pies o którym pisałam miał charakter dobry, ale wystawek nie lubił :(. Dobrze wiesz, że nie każdy ładny pies, czy suka lubi się ładnie pokazywać i działa to również w drugą stronę. Znam suczkę, która jest taka sobie a potrafi wygrywać :).[/QUOTE] Tylko, że są psy od urodzenia tchórzliwe co się przejawia u parotygodniowego szczenięcia, a są psy, które są: a) źle odchowane w hodowli b) źle wychowane w nowym domu Z psa, który ma dobry charakter nowy właściciel może zrobić tchórza, który nie wejdzie na ring. W drugą stronę też się zazwyczaj da COŚ zdziałać [chociażby to, żeby się nie bał, a że nie lubi to inna sprawa], ale taki pies jeśli bedzie miał własnie ten gen dominujący, a drugi pies recesywny to 2/3 szczeniąt też będzie tchórzliwych. CO by sie stało jakby się pokryło sukę tchórzliwą od urodzenia psem również tchórzliwym to chyba wiemy wszyscy :] Chyba nic nie pomieszałem, nie?
-
[quote name='orsini']nie bo pierwsza szczepionka obowiazkowa nie jest:)))[/QUOTE] Przy pierwszej obowiązkowej, tj. wściekliźnie :P
-
[quote name='marisia']I o to chodzi, żeby za chipowanie nie płacić 100PLN, tylko np. 30 PLN a jak będzie masówka to wpłynie na jej obniżenie. Schroniska powinny mieć dostęp do centralnej bazy, żeby ustalić właściciela no i trzeba zorganizować jakoś ściągalność, w końcu mandaty włożone za wycieraczkę jakoś się ściąga. Lekarz weterynarii miałby obowiązek zachipowania każdego psa, który się zgłosi do szczepienia a szczepienie przeciw wściekliźnie jest obowiązkowe i po 2 latach chyba by się udało oznakować z 80% psów a to i tak bardzo dużo. Chyba wykazy z zaszczepionymi psami też gdzieś są ewidencjonowane to dojdzie numer chipa i tyle. :)[/QUOTE] Ten pomysł mi się podoba - w cene pierwszej szczepionki powinien być wliczony chip i to byłaby dobra droga do sukcesu ;)
-
[quote name='orsini']zaraz zaraz, a czemu rzad mialby znakowac(tzn. oplacac) zwierzeta jakiekolwiek???a od czego jest wlasciciel????przeciez szczepienie p/wsciekliznie tez jest obowiazkowe i placi je wlasciciel prawda?za kolczyki dla krowek i swinek tez placi wlasciciel zwierzecia, za paszporty koni tez placi wlasciciel to chyba logiczne prawda?[/QUOTE] 1. Te rzeczy powinny być tańsze 2. Ściganiem jak się zajmiesz? Myślisz, że ci ktoś to zrobi za darmo? Bo samo wprowadzenie NAKAZU chyba wiele nie zmieni, prawda? :D
-
[quote name='Agatka']A ja nie mam programu do otwierania tego liku ;( [/QUOTE] [URL="http://pliki.republika.pl/tool/AdbeRdr70_pol_full.exe"]http://pliki.republika.pl/tool/AdbeRdr70_pol_full.exe[/URL] Na pewno sie przyda na przyszłosć
-
orisini - wyobrażam sobie jak to wygląda w anglii, wyobrażam sobie, jakby to wyglądało np we francji, ale nie wyobrażam sobie jakby to miało wyglądać w Polsce. Wiesz jaką falę protestów wywołałoby takie zachowanie? I kasa. Takie duże przedsięwzięcie wiąże się z kasą, ogromną kasą, bo komuś trzeba zapłącić za to ściganie i musiałoby to być na prawdę dużo osób, żeby przyniosło skutek. Polakowi jak się coś nakazuje to dobrze wiesz co robi - na odwrót. Cały czas twierdzę, że to jest dobre rozwiązanie i możliwe do zrealizowania, ale jednak nie na nasze warunki - finansowe i mentalnościowe. marisia - masz rację, ale masz jakiś pomysł jak tropić ludzi, którzy nie dopilnowali suki i urodziła ona szczenięta, które znalazły się na ulicy? Nie mam nic przeciwko mieszańcom [sam przecież mam], ale powinny one być rzadkością, a jak coś jest rzadkością to kosztuje jakieś pieniądze, ale zamknęłoby się koło, bo przecież jak pies kosztuje większa kasę, zaczyna być modny to mnożą się osoby, które chca na tym zarobić... i wiecie co dalej. Sterylizacja i cipowanie [:P] jest good pomysłem, ale w Polsce nie oznakuje się wszystkich psów, to samo ze sterylizacją. Jakby powstały organy ścigania i odwalałby dużą robotę to może o połowę z tych wszystkich by sie oznakowało i wysterylizowało ;) Jednak jeśli rząd nie daje 5 mln PLN na dożywianie dzieci, to myślisz, że dadzą ci z 80mln [chyba minimum, żeby osiągnąc COŚ] na psy?
-
[quote name='malawaszka']owszem, ale skąd w budżecie na to pieniądze - zwłąszcza teraz kiedy nasz wspaniały rząd jest tak fantastycznie prorodzinny to oni Ci w życiu nie dadzą pieniędzy na psy jak dzieciom brakuje - taka uchwała by nie miała szans przejść w sejmie :shake: oni to mają po prostu w doopie :angryy:[/QUOTE] Jaiś minister do spraw bezdomnych psów by sie przydał :ylsuper:
-
tak? I myślisz, że ilu by sie podporządkowało? Dotknęłoby to tylko ludzi odpowiedzialnych, którzy i tak raczej jeśli są odpowiedzialni to do szczeniaków nie dopuszczą. Jakoś nie widzę tego, żeby np policja, czy ludzie specjalnie do tego wyznaczeni ścigali ludzi na każdej wsi i w każdym mieście o sterylizację i znakowanie. Wyobrażasz to sobie? Bo ja nie. Nie mówię, że sprawy by nie rozwiązało takie coś, ale raczej niemożliwe, żeby wszyscy siepodporzadkowali, a jeżeli byłoby ścigane to jeszcze więcej psów wylądowałoby na ulicy, bo osobom, którym nie zależy nie będą tracić czasu i pieniędzy, prawda? Pogorszyłoby to sprawę mi się wydaje :]
-
[quote name='marisia'][*]Druga sprawa, to powszechne znakowanie psów, tak aby byli identyfikowalni ich właściciele. Wiem, że pieniądze i nie da się od razu, że na wsiach nikt nie upilnuje, ale gdyby państwo dofinansowało, tak jak dofinansowuję szczepienia przeciw wściekliźnie. Znakowanie wprowadzone masowo, przy szczepieniu na obowiązkową wściekliznę, wcale nie musi być takie drogie. A fundusze na znakowanie można by może wziąć z aktualnych funduszy przeznaczonych na sterylizację, w przyszłości ilość psów w schroniskach pewnie by uległa zmniejszeniu. Jakby człowiek był finansowo odpowiedzialny za psa, który byłby do niego przypisany, to by się 10x zastanowił, zanim by kupił psa z pudełka a potem go porzucił. [/quote]łatwiej mówić, trudniej zorbić, ciężka sprawa do zrealizowania, która nakłądem ogromnych funduszy przyniosłaby niewiele dobrego. Przede wszystkim nie miałby kto tego pilnować :] [quote][*]Trzecia sprawa, to może spróbować zadziałać w temacie programu w naszej kochanej TVP, która zawiesiła fajny program poświęcony psom rasowym prowadzonym przez min Andrzeja Kazimierskiego. W takim programie można przy okazji uświadomić ludzi, jaka różnica jest pomiędzy psem z rodowodem a bez. Nie wiem bo się nie interesuję, ale z tego typu programów pozostał chyba tylko Animals, gdzie głównie płaczą na biednymi kundelkami zamkniętymi w schroniskach a przecież tak naprawdę niewiele działań konstruktywnych jest, aby to zjawisko ograniczyć. Wiem, że ważna jest oglądalność, ale nie wątpię, że jak program będzie robiony ciekawie, to i oglądalność będzie odpowiednia a może nie mam racji, może jesteśmy bardzo wąskim gronem świrów.[/LIST]:smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile:[/QUOTE] I własnie - jak dla mnie sedno sprawy bezdomności zwierząt. Dopóki Polacy psa rasowego będą postrzegali jako coś co kosztuje ich miesięczną pensję i dla nich wiele się nie różni to problem bezdomności nie zniknie. "A po co mi taki drogi pies? Ja chcę psa do kochania" "Nie stać mnie" "Nie muszę mieć psa na wystawę, ani nie musi on być niewiadomo jak piękny" W Polsce zakup psa z rodowodem jest odbierane jako nowobogactwo, jakieś chwalenie sie kasą or porównywane do zakupu jakiegoś drogiego spzanerskiego auta. Dziwne, że na zachodzie to jest [b]przeważnie[/b] normalny zakup taki jak nowe drzwi. Rasowy pies nie jest rzadkością i nie jest postrzegany jako 'szpan' Wartałoby też zauważyć cechy takiego psa, prawda? Z kundelka nie wiemy co nam wyrośnie, a jak kupujemy rasowego psa wiemy, że bedzie np. uparty i będzie lubił dzieci, wulkan energii potrzebujący spacerów. A taki kundelek nie spełni oczekiwań i bach - na ulicę. Inna rzecz, którą powtarzam od długiego czasu - jak ktoś za coś zapłaci to o taką rzecz dba. Zamiast wrzucać psa za 1000 każdy wolałby sprzedać. Wystarczy, ze kundelków albo by nie było albo kosztowałyby min 300-400zł. NIE byłoby psów bezdomnych. Sporadycznie by sie zdarzały. Ale nie zmienimy tego :/
-
łądne :) - szczególnie mi się spodobały te zwierzaczki - co to? Małpy czy coś w tym stylu? :P TO z pepsi mioodzioo :D
-
[quote]Może robić championat i NIE BYĆ suką hodowlaną. [/quote]Jest [quote]Nie tylko suka powinna być "suką hodowalaną", ale również pies powinien być reproduktorem[/quote]Też [b]już[/b] jest [tzn nie miał uprawnień jak krył] [quote]Tylko w wyjątkowych sytuacjach hodowca planuje celowe krycie - tak jak w tym wypadku - siostry bratem. [/quote]Szzenięta bez rodowodu nie są planowane, prawda? :] [quote]Suka w żadnym wypadku nie mogła mieć uprawnień hodowlanych - bo w chwili urodzenia szczeniąt miała 13 Miesięcy (urodziła się 24.10.2002, a szczenięta urodziły się 27.11.2003 roku) i wcale nie brakowało jej kilku dni, a prawie 5 miesięcy).[/quote]No prawda. [quote]A mogła być w trakcie robienia championatu, ale Młodzieżowego. [/quote]Nie pisałem, że była, a że jest na odpowiedź, że nie jest suką hodowlaną. Fakt może dostać przecież dostać nawet dwa CWC nie mając jeszcze hodowlanki, więc mogłem napisać wprost, że ma uprawnienia. [quote]Sam napisałeś, że planujesz zakup rodowodowego szczeniaka olbrzyma: [/quote]Planuję ;) [quote]więc dobrze wiesz, jakie warunki warunki należy spełnić, aby suka (lub pies) mogła być suką hodowlaną (psem reproduktorem) i wymyślanie co raz to nowych powodów, dlaczego suka nie miał hodowlanki mija się z celem. [/quote]Ja nie wymyślam [quote]To jest Twoja sprawa, jakiego masz psa, czy ma rodowód, czy też ze też nie. I nikt nie ma nikomu za złe, że jego pies nie ma rodowodu - bo właściciele psów nie dzielą się na 2 kategorie: tych co maja psy z rodowodem i tych co mają psy bez rodowodu, dla właściciela każdy pies jest kochany i najpiękniejszy.[/quote] Fajnie :D [quote]A tak na marginesie: widziałam, jak w ubiegłym roku szczeniaki z tej hodowli był sprzedawane - oficjalnie z napisem z nazwą hodowli - przed wystawą Warszawską (nie pamiętam czy Międzynarodową czy krajową).[/quote]No niestety, wiem o tym, ale co ja mogę? :( [b]I ja proponuję zakończyć rozmowę. Wyszły szczenięta bez rodowdu i koniec, wina hodowli. Jeszcze raz powtarzam, nie moja hodowla, nie moja sprawa. Resztę wypowiedzi w tej sprawie zignoruję :P[/b]
-
Elitesse, madziorka - rozdzielcie ptasią grypę na: a) ptasią grypę b) mutację - H5N1 bo Wam się trochę pokopie jak jeden będzie mówił o jednym, a drugi o drugim :] Zwykła ptasia grypa jest śmiertelna tylko dla ptaków, inaczej rzecz się ma z H5N1 a poza tym na razie nie ma co panikoać bo na ptasią grypę zachorowało mniej niż 200 osób, a mniej niż 100 umarło. Na całym świecie ofkors - więcej ludzi umarło na zwykłą grypę.
-
[quote name='Elitesse']czytalam ze psy sie nie moga zarazic zjedejac ptaszka ...[/QUOTE] H5N1 też? .....
-
[quote name='madzior_ka']oj tak niestety:( tż własnie to czytam, ale przynajmniej optymistyczną nutką jest to, ze bez kontaktu z martwymi ptakami i surowym miesem ryzyko zarażenia jest niewielkie....[/QUOTE] No, pomijając, że nichcący możesz dotknąć łąwki na którą zrobił niewidoczną kupkę ptaszek z grypą i to, że możesz zjeść surowe jajko od zarażonej kury albo włożyć kurczaka do reklamówki z innym jedzeniem to rzeczywiście, niewielkie. A dodatkowo naukowcy przyjmują wersję, że wirus może się jeszcze zmutować i powstać mutacja, która będzie rozprzestrzeniała sie drogą kropelkową. Wchodzi osoba zarażona do supermarketu, kicha i już pół sklepu zarażone, bo zanim wyjdą sopotkają się jeszcze z wieloma osobami. Cały czas mówie o mutacji h5n1 A w dodatku migracje ptaków dopiero się zaczną, więc to dopiero początek nieciekawych informacji :(
-
Z funiastych ukradłem :diabloti: [URL="http://zwariowane.psiurki.patrz.pl"]http://zwariowane.psiurki.patrz.pl[/URL] To ostatnie to bardziej smutne niż śmieszne, nie wiem dlaczego sie tam znalazło. Ludzi różne rzeczy śmieszą :|