[QUOTE]no u mnie z przychodzeniem gości nie lepiej, najpierw przychodzący czlowiek czai sie za brama i boi sie wejsc bo trzy wielkie psiska szczekaja tak ze nie slychac wlasnych mysli.
Ja wychodze i zamykam wielkie w garażu.
Niczego nie podejrzewający gość biegnie raźno do drzwi wejściowych ze mna po czym otwieram i wypadają na niego trzy małe, drący w niebogłosy japę Boss, wtórująca mu Morgana i na końcu Sonia.
Skołowany gośc dopada wreszcie krzesła w domu siada ociera pot z czoła i natychmiast ma na kolanach dwa koty:evil_lol:
A ja potem narzekam że nikt mnie nie odwiedza:cool3:[/QUOTE]
Jakby mnie ktoś tak witał to masz pene że wróciłabym do tej osoby bardzo chętnie:loveu: