Jump to content
Dogomania

monisieczka

Members
  • Posts

    1006
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by monisieczka

  1. [quote name='ayshe']dziekuje wam wszystkim za bycie ze mna.smierc jest czescia zycia ale strasznie trudno odprowadzac kogos kogo sie kocha.[/quote] :calus: :glaszcze:
  2. [quote name='ayshe']wczoraj ja widzialam.wiem od justyny[chili]ze chodzi za kotem non stop:cool3: :evil_lol: .[/quote] to kiedy jedziemy po kocieta i szczeniolki? :angryy: :angryy: :angryy:
  3. [quote name='Aga i Eto']a te psiaki : [URL]http://www.forum.molosy.pl/showthread.php?t=6493[/URL] [IMG]http://images4.fotosik.pl/301/4ab82f1db7c9b26e.jpg[/IMG] [IMG]http://images14.fotosik.pl/64/fb4b4b0fd3d2cdac.jpg[/IMG] [IMG]http://images4.fotosik.pl/301/411ccf9a9b84864a.jpg[/IMG][/quote] o jakie sliczniaste szczeniaczki!!!! jami... w sam raz dla mnie i Norasi :angryy: :angryy:
  4. [quote name='ayshe']to absolutnie niemozliwe.:eviltong: .ona kocha jak ja caly swiat.:cool1: :diabloti:[/quote] moja Norcia tez kocha cały świat, a zwłaszcza małe kuleczkowe szczeniaczki :pissed: :ak-shot: :evil: :stormy-sad: 0X :2gunfire: :drinka: ... ktos o niej powiedział doopa z uszami.... :flaming:tia...
  5. [quote name='ayshe'].....do mycia kibli[/quote] nie ważne co robisz kochanie, wazne ze z pasja :diabloti:
  6. [quote name='ayshe']tiaaaa.ide na spacer z psami.to lepsze niz pawulon w taki ziab.[/quote] eeeee wiedziałam.... a miało byc tak fajnie....
  7. [quote name='ayshe']o to to...babciaklozetowa....ze ja na to nie wpadlam kurcze ale debil ze mnie[/quote] to ja z kumpela pogadam czy zgodzi sie pracowac na zmianę z tobą, wiesz ona tez bardzo kocha psy to sobie pogadacie
  8. [quote name='ayshe']wiaderko.dodupnie-to bardziej a'la moj nastroj obecny.[/quote] nasz klient nasz per pan - zaraz jestem u ciebie zwiaderkiem owkorsik naturlich
  9. [quote name='ayshe']dobra.bede walczyc.moze byc na klaty?doskocze.[/quote] doskoczysz spoko ale ja sutami oczy ci wybije :diabloti: to moze lepiej ustalimy sobie zmiany w pizzyhut ? moja kumpela lekarz-neurolog zrabana praca strasznie zawsze marzyła o pracy babci kiblowej w Łazienkach :eviltong:
  10. [quote name='ayshe']no aga raczej sie nie zabierzesz. monisieczka-dzieki dobra kobieto.zmieniam prace-ide myc kible w mcdonaldzie.[/quote] o nie!!! swojej fuchy nie oddam!!!
  11. [quote name='ayshe']pawulon bedzie w sam raz.[/quote] to co? wiaderko starczy? doustnie czy dodupnie?
  12. [quote name='ayshe']Beata-nie.siedze sobie na bemowie....wszyscy juz uciekli bo nie moga wytrzymac mojego zrzedzenia.to se tu pojecze.moj problem polega na tym ze ja nikomu nie chce powiedziec nic przykrego.chce zjesc ciastko i miec ciastko.a tak sie nie da.zrobilam to samo co ty z keltem i kiara.czuje sie podle dosc i zamierzam sie schlac piwem[jedno starczy].[/quote] kochanie, to przeciez trzeba było powiedziec ze chcesz umoczyć ryjka!!!! ja w celach transportowych a mój monsz w celach moczenia sie polecamy :cool3:
  13. [quote name='Pyros-Aga']monisieczka- nie spieszcie się z decyzją, trzeba przemyśleć za i przeciw. Psy do adopcji niestety będą zawsze :-( ....[/quote] wiesz, ja bardzo chce miec drugiego burka, Tomek tez ale jak przed chwila powiedział, musi sie z tym oswoic i dlatego nie natychmiast. no nic... postaram sie a jak sie z Wena nie uda to i tak kogos fajniastego znajde :eviltong:
  14. [quote name='ayshe']monisieczka-mam nadzieje ze wszystko ci sie uda bo ja czego nie dotkne to spieprze na przyklad.[/quote] no takiego skrajnego optymizmu to sie po tobie nie spodziewałam :diabloti: , może jakaś terapia, pawulonem na ten przyklad? albo solidny kop w pewne miejsce?
  15. Z Wena jest mały problem, znaczy się nie z Wena tylko z adopcja. Niestety mój TZ nie chciał podjać tak ważnej decyzji pod presja czasu. Powiedział, że trzeba to przemysleć i takie tam. On generalnie jest z tych wolnomyslacych ale przyzwyczaiłam się że to ja szybko decyduję. Ale w tej sytuacji nie mogłam tego zrobić sama. Napisałam z prośba do opiekuna o adres miejsca gdzie ja przewioza a swoją droga będę drążyć temacik u mężusia. W pewnym stopniu go rozumiem bo w przyszły poniedziałek idę na tydzień do szpitala a jak znam tomka to i tak wpadnie w panike bo przecież sam zostanie z dziećmi (hehehe 18 i 21 lat, dzieci to one moga miec już swoje ) to jeszcze opieka nad nowym psem i wręcz jak sie okazało paniczny strach czy naszej maleńkiej niuniusi nie pogryzie - Wena czy nie pogryzie znaczy się. Obiecuje że będe sie starac przekonać Tomka ze wszystkich sił (oj troszke chyba mam sposobów ale cholerka pracochłonne :oops: ) i jak tylko mi sie uda to po nią pojadę. Wsciekła jestem tylko bo wczesniej podobno było tylu chętnych a teraz ja mam decyzje podjac w dzień. Znaczy się dla mnie to 10 minut wystarczyło ale sa osobniki długodystansowe i nic na to nie poradze. mam tylko nadzieję, że mi sie uda:-( :-( :-( .
  16. [quote name='ayshe']mysmy tez juz zjechali.mam wszystkiego dosc i doszlam do wniosku ze ja sie do pracy tresera nie nadaje bo sie za bardzo ludzmi i ich psami przejmuje.czas to rzucic i zajac sie tylko hodowla i wlasnymi psami.do doopy to wszystko.:drinking:[/quote] jak ja ci zaraz rzuce prace z nami to ci tak nakopie tam gdzie sie nogi zaczynaja że ruski miesiac nie usiadziesz :angryy: :angryy: :angryy: :angryy:
  17. [quote name='Eddiii']i ja lubie ... no ja mam taka wyobraznie na/pod/w cos/kogos ..... nawet tak nie mow/mysl ....... kiedys, ale lepiej potem..... nie to nie ja ..... no filozof fakt :loveu:[/quote] moge cie uspokoic , dwoje dzieci nie pozwoliło mi pozbyć sie wyobraxni, tylko czy to cos zmieni? nie, no to po co?
  18. nie za ma co podziwiac, lubie zwierzaki i wydaje mi się że ze wzajemnościa - nie mówie o respekcie potrzebnym przy tresurze hehehe. To tak jak z dziecmi - jesli bardzo boisz sie o jedno to nie chcesz drugiego. Ale o co sie bać? wszystko co sobie w głowie wymyslisz to ma ogromniasta szanse na spełnienie hehehe. A i tak wszysctkich nas kiedys trafi no to czego sie bać? Bac mozna sie czegos co mozemy ominac a jesli nie mozemy to trzeba sie zaprzyjaźnić . Ło matko ale fozolof ze mnie, a nic jeszcze nie piłam...
  19. [quote name='Eddiii']:placz: Monisieczka, ja tez chce wiedziec czy sie decydujesz... a wy chceta same gadac :mad:[/quote] bo to było narada wojenna. czeka mnie przekonanie pana mensza a decyzja do jutra do południa
  20. [quote name='ayshe']:eviltong: nie maszdo mnie telefonu:mad: .no pieknie.692223455 :diabloti:[/quote] no przeca napisałam chiba że moja mi padła a w głowie nie mam cyferków!!!!! uffff
  21. [quote name='ayshe']monisieczka-decyzja nalezy do ciebie.jaka nie podejmiesz bedzie twoja.:p[/quote] podaj mi na priv swój numer to zadzwonie, moja komórka mi padła ale mam komóre TZ, jesli oczywiście chcesz poradzic cokolwiek :diabloti:
  22. [quote name='mch']faktycznie trudna decyzja , bo to nie na 5 minut pies w gosci ale na oby juz do konca dni . jakiej nie podejmiesz będzie Twoja i słuszna :lol:[/quote] jesli do nie trafi i nie bedzie tłukł mojej Norki to z pewnościa bedzie miała dobrze, ale cholerka za szybko musze podjąc ostateczna decyzje
  23. jak co do czego to mój TZ zaczał miec watpliwości.... no ja go zabije chyba...
  24. [quote name='ayshe']monisia ja mam pustki na koncie tel.......zdecydowalas sie?czy jak? morighan-czlowiek jest w stanie zrobic WSZYSTKO.i dobrego i zlego.ale doprawdy czesto korzysta z drugiej mozliwosci:cool1: .[/quote] rozmawiałam z opiekunem Weny, podobno zdrowa jak koń, bardziej nadaje sie na bude niz łózko bo całe życie była na dworze. do jutra , do południa musze podjac decyzje... mam tone za i jakies 100 kilosów przeciw. a jak nie zrozumie moich kotów albo co gorsze nie zaakceptuje Norki?
  25. [quote name='Aneczka']Monika jak mu wyślesz swój telefon to on do Ciebie zadzwoni, ja tak zrobiłam i od razu się ze mną skontaktował![/quote] wysłałam zgodnie z rozkazem :p
×
×
  • Create New...