-
Posts
19364 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by akucha
-
Sunia Emi,pokorne i ciche macierzynstwo.Do DOMU poszły RAZEM :) :) :)
akucha replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Brązowa pisała, żeny jeszcze nie ogłaszać. Gdy odchowa szczeniaczka, ruszamy! Dziekujemy cioteczko za to, że chcesz pomóc :lol: -
Pewnego zimowego wieczoru i pół nocy, poczytywałam sobie wątek Frodka. Przyznaję się! :lol: I byłam zachwycona i nim i jego właścicielką. A foty jakie!!! I takiego domu życzę Zojce! W górę!!!! [SIZE="1"] Ja też pracuję długo, żeby mój pies sie nie nudził sprawiłam sobie drugiego, potem trzeciego... Kupiłam nowe kapcie, dywan, zalepiłam dziury w scianie i takie tam inne... Warto było, warto![/SIZE]
-
W górę Synuś, czas na nowy dom!!!
-
Niewidoma Kluska.Dojechala szczesliwie do DOMU :) :) :)
akucha replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
[quote name='xxxx52']Dziewczyny .mile dogomanianki uwzam ,ze nalezy nie tylko np.Brazowej podziekowac ,ale bez staran wspanialej Tundry ,kluska nie znalazlaby tak wspanialego domu:oops: ,ale jeszcze musi dojechac na miejsce.Musi przebyc 1000 km.To na pewno dla Tundry i pieskow nie jest zadna wycieczka krajoznawcza.Za ten wysilek,stress,strania ,nie przespane noce-wszystko po to by pare istot polskich uratowac ,jest godne podziwu .Wszystkim osobom ,ktore jezdza do Polski i ratuja pare tylko zwierzat z tysiecy ,ktore siedza w schroniskach jestem wdzieczna,sa one godne podziwu i uznania.Szkoda tylko ,ze takich osob jest tak malo,i ze ciagle maja rzucane klody pod nogi i sa czesto nieslusznie oczerniane:angryy:[/QUOTE] Cioteczko, przecież my jesteśmy wdzięczne Tundrze!!!! Nigdy nie zapomnimy o tym, że podarowała Klusce nowe życie! Nie tylko jej, inne sopociaki też dzieki tej wspaniałej osobie grzeją doopki w nowych, kochajacych domach: Mandarynka i Ciapek :lol: Dla tych psów to dar życia, bo w schronisku nie miały żadnych szans na adopcję. Nie wspomnę już o dziesiątkach innych psów z dogo i różnych polskich schronisk. Wiemy, pamiętamy i doceniamy! Tundro :Rose: :Rose: :Rose: :buzi: I mocno sciskamy kciuki, żeby ta wyprawa dotarła szczęśliwie!!!!!!!! Jej, Kluska już w Warszawie :multi: :multi: :multi: No widzisz Romenko jaki mamy bojaźliwy naród... -
Atos oddany za kare do schroniska.W DOMKU NOWYM :) :) :)
akucha replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Niech te allegrowe gapy odezwą się wreszcie :cool3: Leć Atos! -
Buldożka Tosia - Ma nowy dom !!!! Są nowe zdjęcia ... :)
akucha replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Dzięki Lavinio, jednak jest cos takiego. Dziewczyny, jakby coś.., to ja zapisuję się do drużyny. -
Buldożka Tosia - Ma nowy dom !!!! Są nowe zdjęcia ... :)
akucha replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Ja się nie znam, u ludzi robi się obdukcję lekarską chyba... Chodziło mi oczywiście o takie potwierdzenie stanu psa, które uznane zostałoby jako dowód w sprawie. -
Niewidoma Kluska.Dojechala szczesliwie do DOMU :) :) :)
akucha replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
I co tam??? Ktoś coś wie? Kluska, jedziesz? -
Buldożka Tosia - Ma nowy dom !!!! Są nowe zdjęcia ... :)
akucha replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Lavinio, a istnieje coś takiego jak obdukcja psa? Przy takim zaniedbaniu i eksploatacji suki, to przeciez można wystapić z zarzutem okrucieńtwa. Warto cos przedsięwziąć! To wstrząsajacy przypadek. -
Buldożka Tosia - Ma nowy dom !!!! Są nowe zdjęcia ... :)
akucha replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Ojjjjjjjjjj :placz: :placz: :placz: Maleństwo kochane... Paola, podziwiam Cię kochana za opiekę nad Tosieńką. Jej uszka to prawdziwe wyzwanie dla opiekuna, nie wiem czy dałabym radę... Jesteś jej Aniołem, wiesz? :buzi: Mój Boże, morduchna słodka, tyle przesła :shake: -
Niewidoma Kluska.Dojechala szczesliwie do DOMU :) :) :)
akucha replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Siedzę w pracy i tak mi coś kapu, kapu, kap... Jessu, Kluska rzeczywiście jedzie! Czytam i jakoś to do mnie nie dochodzi. Brązowa, jestes wspaniałą dziewczyną!!! Powtarzam to któryś raz, ale czuję taka potrzebę i już! Jesteś wzorem wolontariuszki, opiekunki, człowieka. Twoja troska o Kluskę i determinacja, z jaką szukałaś jej domu, to jak przygotowujesz ją do podróży - SKLONOWAĆ BRĄZOWĄ!!! No i wkręciła w to wszystko Deedee77 :evil_lol:, zobaczcie, o której ona posty pisze!!!! Smutno mi, że taka kochana Kluska nie znalazla u nas domu. Ale najważniejsze, że dobrzy ludzie już na nią czekają :lol: Cioteczko Tundra, dziekujemy!!! Tę instrukcję obsługi Kluski to warto na niemiecki przetłumaczyć i rodzince przekazać, nie? Cioteczki warszawskie, jesteście gotowe???? :multi: -
Ja wybudzałam, bo oprócz drgawek wyła i sprawiała wrażenie, jakby nie wiedziała co się dziej. Neris tłumaczyła mi, że psy po wybudzaniu się z narkozy mogą mieć zwidy, stąd stany lękowe. Mlaskanie i dziwne ruchy szczęka też były; pręzenie się, sztywne łapy... posikiwała Wybudzałam głaszcząc i gadając do psa. Podnosiła leb, zasypiała i od nowa... Ale przeszło, na amen. Wiesz, on jest starszy od mojej suki, po przejściach, zestresowany biedaczyna. Boksie to bardzo wrażlwe psy, pewnie stąd taka jego reakcja. Myślę jednak, że jeśli ataki będą pojawiały się nadal, to musisz wybrać się z nim do weta. Powodzenia, trzymam za Was mocno!!! Fąfelku, zdrowiej!
-
[quote name='martik b']:placz: z nim jest coś nie tak...usnął sobie ale dostał jakiś drgawek...trzęsło nim a szczególnie pyskiem...w nerwach cała już brałam koc i chciałam go ładować i jechać do weta i On wstał po chwili i było ok, siedzi teraz obok..normalnie......rany co to jest...czy ktoś wie czy on w śnie może tak się zachowywać po tej narkozę jeczce :placz: sama jeszcze w domu siedzę, jak mi padnie to nawet nie wiem jak mam go dotaszczyć do auta, dzwoniłam już po mamę, żeby przyjechała szybko ale będzie za jakąś godz :cry: on znowu usypia, mam mu pozwolić spać czy nie :placz: czy Ci weci jacyś ślepi są, że nie widzą co się z psem dzieje :cry:[/QUOTE] Martik b, w ubiegłym tygodniu maiałam dokladnie takie same przejscia z moją suką. Przed podaniem narkozy dostała środki usypiajace i wtedy nastapił atak padaczkowy, podali dożylnio relanium i przeszło. Po wybudzeniu ok. 14.00 w dzień zaczęła się zachowywać dokladnie tak samo jak Twój boksiu. Mocno pobudzona, nerwowa, zapadała w sen i zaczynały się trzęsawki, skowytanie, wycie - całą noc wybudzałam ją, nie wiedziałam, co się dzieje... Nad ranem usnęła i wszystko minęło. Ona jest bardzo żywym psem, panicznie boi się weta, reaguje histerycznie i powiedziano mi, że stąd takia reakcja. Nie ma padaczki i nigdy nie miała. Bądź dobrej myśli, to minie.
-
:multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Ale cudownie!!!!! To piękna sunia, bardzo się cieszę, ze podjęłaś taka decyzję. Bądźcie razem szczęśliwi!!!
-
Isiu, jak znam Brązową, to będziesz miała wybaczone :lol: Monice trzeba order jakiś przyznać za decyzje o przyprowadzeniu Ci Antka. A wiesz, Cziko będzie miał dom. On jest pod opieka naszej mafijnej cioteczki Neris. Chyba wszystkie sierściuchy tak boją się weta. Nie znam takiego, który szedłby do kliniki z usmiechniętym pyskiem...
-
Sliczne szczeniorki, będą maleńkie, Mają już domki :))))
akucha replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
O mateńko, jakie cuda :loveu: -
Roki w kolorze sepii z Gdyni.Znalazl dom w Krakowie !
akucha replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Witaj Cioteczko!!!! :multi: :multi: :multi: Dziekujemy za fotki, ale się chłopakowi wiedzie! On przytył, co???? :evil_lol: Wiewióra nie uwierzy - nawet gdy zobaczy - że jej Roki taki podkołdernik krakowski... Do Chałup mówisz... to się piecho w morzu pokąpie. Na stare śmieci wpadnie w odwiedziny :lol: