Jump to content
Dogomania

Agnieszka(Visenna)

Members
  • Posts

    5304
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agnieszka(Visenna)

  1. 1.Nagłaśniamy 2.Myślę, że przydałyby się jakieś zbiórki pieniężne na sterylizacje suk.. nawet kilka "wyciętych" to już sukces.
  2. [quote name='Agnieszka(Visenna)']Tak w sumie to ja też się pochwalę.. bo dlaczego nie.. :diabloti: Oto dumny Pan Prosiaffek..ma już ponad 3 latka.Jest miły, piękny, mądry i żarty :eviltong: [IMG]http://img73.imageshack.us/img73/1469/prosie22ag.jpg[/IMG] I moja Ina.. z pół roku ma. [IMG]http://img73.imageshack.us/img73/7370/ina6pc.jpg[/IMG]
  3. Dzięki,dzięki.. ale nie musisz się aż tak strasznie przemęczać.Wystarczy pies i kot :evil_lol:
  4. Wyszperałam ostatnio taki link.. http://www.itsmeowornever.org/homeless.html .Strasznie mnie "chwyta".
  5. We wrocławskim Schronisku jest o tyle dobrze, że jeśli osoba wyrażająca chęć adopcji suczki chce ją wysterylizować, to Przytulisko ma obowiązek zrobić to za darmo. Chodzę do szkoły na wsi, a tam wiadomo - luzem biegają suki i kotki.A ponieważ za pracę na wolontariacie mogę sterylizować sobie za darmo co i kiedy chcę (za co jestem niezmiernie wdzięczna),od czasu do czasu wyłapuję te biedne dzikusy i wiozę na zabiegi.Pewnie ludzie się potem dziwią, że nie mają co topić i czym rzucać o ścianę..(na wielu wsiach kwestię likwidacji miotu załatwia się ostatnią pozycją..). To tak przy okazji napomykając o Schronisku we Wrocławiu, któremu nie mam ogółem zbyt wiele do zarzucenia (chociaż wszystkie suki wychodzące powinny być obowiązkowo sterylizwane.. ale wiadomo- nie ma na to środków.Czyli odwieczny problem, z którym boryka się praktycznie każde Przytulisko).
  6. Wiadomo,że lepiej zapobiegać i o sterylkach mówi się na okrągło ( w wielu wypadkach bez wyraźnego skutku, niestety), ale jeśli już tak się zdarzy, że sunia "wpadnie" to moim zdaniem nie powinno się dopuścić do tego, żeby szczenięta przyszły na świat.
  7. A właśnie.. MagYa, Ty oprócz Tośki masz jeszcze jednego psiaka.Dodaj tu jakieś jego zdjątka ! Bo jeszcze delikwenta nie widziałam...
  8. " Ja uwazam,ze Magdy nie trzeba do tego naklaniac-to powinna byc podstawa -oddzielic psy od suk:mad: Kto w ogole slyszal o czyms takim,zeby trzymac psy i suki w jednym boksie-TO DOPIERO ZBRODNIA I BEZMYSLNOSC" Dobrze, że przynajmniej w jednym się zgadzamy.I przede wszystkim coś róbmy.
  9. " Tak samo cala reszta ktora jest za rowniez bedzie sie wypowiadac. I koniec " W zasadzie to może i dobrze się dzieje? Takie dyskusje są potrzebne, bo pomagają tworzyć nowy pogląd na pewne sprawy i wyciągać wnioski.Myślę, że akurat w naszych przypadkach nic się już nie zmieni, pewne prawdy są już głęboko w nas zakorzenione (XWegaX,bzuma,Magda, ja..).Nie mniej jednak jakaś osoba, która nie ma jeszcze do końca ugruntowanych poglądów na te sprawy, jeśli wejdzie do tego wątku i trochę poczyta, być może przyjmnie jakieś jednoznaczne stanowisko i będzie np. przekonywać w razie "wypadku" np. sąsiadów na sterylizacje aborcyjną, bądź uśpienie właśnie ślepych miotów.
  10. " To Twoj watek i Twoja sprawa " To nie jest tylko sprawa Madzi, ale także (a w zasadzie przede wszystkim) bezdomnych zwierząt i innych ludzi, dla których dobro psów jest najważniejsze. XWegaX- pisać możemy zawsze (ja się powtrzymać nie mogę, bo na samą myśl o tym co się tu wyrabia nóż mi się w kieszeni otwiera),ale obawiam się, że nie jesteśmy w stanie wiele zdziałać.Co najwyżej możemy spróbować nakłonić Magdę do nagłośnienia kwestii warunków, w jakich trzymane są zwierzęta... albo zrobić to same..
  11. ..przytuli się do Tośki i tyle będzie go widać:eviltong: A zdjątka urocze !
  12. Hehe.. nio to już wiemy, kto w domu rządzi :eviltong: A jak wyjeżdżasz, to bądź co bądź jeszcze jeden mały piesek nie zawadzi.. :razz: :razz: :razz: :razz: :razz: :razz: :razz: :razz: :razz:
  13. Jak uważasz.Nie mniej jednak z drugiej strony jak pojedziesz do Schro, to może wyjedziesz z dodatkowym pręguskiem, albo i nie pręguskiem do swojej hodowli :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: na tymczas... :eviltong: :eviltong: Może Twój mąż zmięknie i... :razz: :razz: :razz: :razz: :razz:
  14. [CENTER]Kolejna aktualka na stronie... [IMG]http://www.wroclaw.mm.pl/~piotrwalasek/schronisko/22cz1.jpg[/IMG] [B]8 miesięcy, pies, średniej wielkości. Jest bardzo delikatnym, zrównoważonym i spokojnym psem. Lubi kontakt z człowiekiem .[/B] [IMG]http://www.wroclaw.mm.pl/~piotrwalasek/schronisko/milka1.jpg[/IMG] [B]Mika - 1,5 roku, suczka, mieszaniec teriera. Jest bardzo energiczna, przyjazna, kontaktowa i temperamentna. Uwielbia zabawy i potrzebuje dużo ruchu. Będzie wspaniałym i oddanym towarzyszem. [/B] Więcej:[url]http://www.wroclaw.mm.pl/~piotrwalasek/schronisko/strona10.htm[/url][/CENTER]
  15. A tak w ogóle to MagYa miałaś z Tośką na sterylke do Schro przyjeżdżać.. i co ? Pytam, bo przyjemnie byłoby sie zobaczyc :P a zwlaszcza Korenia skakalaby z radosci na widok sunki ;)
  16. Odnosnie chorych psow- oczywiscie jesli sa mozliwosci leczenia nie widze powodow, zeby z nich nie skorzystac.I tutaj powiazania z tematem nie widze.
  17. Nawet, jesli nie ma srodkow na sterylizacje suczek, to oddzielenie ich od psow nie jest zadna filozofia ! Psy razem, suki razem.I problem przynajmniej w polowie rozwiazuje sie sam. To po pierwsze.. Po drugie- Magda.. rozumiem, ze chcesz dobrze, ale masz klapki na oczach.Wiadomo, ze ludzie w pierwszej kolejnosci beda chcieli adoptowac male, kilkutygodniowe kulki.Tylko pomysl- gdyby ich nie bylo, byc moze przygarneliby pod swoj dach inna,starsza, poszkodowana istote.Z tym,ze kolejnych 12 szczeniakow = - 12 domow dla starszych zwierzat (co podkreslam niejednokrotnie).Po 2, nawet jesli znajdziesz domy dla wszystkich szczaniakow, to nie masz gwarancji, czy przynajmniej jeden maluch za kilka lat nie znudzi sie opiekunowi i nie zostanie wyrzucony, nie trafi do Schroniska, a jesli to bedzie suka- nie zostanie zaszczeniony... Rozumiem, ze szkoda szczeniakow, z tym ze sytuacja w Polskich Schroniskach jest tak dramatyczna, ze juz nawet zaczynaja mlode psy usypiac z powodu przepelnienia.A te, co obecnie wegetuja w Schroniskach, zdychaja za cieplem ludzkiej dloni.Jezeli mowie cos "przeciw" tym szczeniakom to tylko dlatego, ze przy takim toku rozumowania jak twoj NIGDY NIE ZMNIEJSZYMY BEZDOMNOSCI ZWIERZAT W POLSCE.A powinnismy robic to wszelkimi sposobami, niejednokrotnie takze drastycznymi.. bo innego wyjscia nie ma... jeden ruch moze zawarzyc na przyszlosci wielu zwierzat.Z tego nalezy sobie zdawac sprawe. Pamietam pewna pania, ktora przyszla do naszego Schroniska po szczeniaka.Niestety.. obecnie nie bylo maluchow.Przeszla sie wiec po Schronisku i zobaczyla mala, gruba, starsza suczke z krzywym zgryzem, biegajaca po Schronisku.Zabrala ja.( trzeba dodac, ze pies ten byl w Schronisku chyba 2 lata).Gdyby byl szczeniok, zabralaby szczenioka, a ta staruszka pewnie umarlaby za Schroniskowymi kratami.. Slepy miot jeszcze nawet nie wie nawet,ze zyje.Sa z kolei psy, takie, jak te z Zabrza, co juz zdaja sobie ze wszystkiego sprawe i cierpia niemilosiernie..IM POWINNISMY NAJPIERW POMAGAC. PATRZMY NA SYTUACJE BEZDOMNOSCI W SZERSZEJ SKALI !!
  18. Trochę mało składna ta wcześniejsza notatka, ale cóż.. nerwy...i trudno się dziwić...
  19. To jest moim skromnym zdaniem po prostu paranoja.Obiecałam sobie, że już więcej nie będę się wypowiadać w tym wątku, ale po prostu nie moge się powstrzymać.Zamiast zapobiegać bezdomności nawet miłośnicy zwierząt (nie ma w moich słowach żadnego sarkazmu) dążą do pogorszenia sytuacji bezdomnych zwierząt.Może robiłybyście coś panienki na szerszą skalę?Czy zostały już podejmowane jakieś działania w kierunku oddzielenia suk i psów w Schronisku ? Kontaktowałyście się chociażby z lokalną prasą? Nagłaśniałyście sytuacje w internecie? Jeśli nie, to jakiekolwiek działania na rzecz tych szczeniąt nie mają sensu, gdyż za pół roku kolejne powiedzmy 5 suk będzie zaszczenionych i co.. ? znów będziecie szukać właścicieli dla szczeniaczków ? Dla ilu tym razem? Ile szans na lepsze życie starszym zwierzętom dobierzecie? A odnośnie wyjazdu za granicę.. myślę, że powinno się ratować psy "emerytów", które w zasadzie są na najlepszej drodze do śmierci w Schronisku,które nie pamiętają już nawet, co to znaczy odrobina serca... mówię tutaj chociażby o psach z Zabrza, które są w Zabrzy już od 6 lat: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=22768 . Możnaby te duszyczki uratować, zamiast robić to co Wy.. :-( :-( :-( Serce mnie boli wprost...róbta co chceta, ale ręcę mi opadają i nie wiem czy mam się śmiać, czy płakać..
  20. ..w ciapkowej kwestii rzecz jasna..
  21. A odnośnie doboru drugiego psiaka do Ciapka...to Pani się nie odzywa i jak stwierdziłyśmy z Pajunią, raczej się rozmyśliła.. :-( :-(
  22. Nie ma Ciapa na allegro... więc w takim razie jeśli jakaś dobra dusza znajdzie na to chwilkę, to bardzo prosimy. MagYa, próbuj jeszcze przekonać znajomego na Pimpka..:-( :-(
  23. "Pamiętam jak dzisiaj smak mleka i zapach mamy.To jedyne w moim życiu wspomnienie,które warto zachować w pamięci...do którego warto wracać... Potem były już tylko brudne ulice,zimno i głód... Aż w końu ten nieszczęśliwy wypadek.Na tą jedną, jedyną chwilę,czas po prostu się zatrzymał.Słyszałem pisk opon i poczułem nieprzenikniony ból. Tik tak,tik tak... Czy to koniec? Tik tak,tik tak... Ból... Tik tak,tik tak... Otworzyłem oczy.Siedziałem w klatce otulony zimnem obdartych krat.Zobaczyłem na przeciw wypinające się do przodu, wykrzywione w grymasie rozpaczy psie pyski... Czy ja jestem...w piekle?" Potem Ciapek zrozumiał, że owe "piekło", to po prostu Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt.Zrozumiał też, że pomaga mu ono żyć,zapewniając ciepło i strawę.Jednak jakoś nie może pogodzić się z pobytem w tym dziwnym miejscu...nie może się tutaj po prostu odnaleść.Mimo tego, że spędził tu już połowego swojego krótkiego, szczenięcego życia... Psiak ma obecnie 6 m-cy i dosłownie minimalne szanse na adopcje(żeby nie powiedzieć ostentacyjnie-żadnych...).W Schronisku przyjaźnił się z Dropkiem, znanym z wcześniejszych notatek.Trafili tutaj oboje mniej więcej w tym samym przedziale czasowym, w podobnych okolicznościach. Po ponad 2 m-cach szukania Dropsowi nowego opiekuna,wypiusując o nim na blogach, forach dyskusyjnych i wszelkich stronach adopcyjnych nieustannie,wreszcie zgłosiła się jakaś dobra dusza... Czy znajdzie się również ktoś,kto pokaże Ciapkowi, co to znaczy miłość?Co to znaczy ciepły dom i krztyna uczucia...?Wycierpiał już wystarczająco wiele... Trafił do Schroniska z przepukliną na głowie, która już oczywiście została zaleczona. Dość długo dochodził do siebie po wypadku, a potem czekał w szczeniakarni na swoją szansę...niestety,tak jak już na samym początku pomyślałam-nie miał co konkurować z małymi, 6 tyg. kulkami(zwłaszcza, że to totalnie pospolity, biały,ciapaty kundelek...). Mijały kolejne dni, aż w końcu piesek trafił na boksy.Inne psy nie chciały go na początku zaakceptować, więc spał przed wejściem do ciepłego pomieszczenia,na mrozie.Towarzyszem jego niedoli okazał się właśnie Dropek. Dziś jest już lepiej,psy malucha nie gryzą,pozwalają mu spać w wewnętrznej części boksów.Tylko,czy to musi mu wystarczyć.. ?Czy musi tak żyć...?Jak długo...?Do końca swoich dni?Było już wiele psów,które trafiły do Schroniska w podobnym wieku jak Ciapek(i to dużo ładniejszych), pozostając w nim potem latami... "Czy mnie to też czeka?"-Ciapek popatrzył na mnie ufnie zza krat, a to pytanie sama wyczytałam w jego oczach. "Nie wiem mały,nie wiem"-odpowiedziałam,głaszcząc go po głowie,a w moich oczach zakręciły się łzy... [B]...ty też go nie chcesz...[/B] Ciapek nie zasłużył sobie na taki los.Tak jak zresztą żaden pies ze Schroniska... Pomimo tego wszystkiego, co ten szczeniak wycierpiał, jest dalej bardzo miłym,komunikatywnym, łaknącym kontaktu z człkowiekiem zwierzakiem.Uwielbia długie spacery,szaleństwa,pieszczoty. Idealny pies do kochania dla osoby aktywnej. Podaruj mu wiarę w lepsze jutro... Nr ewidencyjny Ciapka to:[B]2464/05[/B] A oto jego zdjęcia... [IMG]http://www.wroclaw.mm.pl/~piotrwalasek/schronisko/szcz-b-cz2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.wroclaw.mm.pl/~piotrwalasek/schronisko/szcz-b-cz1.jpg[/IMG] A może MagYa jeszcze jednego pieseczka..? :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:
  24. Nie każdy szczeniak zabiera dom starszemu psu-to prawda.Nie mniej jednak,wiele z nich... A odnośnie bezmyślności- w tej kwestii niestety postępowanie niektórych osób można nazwac tylko w ten sposob.Zrozumcie, ze nie chodzi to oto, abysmy swoje zdanie wypchneli na wierzch.Ja nie patrze na ta sprawe w kategoriach "ja i moje poglady", tylko "psy i ich dobro". Powiedzialam juz to, co mialam powiedziec..skoro to do was nie trafia, to juz nic nie poradze.Urodza sie kolejne niechciane psy.. ja na to wplywu nie mam...
×
×
  • Create New...