Jump to content
Dogomania

Agnieszka(Visenna)

Members
  • Posts

    5304
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agnieszka(Visenna)

  1. Bo jest kundelkiem - niestety.Smutne, ale prawdziwe:-( .To, że Kobim interesuje się wiele osób nie oznacza, że byłoby łatwo znaleźć mu odpowiedzialny, doświadczony dom.Wręcz przeciwnie - to ciężki kawałek chleba.Gdyby nagle miała nastąpić konsekwentna selekcja - a to niezbędnę dla dobra psa, zostałby góra jeden domek na tapecie.Z tym ,że jak wszyscy wiemy, pozory czasem bywają złudne. Czekamy cierpliwie na Twoją decyzję Bianko i nie naciskamy.Ja ze swojej strony trzymam jedynie kciuki - bo wiem, że u Twojego boku [B]nigdy[/B] Kobiemu niczego [B]nie zabraknie[/B], [B]nigdy[/B] nie zostanie porzucony, [B]nie będzie[/B] głodny, [B]nie będzie[/B] służył jako maszynka do rozrodu. Powodzenia.
  2. Na których portalach internetowych Pająk jest już zaprezentowany ?
  3. Agpol, to jeszcze nie jest pewne..:razz: wyjaśni się w przyszłą środę.. :D Do tego czasu wstrzymujemy poszukiwanie domu dla Kobiego.
  4. Aniu, może to co powiem będzie troszkę nie na miejscu, ale uważam, że postąpiłaś słusznie.Wszyscy dokonujemy wyborów w tego typu kwestiach.Przykro tylko, że za tych, którzy nie byli w stanie "wziaść odpowiedzialności za to, co oswoili". (*) Bezimienny, chory koteczku..
  5. Zainteresowanie jest spore, więc wybacz Bianko, ale chyba muszę napisać oficjalnie to, co przekazałaś mi na pw:lol: .A może Ty sama to zrobisz..?:evil_lol:
  6. Malagos, trzymamy kciuki.Większość dogomaniaków ma problemy tej natury, hihi.
  7. Oczywiście, że shih powędruje do nowego domu tylko i wyłącznie za naszą wspólną aprobatą..;) Chętni powinni chyba dwa tygodnie wcześniej przygotowywać się do rozmowy przedadopcyjnej, żeby efekt był owocny, hehe :evil_lol: A tak na poważnie to czekam na telefon od osoby zainteresowanej - tej o której była mowa wcześniej- dzisiaj ok 16.
  8. Bianko, jeśli stan serduszka pozwoli na kastrację, to nie ma opcji, żeby był wydany bez jej przeprowadzenia.W razie czego można za free w Schronisku, po odbyciu badań.Dr Rakowi ufam bezgranicznie.
  9. Nr konta Magdy: [B]Magdalena Łazarska PKO BP[/B] [B]28 1020 5242 0000 2402 0158 3871[/B] Tam można wpłacać i na KrA i na Rudzię i na inne bestie;)
  10. W górę Pajączku.. pokazuj się wszystkim..
  11. Dziewczyna, która "ścigała się" :evil_lol: z nami o Kobiego wciąż deklaruje chęć jego przyjęcia.Ja osobiście podchodzę do niej bardzo sceptycznie, ale jeśli zgodzi się na wizytę przedadocyjną chciałabym, żeby doszła ona do skutku.Zobaczymy.
  12. Przepraszam, że dopiero teraz odpisuje, ale z dnia na dzień straciłam dostęp do internetu.I niestety nie wiem, kiedy ten stan rzeczy się zmieni.. :-( Bianko, Oktawio - jestem pełna podziwu dla Waszych działań, chęci pomocy.Sytuacja miała wyglądać zupełnie inaczej, macie obie prawo narzekać i denerwować się, a zamiast tego trzeźwo i racjonalnie podeszłyście do sprawy.Obie angażujecie się i deklarujecie pomoc w przetrzymaniu Kobiego.Jesteście wspaniałe - tyle chciałam powiedzieć na wstępie, bo po prostu czułam taką potrzebe.Pff.. aż mi lepiej.. Ustalcie między sobą która ma większe możliwości czasowe i chęci do zajęcia się psem.Ja się dostosuję bo wiem, że każda z Waszych decyzji będzie właściwa.W razie czego zorganizuję klatkę transportową.Mam też trochę żarełka dla naszego pit bulla w małym ciałku :evil_lol: Przekażę Ci Bianko przy najbliższej okazji.Podjadę jeśli będzie trzeba, chociaż pewnie będę miała problemy z trafieniem :lol: Nie ukrywam, że byłoby super gdyby można było się spotkać w tej kwestii przy okazji Twojej wizyty w centrum :evil_lol: A jeśli chodzi o opitalanie - opitalać !!!!!!! a co !!!! czym mniej tego paskudztwa, tym lepiej :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Ulv ma jakąś koncepcję odnośnie kastracji - u ludzi sprawdzonych.. ale o tym pewnie ona już opowie..
  13. Bianeczko, Magda niestety chwilowo wycofuje się ze sprawy, bo ma obecnie na głowie dwa chore koty i masę problemów.Ja też ciemno widzę przyjazd jutro, bo od kilku dni umawiam się na ten termin z babcią :roll: ale się postaram.Chociaż nie wiem, czy to coś da.Ja nie mam doświadczenia.
  14. Ja wychodzę z założenia, że jeśli mój dziadek, który ma prawie 70 lat może się nagiąć do zasad panujących w aktualnej rzeczywistości :diabloti: i zaakceptować pewne wybryki młodzieży, a nawet ją w nich wspierać, to psa 7 letniego też można ukierunkować :lol: a przynajmniej wykorzenić z niego niektóre, przynajmniej najbardziej dokuczliwe zachowania.Pies ma nie całe 7 lat, w zasadzie 6,5 - a na szkolenie przyjmują do 6.Nie mówię, żeby iść z nim na szkolenie :evil_lol: ,ale to świadczy o tym, że umysł psa jest na tyle jeszcze w tym wieku chłonny, że można go czegoś nauczyć, pomóc coś zrozumieć.No, ale oczywiście przekazywanie tego typu informacji jest niezbędne i nie można nic zatajać, bo odbyłoby się to tylko i wyłącznie z niekorzyścią dla psa.Oktawia zadeklarowała się przetrzymać Kobiego dwa tygodnie - a i to zrobiłaby z wielkim trudem - dlatego obarczanie ją kolejnym psem na dłużej chyba jest złym, nierealnym pomysłem.Martwi mnie tylko teraz, co zrobić z psem tak naprawdę.
  15. W Schronisku Kobi nie wykazywał agresywnych (?) i nieobliczalnych zachowań, był zawsze psem którego mogłabym bez chwili wahania "do rany przyłożyć".Nie mniej jednak powszechnie wiadomo, że reakcje wierzęcia w domu, na własnym posłaniu, będą odrębne od tych schroniskowych.Nie wiem co mogę powiedzieć.. jeśli jest tak, jak pisze Bianka (że jego zachowanie jest wynikiem rozpieszczenia) - chociaż wszystko pewnie skoryguje się w ciągu kilku najbliższych dni, to znaczy, że trzeba mu po prostu pokazać kto tu rządzi.Z miejsca ustalić jasne zasady.Myślę, że Ulu mogłabyś w tym pomóc mamie TZ-a i nie byłoby problemów.Jednak to Twoja decyzja.Stawiam jednak pytanie - czy psu dalej szukać domu ? To ważna sprawa, bo tymczas miał wchodzić w grę góra na dwa tygodnie u Oktawii, jeden dzień u Bianki.A wychodzi na to, że zostajemy z ręką w nocniku.Dzisiaj odprawiłam dwie osoby, które dzwoniły do mnie w sprawie Kobiego..
  16. Rudzia na szczęście bezpieczna.. ma tymczas u niezastąpionej ciotki Ulv...jest taka ciepła, radosna i jak na swój wiek pełna życia.. to nie do pojęcia, że mogła już nie żyć.. Kolejne psie istnienie uratowane. Magda ma bardzo wielkie serce,ale z pieniędzmi u niej krucho.. więc gdyby ktoś mógłby wspomóc ją finansowo lub rzeczowo, byłoby super..
  17. Melduję, że Rudzia została bezpiecznie dostarczona do ciotki Ulv..
  18. Ekipa w pełnym składzie jest już u Ulv.Oprócz Kobiego przyjechała z nami też staruszka Rudzia (Magduś, jesteś niesamowita). Osoba zainteresowana naszym shih dzwoniła do Schroniska i najwyraźniej zaszła pomyłka - powiedziano jej, że poprzednia właścicielka go odebrała.Cóż, zdarza się.W każdym razie jest już bezpieczny u nas. Ponieważ usłyszałam, jak to żal Pani piesków z naszego Schroniska, podesłałam jej linki do wątków Rudzi i Pajączka :razz: - może którejś z tych bied zechce pomóc ;P Mamy fotki z wypisu, Korenia, która bardzo nam pomogła (:Rose: :Rose: )wstawi później.
  19. Rozmawiałam z Oktawią telefonicznie - przetrzyma.To złota osoba i jak ją spotkam, autentycznie będę jej się kłaniać w pas ! Zresztą sama coś więcej na pewno napisze, jak tylko dorwie się do komputera.Nie mniej jednak przydałaby się jakaś pomoc w postaci jedzonka - my coś postaramy się zorganizowac, ale wiadomo , czym więcej, tym lepiej.. jeśli ktoś z Wrocławia lub Wawy mógłby pomóc, kupić woreczek karmy, lub kilka puszek, byłoby super.
  20. Ponieważ mama TZ-a Uli wyjeżdża na urlop na 2 tygodnie.Domek jest dobry i sprawdzony, a nam gwarantuje stałe informacje o losach psa.. po 2 tyg tymczasu u Oktawii, Kobi pojechałby właśnie tam, a my wszyscy bylibyśmy spokojni.Zwłaszcza Bella, która szczególnie zaangażowała się w losy Kobiego, a niestety nie ma teraz dostępu do internetu.Nie mniej jednak podziela moje i Ulv zdanie. Wolałabym wydać psa w ręce sprawdzone, a nie w źródło niepewne.Tyle z mojej strony.Z tym,że mam ograniczone pole manewru, o czym wszyscy doskonale wiedzą.
  21. [CENTER]Bianka - właśnie w tym rzecz.Ale na wszelki wypadek możnaby już dograć to, co jest na tą chwilę możliwe. [I]Rozumiem, ale jesli piesek jutro rano bedzie jeszcze w schronisku to moja znajoma po niego jedzie!!!! Bardzo mi przykro, ale powinno wam zalezec zeby piesek znalazl jak najszybciej dom i do tego bardzo dobry. Chcecie zeby trafil do tamtej pani, bo znacie doskonale forumowiczke, ktora wlasnie zna tamta pania!!!! Ale przeciez dzisiaj moze nawet ktos przyjsc do schroniska i go wziasc, wy nawet nie bedziecie wiedzial kto to taki!!!! Wiec jeszcze raz mowie, ze jezeli [/I][URL="http://www.dogomania.pl/forum/private.php?do=showpm&pmid=1499978#"][I]ten[/I][/URL][I] pies jutro bedzie rano jeszcze sie w schronisku znajdowal to moja znajoma zaraz po niego jedzie 250 km. Ona ma shihtzaki (tak jak ja) i my doskonale znamy sie na pielegnacjii i potrzebach tej rasy. Chcialam was uprzedzic tylko, ze moze byc taka ewentualnosc, no chyba ze rano ktos z was tego pieska zabieze, wtedy bede sie bardzo cieszyla jego szczesciem. Jak czytalam o nim to az plakalam, bardzo bym go chciala, ale niestety, zalezy mi na jego szczesiu i na tym zeby znalazl JAK NAJSZYBCIEJ kochajacy dom!!![/I][/CENTER]
×
×
  • Create New...