[quote name='Toller-Fox']
Mój czekał w domu 9 godzin, bez problemu- fakt, że później miał porządny ruch, ale to nie border :evil_lol: .
Teraz jak weźmiemy nowego chłopca, to będzie się musiał także przyzwyczajać do zostawania w domu- myślę, że tu nie ma większej różnicy jak z inną rasą. A że lubi aportować i przynosić piłeczki, to nawet sobie nie wyobrażasz, jakie to niemęczące- Ty stoisz i rzucasz - a pies szczęśliwy, biega i przynosi, biega i przynosi:diabloti: .
[/quote]
Trochę informacji o tolkach czytałam po angielsku, generalnie wywnioskowałam, że nie jest to łatwy pies, ["10 rad zanim kupisz tollera", linka nie mam, ale mogę poszukać], napisano, że dość hałaśliwe, wymagają pracy/zabawy umysłowej bo jak nie, to sobie same znajdują zabawę ;) jak wszystkie zresztą psy, ale ponoć tollery więcej. Dlatego, choć jestem napalona na tą właśnie rasę, najpierw chcę się spotkać z właścicielem, zobaczyc psa na spacerze, pogadać itp. Jest kilka cech, które mi w tej rasie odpowiadają, ale nie chciałabym po powrocie do domu zbierać kanapy na szufelkę, bo za krótko z psem na spacery chodziłam :diabloti:
Jako dziecko miałam cocker spaniela, porażka :) w liceum ON-ka z hodoffli ale krótko, jak miał 11 mies rozchorował się i nie przeżył :-( dlatego ON odpada, nie chcę porównań. Inne ukochane/wymarzone rasy są albo duże, albo przerażają domowników :diabloti: więc padło na Rudego :loveu:
Nie będę ukrywać, że historia Foxa trochę mnie przeraziła, tyle starań:shake:
O socjalizacji tez czytałam, że bardzo ważna. Podobał mi się blog Pani Zofii [chyba?], która opisywała pracę ze swoim OB, pięknie zrobione. Od razu mi się belga odechciało ;)
Pozdrawiam
Magda