nie przejmuj się, niech sobie wzywa tę policję- o sikaniu nie ma żadnych regulaminów. Zawsze się ktoś życzliwy znajdzie, jak się wprowadziliśmy do nowego domu, to moja sąsiadka opowiadała iż parę domów dalej jest kobieta, która czepiała się ich psa (stwierdziła, że to on na pewno sra pod jej oknem- "BO ONA ROZPOZNAJE PO KUPIE") heheh i weź jakoś się tłumacz, skoro to specjalistka od odchodów heheheh