Niestety nie zawsze... i to jest przykre :( byłam teraz 3 tygodnie ze swoją psicą na wsi, takiej starej wsi, nie modernizującej się. Dla niektórych ludzi dziwne było to, że gotuję swojej psicy jedzenie, nie daje kości, ani innych odpadów. To, że chodziłam na spacery z Amy było dla nich wielką nowością... Owszem byli tacy, co kochają swoje zwierzaki, ale zdecydowana mniejszość...