Wiadomo, że maluchom najlepiej byłoby w domu, ale u nas w schronie nie mają źle. Maja ciepło, mają co jeść, mają opiekę weterynaryjną i na prawdę bardzo szybko znajdują domy. Jedynie co nie jest fajne to, to że nie możemy spotem sprawidzic do kogo poszły. Przed nami weekend myślę ze po weekendzieich już nie będzie :) Nie ma się co martwic! Gorzej jak dorosły pies lub podrostek trafia do schronu, ale brzdące [B]przeważnie[/B] szybko znajdują domki.
Edit: Przeczytałam na spacerowym, że jakieś miały parwo... to już gorzej :(