Już jestem.
Sunia jest przecudna. Była przerażona, ale bardzo grzeczna. W samochodzie od razu chciała przejść na siedzenie, żeby być bliżej człowieka. Myślę, że z jej psychiką jest wszystko ok. potrzebuje jedynie trochę czasu, żeby odespać i odreagować.
U weterynarza pozwoliła sobie wszystko zrobić, wziąć na ręce, obejrzeć uszy. Nota bene są trochę chore, więc trzeba będzie je podleczyć. Dopiero jak ją zabolało przy czyszczeniu to zapłakała i zeskoczyła ze stołu w popłochu. ZERO AGRESJI
Ponieważ pracownik powiedział, że sunia go ugryzła to Kasia będzie musiała odbyć kilka wizyt kontrolnych (tzw. obserwacja) u weterynarza. Cóż, taka procedura...........
Dopiero potem można będzie robić sterylkę.
Niestety zdjęcia będą dopiero wieczorem. Zobaczycie jaka jest śliczna :loveu: