[quote name='piotrek_b']Marynia,
Chciałbym być dobrze zrozumiany.
Znam przypadki, gdzie ustalenia zapięte na ostatni guzik brały w łeb.
chcę doprowadzić to przedsięwzięcie do końca, pies musi stanąć w nibylandii. Tak będzie.[/quote]
To Fakt bo ja tez staram sie juz od ponad roku sprowadzic nowego gryfonika.Juz wszystko bylo dogadane, wiedzialam jak sie nazywa i jak wyglada no byl moj - i naaagle sprawa sie rypla nie ma psa, kupil go ktos inny. Mysle ze zaplacil wiecej, a ja czekalam na niego rok.Bylam w takim szoku, ze do dzis nie moge spokojnie o tym mowic.