Ja wczoraj dostałam manto za to, że przechodzę z psem obok czyjejś posesji i jego psy się tym denerwują :evil_lol:
A zawsze jest tak, że gdy przechodzimy obok domu tych państwa, dwie ich suki ujadają przez siatkę. Mała w typie cocker spaniela przeciska sie pod nią i biegnie z rykiem za moim psem. Moja sunia jest zawsze w tych okolicach spuszczana, nie stanowi zagrożenia, na tę małą zołzę nie reaguje, ale wystarczy że przystanie, a małe wredne z piskiem ucieka :roll: Spanielka boi się ludzi i innych psów, szczeka na wszystko, nie pozwoli do siebie podejść. Wystarczy na nią spojrzeć, zrobić krok w jej stronę, a wieje z wyciem. Wczoraj wypadła z domu jej właścicielka i skoczyła do mnie, że z psem bez smyczy chodzę, że ten pies wystraszył jej sunię, że pewnie nawet ugryzł skoro mała tak to przeżywa :roll:
Ja nie jestem osobą konfliktową, odpowiedziałam pani, że mogę przechodząc obok ich domu psa zapinać, ale to ona powinna sie zainteresować swoimi psiakami, bo ich zachowanie wyraźnie świadczy o zaniedbaniu.
Rok temu ich większa sunia rzuciła sie na Figę, koleżanka nawet nagrała to na filmiku :roll: