Dzis pelen wrazen dzionek. Avi Bacznie obserwowal jak opiekuje sie z sasiadka Kotem osiedlowym, ktorego ktos skrzywdzil. Musialam jechac z nim Do Lekarza wet. Kotek bedzie mial ampuutowana lapke- jakis zlosliwy okrotny czlowek przytrzasnal mu drzwiami. I jak sie nie zajac takim mruczusiem. Poki co szukamy fundacji, ktora sfinansowala by zabieg amputacji a pozniej bedziemy szukac dla Milusia domku. trzymajcie kciuki:) Avi dzis wytesnil sie za mna bo bylam u lekarza z sasaiadka ok 2 godzin . jak tylko wrocilam to wynagrodzilam mu to spacerkiem i dluga zabawa i przytulankiem.