Jump to content
Dogomania

india1974

Members
  • Posts

    163
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by india1974

  1. Musze powoli isc spac. Prawie puscilam dzis chalupe z dymem. Uryczana, niewyspana, zasnelam w fotelu , a gotowalam ryz.. Reszty mozna się domyslic.. Jutro na 12 godzin do pracy.. Umre tam z niepokoju.. Malej doglada sasiadka gdy mnie nie ma.. Za dalsze sugestie bede niezmiernie wdzieczna..
  2. Bou, ja mysle, ze to od tej hemolizy.. Nie wiem, musze czekac. Jesli nie dam rady jechac na ten Poznan, to we wtorek ide do mojej wetki i niech bierze krew znow na wszystko plus to zelazo, to cPL i nie wiem co jeszcze. Zaluje, ze teraz nie kazala morfologii.. Miesiac temu byly podniesione plytki, a to sugeruje wlasnie niedobor żelaza..
  3. Chodzilo dokladnie o cPL, to jakas swoista lipaza. Jest jeszcze jakies TLI, tez odpowiada konkretnie na pytanie, co z trzustka. Bo niby amylaza i lipaza sa malo miarodajne..
  4. W podrobach jest podobno za duzo miedzi, a ta szkodzi na watrobe i niby temu nie wolno. Ja Was przepraszam, ale jestem laikiem i nie wiem juz kogo sluchac, kto ma racje. Czytam wszystko co wpadnie mi w rece, a i tak nadal jestem glupia w tej materii.. Czytalam wpisy osob, ktore chwalily tego royala, inni podaja jakies zupelnie nieznane mi nazwy. Najczesciej pada opinia, ze wlasnie karmiac na wlasna reke mozna popelnic niewybaczalne bledy zywieniowe. Stracilam juz tyle pieniazkow, a moj mis w coraz gorszym stanie.. Zrozumcie, ze nie moge powiedziec wetowi, ze sie myli, a ja wiem lepiej. Nawet na jedna wizyte do Poznania nie moge znalezc nikogo, kto by mnie zawiozl, nadal szukam, a gdzie tu jezdzic przy kazdym problemie. W malych miastach jestesmy po czesci skazani na miejscowych wetow, a sami widzivie, ze i rzekomo dobre, renomowane kliniki, maja czesto nieciekawe opinie. Ktos mi radzil jechac do Chodziezy. Ktos inny Gniezno. Inny Poznan, jeszcze inny, ze Poznan bron Boze. Komus trzeba zaufac, tylko komu.. Przeciez stawka jest zycie mego misiątka:(((
  5. Dziekuje za wszystkie rady, dziekuje z calego serca..
  6. Co fo tarczycy, bylo robione t4 i jest ok, wetka mowi, ze to wystarczy.. Dzis przebakiwala cos o Cushingu i w kolko pytala, czy pies duzo pije. Ja, ze nie, a Ona za chwile znow o to pytala.. Jest gruba, lo dterylce poszla bardzo wagowo, choc naprawdę duzo nie je.. A wyniki wskazujące na serce, to ktore?
  7. Az w glowie mi się kręci.. Przede wszystkim dziekuje za zainteresowanie. Co do jedzenia.. Karme kazala dac wetka, juz kupilam, znow poszlo kilkaset zl.. Samo mieso gotowane.. A gdzie wiraminy, wszystko co potrzebne? Podrobow przy chorej watrobie nie wolno, to wiem na pewno. Epizod biegunkowy miala wlasnie po gotowanych podrobach. Boje sie, ze za miesiac bedzie juz pozamiatane i to tez z mojej winy, bo byla zla dieta.. Tu tez czytalam wątek i polecano ta karme gastro z Royala.. Zelaza nie miala badanego, fakt. Do tego na wynikach jest wzmianka o hemolizie.. Pocieszam sie tym, ze dostaje te enzymy, ale.. Wetka w czwartek znow pobierze krew na jakies cPL, ze niby pokaze co z ta trzustka tak konkretnie. Transportu jeszcze nie mam, boje sie, ze nie znajde.. No zobaczymy.. Umieram ze strachu..
  8. Obdzwaniam teraz pol miasta, transportu nadal brak. Ale wszyscy reaguja podobnie.. Ze po co.. Ze trzustka to wyrok i nie ma ratunku..
  9. A te byly robione miesiac temu..
  10. To ostatnie wyniki z labu w Bydgoszczy
  11. Malenka kupki robi piekne, ladnie je, nie wymiotuje. Tylko ma nienaturalnie jasny jezyk i dziasla.. Wymiotow nie ma, choc nie wiem co bedzie dalej, skoro wyniki tak ida w gore. Czy te enzymy zadzialaja.. Dostaje 1tabl dziennie LYPEXu..
  12. Przepraszam za literowki. Dzis mala jest na kurczaku z ryżem. Karma przyjedzie dopiero w poniedzialek. Poznan.. Kurcze, gdyby szlo, stale bym sie tam leczyla, ale to koszty, nie mam czym jechac. Teraz tez nie wiem co zrobie, jak tam dotre. Gdyby nie bylo takich upałów, to pakuje mala chocby w pociag, ale tak.. Strasznie sie boje
  13. Dluga historia.. Pies ma 10lat.Gdy miala 6,zaczely sie problemy po cieczce i padlo haslo sterylizacja. Doradzono mi zbadac serce, bo pirs sie szybko meczyl, byl zawsze grubiutki. I tak wylądowałam w Poznaniu u Wasiatycza. To klinika, opinie rozne. Tam wyszlo pezy okazji na jaw zapadanie tchawicy, serce.. Hm.. Moxna bylo operowac, choc nie wszystko gralo. W tzw międzyczasie padly psu tylne lapy i przestal chodzic. Do dzis nie wiem co to bylo. Moja wet zawyrokowala, ze zerwane wiezadla i trzeba operowac. Byl ortopeda w Bydgoszczy, tez operacja. W Poznaniu rowniez. Ceny porazajace,nie mialam takich pieniedzy. Moja wetka walila w psa rozne leki. Sterydy, przeciwzapalne. Az padla watroba i nerki. Walczylam wiec na kilku frontach. Zdesperowana przestalam leczyc lapki i juz na odczepnego kupilam ArthroFlex w syropie. Tablety z serii arthro nic nie dawaly. Z roznym skutkiem, ale pies zaczal tuptac. Dzis biega jak szalona i to bez operacji. Wetka nie ogarnia jakim cudem. 2lata temu byla sterylka i tez wszycho ok. Problemy z watroba byly, ake trzymalam reke na pulsie. Tablety, dieta. No i miesiac temu nagle wymioty i biegunka, wyszlo, ze to tez trzustka, ktora tak naprawde nigdy nie byla nalezycie zbadana. Wyniki watrobowe sa wysokie od trzustki, to alp tez. Podobno. Wiem, ze pewnych rzeczy nie przeskocze, ale nie moge juz czekac. To ja nalegalam na ponowne badania juz po miesiacu, wetka uwazala, ze za wczesnie. Bog wie co by bylo, gdybym nie piela tak do tych badan, pewnie pies by umarl.. Teraz tez nie eiem, czy to leczenie cos da i dlatego tak wariuje. Boje sie, ze nie zdążę..
  14. Tu chyba już nikt nie zaglada.. Szkoda.. Bylo rtg i badanie krwi na takim podrecznym aparacie. Miesiac temu Amylaza na nim byla ok, dzis przy normie do 1289, Śpioszek ma 1970. Watrobowe nieznacznie podwyższone. Ap zeszlym razem bylo 890, dzis prawie 1000 na tym aparacie. Norma do 141. Rtg nie pokazalo co dzieje się z trzustka, ale wyniki mówią same za siebie.. Watroba powiekszpna, wystaje za luk zeber, serce tez powiekszone. Pytam, czy cos na to serce podamy, odp brzmi, ze nie, bo nie dusi się, nie charczy. Nie podobają się wetce pluca, cos tam sie dzieje, jakiś przerost tkanek miekkich. Do obserwacji. Piesek ma zapadanie tchawicy, wiem, ze przy tym z plucami stopniowo tez zle sie dzieje, ale to tylko takie moje dywagacje.. Poki co antybiotyki, karma dla trzustkowcow i enzymy. W tajemnicy przed wetka zapisalam sie ma wtorek do kliniki w Poznaniu. Nie wiem jeszcze czym pojade i za co, bo trace krocie na badania, ale pojadę. Skonsultowac, wysłuchać innej opinii.. Jestem strasznie zmeczona:(((
  15. Jestem w rozsypce.. Gdy wetka kazała kupic karme dla watrobowciw, zauwazylam, ze na paczce jest napisane, ze nie wolno jej dawac, gdy jest też problem z trzustka. Machnela reka z komentarzem "sluchaj co ja mowie, a nie czytaj glupot". A wczoraj, co ja psu podaje, czy jakies leki na wlasna reke? No mowe mi odjelo.. I znow pytam o ta karme, a Ona, ze moze to to zaszkodzilo.. Stale zgaduje.. To usg tez ma takiej jakosci, ze Boze bron.. Jak jest duzo pacjentow w poczekalni, to odmawia powazniejszych badan, bo to czasochłonne, a inni czekaja, wiec czy dzis cos zrobi.. Bede wrecz blagala. To jedyny dobry wet w moim miescie. Chce jeszcze uderzyc do innego miasta, mam namiary, ale leczyc w dwóch miejscach, to chyba marny pomysł. Jeszcze teraz dojrzalam, ze drobnym drukuim jest dodane-surowica hemolityczna i w ogole mam dosc. Poprzednia byla lekko lipemiczno-hemolityczna.. W dodatku moja wet za tydzien jedzie na wakacje. Jezu kochany, chwile temu stracilam Tate, byl ostatnia zyjaca i najblizsza mi osoba na swiecie. Zostalam sama jak palec, mam tylko tego psa. Dla mnie to tragedia:((((((
  16. Witam.. Kiedyś pisywalam tu, bo moja psinka była zawsze chorowita, ale jakoś zawsze wychodziłysmy na prostą.. Od lat ma klopoty z wątroba. Miesiąc temu nagle wymioty i biegunka, pomyslalam, ze padła watroba. Lekarka, ze zatrucie lokarmowe, ale bylam nieugieta. Wyniki mnie porazily.. Morfologia ok, ale ALT 249(norma do 80).. AST107(norma do 76) AP 476(norma do 141) GLDH 42(norma do 10,6) Nerki ok, ale po raz pierwszy Lipaza wysoka 242(norma do120) Zalecono Zentonil i karme Royal hepatic Dzis, po miesiacu, odebralam wyniki i jestem zdruzgotana.. ALT 280, AST 109, AP 705, GLDH 23, LIPAZA 1158.. Zalecenia to antybiotyk Amoksiklav +Metronidazol oraz Lypex(enzymy) i zmiana karmy na Royal gastro cos tam.. Poki co tyle.. Jutro mam isc na ponowne usg i rtg, lekarka chce szukac guza, bo to podejrzewa. Poprzednie usg nic nie wykazało. Poza tamtym epizodem pies juz nie wymiotowal, kupki ma ladne, ma apetyt, bawi sie.. Ale wiem, ze przy trzustce to moze sie zawalic w kazdej chwili. Co robic dalej? Ten pies to wszystko co mam..
  17. Dzieki za cieple slowa..No porobilo sie..Teraz pies jest calym moim swiatem i to male, futrzaste psie zycie jest dla mnie bezcenne..
  18. No tak..Dopiero teraz zerknelam, ze ostatni moj wpis byl 10.01..Tatusia juz nie ma..Zmarl 11.01 we snie. Napisali, ze to byla niewydolnosc krazenia, serduszko stanelo..Jestem juz teraz zupelnie sama. Moze to zabrzmi idiotycznie, ale ten pies jest w tej chwili jedynym, co zatrzymuje mnie tu na ziemi..Bo mysli mialam naprawde straszliwe, ale to juz zupelnie inna historia;((
  19. Kochani, moje misiatko jest już po operacji.Postawiłam na swoim i chyba dobrze zrobiłam. Jest wysterylizowana, guz usunięty. Okazało się, że to był tluszczak. Boję się o wątrobę, bo teraz dostaje jakieś zastrzyki, a od jutra antybiotyk w tabletach, ale może potem dam radę Ja jakoś z tego podzwignac. Po operacji nie płakała, więc nawet nie musiałam podawać niczego na ból, choć wetka dała trochę Tramalu w strzykawce. Ładnie spi, je, siusia, kupunia też była dziś piękna. A moje dziewczynka chyba czuje, że jest dobrze, bo stale macha kitka..
  20. Moj tatus jest w szpitalu, ma raka, nie ma dla Niego ratunku. Nie bede pisala, ze wali sie moj swiat, bo to ani miejsce na to, ani zadne slowa nie wyraza mej rozpaczy..Ale dopiero teraz dotarło do mnie, jak strasznie kocha tate nasz piesek..Wchodzi do Jego pokoju, siada na lozku, spuszcza glowke i ciągle czeka;((( Sila Ja zabieram, a po chwili i tak tam wraca..
×
×
  • Create New...