Gabciu,
Dziś są Twoje 13 urodziny.
Wcześniej kupione prezenty czekają...Tylko Ciebie tu nie ma. Odeszłaś
w poniedziałek, o 12-ej zamknęłaś zmęczone powieki. Nie ma już bólu Malutka, nie ma cierpienia kochana Dziewczynko. Uwielbiałaś prezenty, siadałaś w kuchni pod szafką i słodko domagałaś się frykasów albo sama je wyjmowałaś z torebek, plecaków. W Wigilię zawsze byłaś pierwsza pod choinką.
Przyniosłam Cię do domu tuż przed Bożym Narodzeniem i już na zawsze zostałaś Naszą Gwiazdką. Jeszcze dobrze nie chodziłaś, a już pięknie szczekałaś i odważnie atakowałaś obcych. Lubiłaś spać w poprzek łóżka. Denerwowałaś się,gdy w nocy woda w misce sie skończyła.Stanowczo nie pozwalałaś na łzy i smutek.
Z wdziękiem co roku obskubywałaś cynie na działce i dumnie jeździłaś w koszyku na rowerze. Czekoladowe kosteczki to były prawdziwe chwile przyjemności dla Twojego podniebienia. Rozbicie skorupki ugotowanego na twardo jajka elektryzowało Cię nawet przez zamknięte drzwi. Miałaś najpiękniejszą kolekcję spinek i nie wychodziłaś na spacer bez uczesania. Każdą swoją zabawkę znałaś
z imienia i darzyłaś uczuciem. Wierzę, że ulubiona marchewa Antonio wiernie Ci towarzyszy na spacerach po tęczowych łąkach.
Dziękuję za Twoją bezgraniczną miłość, bezwarunkową przyjaźń, za Twoja opiekę.
Kocham Cię i kochać będę.
Mam nadzieję, że w Psim Raju rozdają dropsy jogurtowe.
*** Pamięci Gabi *** 3.XI.1993 - 30.X.2006
Miłości Moja bądź radosna, hałaśliwa, zdrowa i szczęśliwa,
to nie jest pożegnanie,
przecież kiedyś znów będziemy Razem...