raczej tak :roll: Moją pupilkę Wikę znałam krócej niż Stefusia, a kiedy pojechałam do niej w odwiedziny po pół roku to jak już wychodziłam wybiegła za mną na chodnik, a jej Pani chwilkę wczesniej ją zachwalała, że jeszcze nigdy nie wyszła poza ogródek ;)