[quote name='ronja']ja byłam w hurtowni, ale potrzebuję jeszcze karmę dokupić, więc moge pojechać z Toba
a łóżek i posłań od wczoraj nie czyściłan ANI RAZU:multi:
do schronu nie jadę, dopiero jak się na wieś przeniosę;)[/quote]
Ja tez chce do hurtowni:razz:
MiśPyś w ogóle nie zwrócił uwagi na kotecka. Został wykąpany i... śpi już w łóżku :evil_lol:
Trafił poprostu jednym słowem na swojego AMATORA, który się w nim... :loveu:
Brzydalek wstręciuchowaty :multi:
Dobrze, że Państwo wzięli psiucha ze schronu... No nic... Jak widać, Miś powystawiany wszędzie gdzie można (dziękuję dziewczyny!).
Nie mam możliwości pojechać do malucha. Auto rozklapciane i nie wiadomo o co w nim chodzi. :placz:
Plastikowe, śmierdzące, twarde siedzenia, telepiące się na maxa. Już je polubiłam :multi:
Auto w garażu, mam zamiar jutro je odpalić, i modlę się, że nie rozkraczy mi się gdzieś za Zakroczymiem... Tfu tfu tfu....
Cześć PSIUCHY!:loveu:
Ty Łapciuuuuucho wstręciuuuucho! :loveu:
Ronja, auto znowu mi się zepsuło:( Przegląd się kończy jutro. I jak jak mam tu żyć? I jak ja pojadę z kobitą do Miśka? Buuuuuuuuuuuu.... Dziś jechałam do pracy metrem i burakowozem :angryy:
[quote name='Neris']A ja mam dobre wspomnienia z wizyty u doktora Niziołka... jest bardzo drogi ale za bezdomne psy bierze niewiele.[/quote]
Ronja dr Niziołek przyjmuje w naszej zaprzyjaznionej klinice na belgradzkiej;)