Jump to content
Dogomania

lemonsky

Members
  • Content Count

    477
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lemonsky

  1. lemonsky

    Kanada

    Hmmm, nawet jeśli trzeba zrobić to badanie na wysokość wskaźnika przeciwciał wściekliznowych, to do lipca jest szansa realna, żeby zdążyć! - jeśli pies ma tatuaż i aktualne szczepienie, to w zasadzie z marszu można pobrać krew do badania, a w Puławach to myślę, że max 2 tyg i jest wynik i zaświadczenie...;)
  2. lemonsky

    Anglia

    :evil_lol: ;)
  3. lemonsky

    Anglia

    O rany... to się dzieje naprawdę... no do września coraz bliżej...:razz: tymczasem trzymam mocno kciuki i powodzenia!!:multi:
  4. lemonsky

    Anglia

    :comp26: :diabloti: na szczęście już wsio działa!! noo, ja pewnie dopiero w lipcu jadę znowu na 2 tyg coby porządek zrobić...
  5. lemonsky

    Anglia

    Alleluja! "dogo" działa!! dziś przez pół dnia mi się cóś ciągle wykrzaczało... to miałam rzuty nałogowe głodowe :evil_lol: a to po prostu trzeba było pójść z psem na solidny spacer i wszystko wróciło do normy :loveu: a mój Wyspiarz w piątek przylatuje do nas na 4 dni!! :loveu: ...a podatków nie ma - kiedyś coś było, jakiś czas temu znieśli - chyba nawet w tym topiku Malutka szczegółowo o tym pisała :)
  6. lemonsky

    Anglia

    no właśnie - konsekwencja :evil_lol: , coś mi się zdaje, że chyba ja powinnam przejść wcześniej jakieś szkolenie, coby psu w głowie bałaganu nie robić... :razz: ale powoli - drugi miesiąc próbujemy się ze zwierzem, a wcześniej prawie rok luzu i nieświadomości, więc teraz powoli odkręcamy błędy i zaniedbania... a gdzie mogłabym się pogapić albo poczytać o tych zawodach? to chyba straszna frajda dla psów? Ja wiem, że bordery są pod tym względem wyjątkowe, bo to urodzone pracusie, ale może coś się dowiem? a co!:lol: hehe, dobre - hydraulicy nie wracają, reszta chodu!
  7. lemonsky

    Anglia

    Matuchowa Frajda! No przecież trudno pamiętać wszystkie rozmowy telefoniczne sprzed roku...;) Torro oczywiście jest z Punktu Widzenia :lol: . Mały podróźnik z niego ;) takie ćwiczenia przed głównym wyjazdem :diabloti: ma od małego - Gdynia - Świdnik - Gdynia - Świdnik... a Northampton - byłam "na zwiadzie" trzy razy, Polaków rzeczywiście sporo, chociaż na pewno nie tylu, co w Londynie :multi:, a pizzerii z polskimi wpływami (może wiesz, gdzie ona?? w jakim "stosunku" do centrum) jeszcze nie poznałam, ale pewnie wszystko przede mną, na razie testowałam w Northapton tylko chińszczyznę i indyjskie knajpki :loveu: Morze pozdrawia góry! i nie tylko ;)
  8. lemonsky

    Anglia

    ech, nie ma co porównywać, naprawdę, możliwości w UK są nieporównywalnie lepsze niż w Polsce... tu jak pracowaliśmy (oraliśmy solidnie!!!) oboje to był to niski stan średniego poziomu (kino, wino, czasem nowe gadżety do domu, spłata kredytu mieszkaniowego - co za luksus!!!, wakacje raz na 3 lata - nooo, taka prawda...), a jeśli będziemy obydwoje pracować na Wyspie, to mam nadzieję, że mimo, że w wynajmowanym mieszkaniu, to jakoś luźniej będzie żyć...
  9. lemonsky

    Anglia

    karjo1 dzięki za wskazówkę - czyli jak płacę za przelot w BA Cargo te 3250 zł :smhair2: to odbieram psa i powiedzmy w skrócie to już, jeśli chodzi o koszty, a może się orientujesz jakie są te dodatkowe koszty odprawy weterynaryjnej na miejscu w przypadku lotu Lotem?
  10. lemonsky

    Anglia

    :roll: bezproblemowy... hmmm Torro bywa zadziorny do niektórych psów, bez agresji - ze wszystkimi chce się witać, bawić, ale czasem prowokuje - taka prawda, często też obce psy się go boją, bo on ciężko oddycha, sapie i chrapie, a przestraszone psy reagują czasem agresywnie, co jest zrozumiałe niestety... za to suczki z wzajemnością uwielbiamy. Teraz intensywnie się szkolimy, coby pohamować towarzyskie zapędy Torreadora, ale ponieważ to bulwa francuska, efekty zależą od humorku :)) - chociaż są duuuuuże postępy!!:multi: nooo, tak czy inaczej pewnie podróżować moglibyśmy raczej z suczką... wielkie dzięki malutka!;)
  11. lemonsky

    Kanada

    01maria01 - pisałaś o namiarach na firmę, która organizuje psie przeloty - czy mogłabym też poprosić o namiar na nich? mój mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] - szykuję sibie i mojego psa na export do UK. Wielkie dzięki z góry :multi:
  12. lemonsky

    Anglia

    no zdarli :angryy: cholerka :mad: co zrobić :-( , trzeba będzie zarobić ...
  13. lemonsky

    Anglia

    Mam pytanie i prośbę...czy może za jakieś pół roku, ktoś z północnej-centralnej Polski planuje samochodową podróż ze zwierzem do GB? Ja jeszcze nie jestem pewna, czy samolot (boję się i psiego stresu i co tu gadać kosztów), czy auto, ale gdyby ktoś nas przygarnął :multi: ... - oczywiście odpowiedni udział w kosztach !! - kwarantanna się nam kończy 16 września, Torro to buldog francuski, radosny psi zawadiaka, uwielbia wszystkich, choć jego niekoniecznie wszyscy, bo sapie i chrapie, pewnie szybciej go akceptują suczki, taka prawda... pozdrowienia znad morza:loveu:
  14. lemonsky

    Anglia

    Malutka, aż mi sie gorąco zrobiło na myśl :crazyeye: o tych datach - sprawdziłam dzisiejszy świeżutki wpis do paszporu - mój wet czyta i myśli, uffff, znaczy data jest pobrania krwi i wpisu do paszportu.
  15. lemonsky

    Anglia

    O! Patetnt z ciążą niezły, też mi się podoba :loveu: - na mnie w sumie też już czas najwyższy, tylko jak już będę na wyspie to fajnie by było popracować za normalne pieniądze nareszcie, ech... dobrze że moja połówka na dogo nie zagląda, hehe, bo by było - do dzieła! :evil_lol:
  16. lemonsky

    Anglia

    hehe, my z Torreadorem na razie w Northampton planujemy pożyć... :)
  17. lemonsky

    Anglia

    "Your pet requires only one satisfactory blood test and 6 calendar months wait provided the subsequent rabies booster vaccinations are given by the required date" to chyba potwierdza, że 6 miesięcy od uzyskania wyniku badania... na wszelki wypadek zakładam, że 6 miesięcy ma upłynąć od daty na certfikacie z Puław, chociaż miła Pani z DEFRy mi napisała tak: "* Microchip * Rabies Vaccination (your dog must be at least three months old in order to receive this vaccination) * Blood Tested with the blood sample being sent to an EU Recognised Blood Testing Laboratory * Six Month Wait from the date the blood was drawn which lead to a successful result" U nas sam czas czekania na wyniki był bardzo krótki, więc mogę sobie założyć te 6 mcy od wyniku :multi: - krew utoczyli 16.03, w Puławach próbkę przyjęli 20.03, badania wykonali 21-23.03 (tydzień od pobrania krwi!!!), więc graniczna data wyjazdowa to 23.09, aaaaaa no i Torro ma wynik 30,8 IU/ml :multi: ale i tak idę w poniedziałek do mojego drogocennego weta, coby swoim autorytetem potwierdził, co trzeba i wpisał do paszportu co trzeba:eviltong:
  18. lemonsky

    Anglia

    damy radę ;) , spox, prawie grupa wsparcia nam się robi :evil_lol:
  19. lemonsky

    Anglia

    a może napisz do nich po prostu? ja czytałam, czytałam, szukałam, a w końcu dla spokojności ducha napisałam do nich ([email protected]) i po dwóch dniach miałam jasność w temacie tatuażu również (chociaż i tak nie ma to jak powymieniać się wątpliwościami:lol: )
  20. lemonsky

    Anglia

    karjo1 - mmmm, chyba się jakoś mgliście wyraziłam - mi jak najbardziej odpowiada konkret, bo wiadomo co i jak, tylko znając to konkreciarskie podejście do przepisów się boję, żeby czegoś nie przeoczyć, tak po babsku poprostu się trochę trzęsę nad całą operacją, hehe, a jak najbardziej się zgadzam, że lepsze klarowne przepisy, których się przestrzega (zaczynając od chipa a na sprzątaniu koop kończąc) niż gąszcz niedomówień
  21. lemonsky

    Anglia

    u mnie też wet się zajął wszystkim - krwi utoczył i przygotował i przesłał, ja musiałam "tylko" uiścić co trzeba :cool3:
  22. lemonsky

    Anglia

    kurcze, ciężko, ale co zrobić... my dopiero we wrześniu będziemy "w kupie", ja może wcześniej wyemigruję, a psisko przezimuje jednak u rodziców jakiś miesiąc... zobaczymy, nic tylko czekać - a gdzie się docelowo wybieracie?
  23. lemonsky

    Anglia

    hmmm, Wielka Brytania to dziwny kraj... skoro się tam wybieracie, to mniej więcej pewnie wiecie, co was czeka - praca, święty spokój...ale też niestety mocno usystematyzowane życie. Angole zawsze żyli trochę w odcięciu od świata na tej swojej wyspie, a prawda jest taka, że boją się wścieklizny, bo teoretycznie jej na wyspie niet. Ja też się wściekłam, bo ze względu na kwarantannę zwierza muszę chwilę poczekać - ja w Polsce z psem i sprawami różnymi, a moja połowa w GB, ale tu niestety należy poskromić emocje i się dostosować - i nie radzę żadnych "patentów" bo nietety tam czujne oko sąsiedzkie patrzy - dyskretnie ale czujnie... Trzeba przeczekać, niestety... aaaa! i my pobieraliśmy krew dopiero po miesiącu od szczepienia, nie po dwóch tygodniach - to też ważne, kiedy krew ma być pobierana, mogą się czepić, jak za wcześnie i stwierdzić, że badanie nie jest wiarygodne, tu naprawdę trzeba "dmuchać na zimne"
  24. lemonsky

    Galeria zdjęć (prosimy zakladac oddzielne tematy)!

    hmmm, mam wrażenie, że te puchary mają lepiej niż psiska - bo sobie razem siedzą, a nie w boksach... nie widziałam nigdy dużej hodowli, może tak musi być :shake: ale kurcze jakoś mi te boksy nie leżą wybitnie, a jak tu buldożka do przedziału zamykać?? :angryy: a może elżbietarussos coś doda o tej hodowli? jeśli była i widziała...
  25. lemonsky

    Anglia

    git!! to czekamy na kody dostępu do wielkiego królestwa ;)
×