Jump to content
Dogomania

Ania_i_Kropka

Members
  • Posts

    7140
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ania_i_Kropka

  1. Teraz mieszkam w schronisku z wieloma pieskami i jest tu smutno i tak mało pieszczot, tak mało mizianka, tak mało spacerków, tak mało czasu mają dla nas ludzie. Tęsknię, bardzo tęsknię do dotyku ludzkiej ręki na moim futerku, do ciepłego głosu, który zawoła na pieszczoty i spacerek, do ciepłego posłanka i pełnej miseczki a przede wszystkim tęsknię do kochania – tak bardzo chciałbym kochać i być kochany
  2. "hmy...i znowu nic...kolejny dzień w schronisku...nikt mnie nie przytulił, nikt nie powiedział że mnie potrzebuje...nikt nawet o mnie nie zapytał...to takie trudne...i przykre...może jutro będzie lepiej...może
  3. Na pewno się znajdzie ktoś kto pokocha go takim jakim jest. Pokocha Go tak jak my i zobaczy w nim cudownego, kochającego psa:loveu:. Nawet jeśli będzie musiał poczekać na ten dom to na pewno będzie warto czekać. Najważniejsze jest to, że jest już bezpieczny i z daleka od schroniskowego boksu. Jeszcze raz dziękuje wszystkim za pomoc.
  4. przecież nie może być tak że taki psiak siedzi w schronisku...nie mogę uwierzyć w to że nie ma żadnego człowieka który potrzebuje takiego przyjaciela...przecież każdy człowiek powinien mieć swojego psa...psa - przewodnika...i nie mam tu na myśli tylko ludzi niewidomych...uważam że pies otwiera nam oczy na wiele spraw...ja osobiście inaczej postrzegam świat dzięki psom...wieżę że wiele się uczymy od tych wspaniałych zwierząt...i wiem że życie bez psa u boku jest BEE..."człowiek człowiekowi wilkiem" - tak jest bardzo często ale pies jest zawsze NAJLEPSZYM PRZYJACIELEM...człowieku potrzebujesz Rudzika tak jak i on ciebie potrzebuje!!!
  5. jestem taaki milusi...na pewno mnie ktoś pokocha i będzie chciał mnie przytulać i ściskać...i...i... i chodzić ze mną na spacerki...oj tak tak, tak bedzię...przecież jestem taki fajnisty..."
  6. Lord czeka...Siedzi sobie w klatce z Diorem i wypatruje...Oczekuje...Nasłu****e...Zastanawia się kiedy przyjdzie ktoś kto okaże mu odrobinę zainteresowania, zawoła do siebie i przytuli. Tak bardzo tego pragnie. Tak kocha ludzi...Jego miłość jest szczera...Każdego dnia zastanawia się "dlaczego nie wybrali właśnie mnie...czy jestem za brzydki??...może za stary??...a może myślą że już się pogodziłem ze swym losem, że uznałem schronisko za swój dom?? ale prawda jest inna, mam co jeść, mam gdzie spać, nawet mam wspaniałego kolegę - ale nic nie jest w stanie zastąpić mi ciepłego kochającego domku...potrzebuję człowieka, chcę czuć się potrzebny, kochany...ale to tylko marzenie psa ze schroniska...":placz::placz::placz:
  7. Baca jest cudownym psem, kochającym ludzi. Ufa im pomimo, że nigdy nie zaznał od nich niczego dobrego
  8. Dzisiaj Figusia robiła to co zwykle, czyli strzegła biura:evil_lol:. Głośnym szczekaniem informowała o tym, że ktoś wchodzi po czym witała gości merdaniem ogonka.
  9. Dzisiaj Rudzik był na spacerze z Hania. Zadziwiające jest to ile w nim jest energii. Rudzik zachowuje sie młodzik.
  10. Dzisiaj Karuś był na ponad 2 godzinnym spacerze. Kasia i Magda postanowiły pójść z nim nową trasą i biedaczki zgubiły się w lesie. Dopiero po godzinie błądzenia udało im się znaleźć drogę powrotną. Gdy wróciły Karuś był tak zmęczony, że sam poszedł do sojego boksu, wypił miskę wody i poszedł spać.
  11. Dzisiaj Lordzik czuł się lepiej. Biała paskuda z małą czarną paskudką uciekły mi dzisiaj z klatki:evil_lol:, gdy wyciągaliśmy ich koleżankę na sesje zdjęciową. Lordzik popatrzył na mnie takim wzrokiem jakby mówił " nie jestem jeszcze taki stary i chory jak wam sie wydaje.."
  12. Dzisiaj Fredziński znów był na spacerku w lesie i oczywiście jak zwykle musiał zaliczyć kąpiel w rzece. Fred na prawdę potrafi czynić cuda Jeszcze 2 miesiące temu Alaska bała się własnego cienia. Nie chciała mieć nic wspólnego z jakim kolwiek człowiekiem, a o założeniu smyczy nie było mowy. A teraz cieszy się na nasz widok, bez problemu daje sobie założyć smycz i dziarsko maszeruje na spacer u boku Freda.
  13. Dzisiaj byliśmy z Majkim na spacerze. Niuniek znów zachowywał się jakby miał 10 miesięcy a nie lat. Biegał skakał i cały czas domagał się pieszczot. Jet po prostu cudowny i prze kochany.:loveu::loveu::loveu:
  14. Na szczęście Irtysz nie czekał długo w schronisku na nowy dom:multi::multi::multi:. Wczoraj został adoptowany:lol:. Jego nowi Państwo zakochali się w nim od pierwszego wejrzenia. Przed adopcją skontaktowali się z jego byłym właścicielem, który przyjechał do schroniska i przekazał osobiście wszystkie informacje o psiaku. Na zapoznawczym spacerze Irtysz sam zaczął podchodzić do nowych państwa i domagał się od nich głaskania. Cieszę się, że wszystko dobrze sie skończyło i Irtysz praktycznie nie zdążył zaznać schroniskowego życia. Piesku bądź szczęśliwy w nowym domku!!!
  15. Kilka Fotek z sobotniego spaceru. I mój kochany uśmiechnięty Pycholek :loveu: A oto Alaska
  16. Niestety dla ludzi Lord jest za stary i do tego chory. Dużo ludzi o niego pyta, ale zawsze kończy się tym samym pytaniem " a nie macie młodszych...":angryy:
  17. Tak jak pisała Kate nie może zrozumieć co sie stało. Gdzie jest? i dlaczego nie ma jego Pana? Na razie Irtysz unika kontaktu z kim kolwiek. Na próbę zbliżenia się do niego reaguje warczeniem.
  18. Przemek wiem, że Lękuś bardzo potrzebuje domku, ale nie wiem czy dom w którym jest 5 miesięczne dziecko to dobry pomysł. Lękuś jest psem bojaźliwym, który będzie wymagał dużo poświecenia ze strony nowych właścicieli. Cierpliwego i stopniowego oswajania. Nie wiem czy Ci Państwo będą mogli mu poświecić wystarczająco dużo czasu, przy takim maluchu jest mnóstwo roboty. Po drugie co będzie jak maluszek zacznie poruszać się po domu i ganiać psy. Z doświadczenia wiem, że małe dzieci potrafią naprawdę mocno ciągać, przytulać itp.. Robią to nie świadomie. Obawiam się, że dla Lękusia to będzie za duży stres. Ze strachu mógłby próbować ugryźć dziecko i co wtedy? Powrót do schroniska? Lękuś by tego nie zniósł. Bardzo bym chciała aby Lękuś wreszcie znalazł nowy, kochający domek, ale musisz przemyśleć czy ten dom będzie odpowiedni i czy Lękuś będzie się w nim czuł dobrze.
  19. wczoraj Majki był na 2 długich spacerach. Jak na 10 letniego psa jest w świetnej formie. Cały czas dzielnie maszerował przy mojej nodze. Biegał za piłeczką i patykami.
  20. Dzisiaj właściciel przywiózł Irtysza do schroniska :placz:. Jutro mój TZ będzie w schronisku to zobaczy jak sobie radzi i jak reaguje na obcych. Jak się uda to wyprowadzi go na spacer.
  21. Wcielo mojego posta. Nic pisze jeszcze raz Pisałyśmy, że Togo jest łagodny do ludzie i nie akceptuje innych psów. W schronisku początkowo atakował każdego psa. Po kastracji i socjalizacji z innym psami zmienił się. Mógł przebywać w jednym boksie z innymi psami, nawet samcami, jednak pod warunkiem, że był karmiony oddzielnie. Atakował psy podczas jedzenia. W schronisku większość czasu mieszkał sam w boksie. Na spacerach przechodził obok innych psów obojętnie, nie zwracał na nie uwagi.
×
×
  • Create New...